RELOAD – Łukasz Cetnarski (30.10.2008)

RELOAD - Crime Theories

Swoim debiutanckim albumem, grupa RELOAD ma szansę zjednać sobie sympatię zarówno sympatyków progresywnego rocka, jak i prog metalu. Kontrakt z Insanity Records, sesja w Lynx Studio i sama płyta, to tylko niektóre z tematów, na które miałem okazję porozmawiać z gitarzystą zespołu – Łukaszem…
Zapraszam do przeczytania poniższego wywiadu.


Witam, chciałem pogratulować Wam wydania udanego debiutanckiego krążka.

Dziękujemy bardzo

Czy możecie pokrótce opowiedzieć, co działo się w zespole przed nagraniem tego materiału?

Przed wydaniem materiału w obecnej postaci borykaliśmy się z częstymi zmianami składu.
Pierwsze utwory, zaczęły powstawać w 2005r w jeszcze 3-osobowym składzie
(bas. klawisze, gitara). Wtedy również klarowała się wizja muzyki, jaką chcemy tworzyć i to w jakim kierunku chcemy podążać.
Od tamtej pory skład zespołu zmieniał się kilkakrotnie. Niezależnie jednak od tego wciąż tworzyliśmy nowe utwory a chęć zaskakiwania i stworzenia czegoś oryginalnego pchała nas do przodu. Międzyczasie zagraliśmy kilka lokalnych koncertów, dając znać o swoim istnieniu. W czasie nagrywania materiału Demo doszedł do nas wokalista świetny Michał Żaczek. Niedługo potem opuścił nas równie dobry perkusista Krzysztof Pilch, którego miejsce jego zajął Tomasz Kasprzak. Wtedy również postanowiliśmy rozszerzyć skład zespołu o drugą gitarę elektryczną. Posadę drugiego gitarzysty objął Jakub Cetnarski a za bas chwycił młody i utalentowany Marek Marchewicz .
Podsumowując obecny skład zespołu w postaci:
Michał Żaczek – wokal
Łukasz cetnarski – gitara 1
Jakub Cetnarski – gitara 2
Dawid Gancarz – klawisze
Marek Marchewicz – bass
Tomasz Kasprzak – perkusja
ostatecznie wyklarował się jakieś 6-7 miesięcy przed zarejestrowaniem „Crime Theories”

Kiedy wiązaliście się z Insanity Records, album nie był jeszcze gotowy. Jak myślicie co przekonało wytwórnię do związania się z Reload? Czy atutem były utwory demo? Czy np. pewna wizja tego jak ma wyglądać album?

Kiedy nagraliśmy materiał Demo zaczęliśmy rozsyłać go do różnych wydawnictw, firm fonograficznych etc.
Miłym zaskoczeniem był telefon od Rafał Adamkiewicza z „Insanity records”, który przesłuchał naszą demówkę i zaproponował nam współpracę.
Wiedzieliśmy ze wytwórnia „Insanity Records” specjalizuje się w wydawaniu ciekawych i niebanalnych kapel dlatego wizja trafienia pod skrzydła takiej wytwórni wzbudziła w nas wielką radość i jeszcze bardziej zmobilizowała do pracy.
Według mnie to właśnie wysłany materiał demo, przekonał Rafała do tego, że warto w nas „zainwestować”

Sfera tekstowa i okładka stanowią część konceptu. Czy możecie go przybliżyć?

Tak, chcieliśmy stworzyć koncept album i się udało. Intro, outro, wstawki między utworami oraz same utwory oczywiście mają dać obraz historii pewnego człowieka uwikłanego w konflikt z prawem, który walczy ze sobą, ze swoją przeszłością, gdyż nie chce do niej wracać, lecz niestety sytuacja go do tego zmusza. W tekstach zawarte są przemyślenia, wnioski Toma C. a tym samym nakreślony zostaje portret psychologiczny „przestępcy”, czułego na ludzką krzywdę. Zależało nam żeby również cała okładka stanowiła część tego konceptu, po kilku nieudanych próbach udało nam się w końcu uzyskać zadowalający efekt.

Kto jest odpowiedzialny za grafikę zawartą na albumie? Trzeba przyznać, ze naprawdę współgra z muzyką

Jeśli chodzi o okładkę płyty to punktem wyjścia był tytuł „Crime Theories”. Po kilku nieudanych próbach zobrazowania go coverem okładki, ostateczne zdjęcie, które wszyscy zaakceptowaliśmy wykonał Robert Kacprzak.. Po przedstawieniu wstępnej wizji z naszej oraz po podesłaniu kilku ilustracji grafikami wewnątrz oraz poskładaniem, wszystkiego do kupy zajął się Sławek Wierny z „Autorien Studio” za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni.
Nad całością czuwał Raf Adamkiewicz.
Wiadomo, że ludzie są różni i jednym przypadnie ona do gustu innym wręcz przeciwnie ale myślę ze nikt nie przejdzie obok niej obojętnie.
Osobiście bardzo zadowolony jestem z efektu końcowego, a gdy pierwszy raz zobaczyłem okładkę w całości nie miałem wątpliwości, że wspaniale współgra ona z materiałem zawartym na krążku..

Nie obawialiście się nagrywać albumu metalowego w krakowskim Lynx studio? Lynx słynie w sumie z produkcji prog rockowych. Jak przebiegała praca w studio nad Waszym albumem?

Nie wchodziliśmy do studia z myślą, że „musimy nagrać materiał metalowy” chcieliśmy po prostu zarejestrować nasz materiał z jak najlepszym efektem końcowym.
Do wyboru studia w „Lynx” Krakowie przyczynił się w pewnym stopniu termin planowanego na przełom sierpnia i wrzepienia wydania płyty i związany z tym brak czasu na szukanie i wybranie w „studiach”.
Jednak bez wątpienia stwierdzić musimy, że pośpiech, przynajmniej w tym przypadku wyszedł nam na zdrowie. Możliwość pracy z Ryszardem Kramarskim jego pomoc , oraz profesjonalizm i zaangażowanie w podejściu do pracy bardzo nam pomogły i bez wątpienia wpłynęły na ostateczny kształt „Crime Theories”
Dla większości z nas był to pierwszy kontakt z profesjonalnym studiem nagraniowym
Ja ogólnie chciałbym żeby materiał w ostatecznej formie brzmiał nieco ciężej ale jak na debiut, nasze możliwości finansowe i czas który mieliśmy uważam ze i tak jest dobrze.
Jeszcze raz wielkie dzięki dla Ryszarda Kramarskiego.

Uważam, ze wasza muzyka jest, jak na prog metal dość unikalna. Mam tu na myśli brak jednoznacznego wzorowania się, a nawet zalążek własnego stylu.
Jak udało Wam się to osiągnąć już na debiutanckim albumie?


Nigdy nie chcieliśmy gać „jak ktoś”, nie chcieliśmy powielać schematów chociażby kapel prog-metalowych. Wręcz przeciwnie staraliśmy się drogą kompromisu i godzenia pomysłów poszczególnych członków zespołu stworzyć coś „swojego”. A pomysły te to wypadkowa bardzo różnych stylów muzycznych od klasycznego rocka , przez jazz, muzykę poważną, czy muzykę filmową . Jeśli ktoś porównuje nas do innych kapel a najczęściej za sprawą wokalu Michała jest to „Iron Maiden” co ja uważam za niezbyt trafne porównanie to ok., w końcu wszyscy wiemy co „Iron Maiden” osiągnęli.
Ale jeśli ktoś tak jak Ty zauważa „zalążek własnego stylu” to to dopiero jest kopniak i dodatkowa siła napędowa do tego by dalej podążać wytyczoną sobie ścieżką.

Czytałem kilka recenzji waszego krążka – i nie spotkałem się z negatywną. Czy jesteście zadowoleni z odbioru albumu w mediach?

Ja spotkałem się z kilkoma negatywnymi opiniami ale i tak zaskoczeni jesteśmy tak pozytywnym odbiorem Crime Theories w mediach.

Będzie można Was zobaczyć na Insanty fest. Czy macie w planach również inne koncerty w innych miejscach?

Niestety z powodu problemów ze środkiem transportu nie udało nam się dotrzeć na festiwal.
Niedawno skończyliśmy trasę „Tour of Reflection” a teraz będziemy chcieli skupić się nad tworzeniem nowego materiału.

Jak wyglądają Wasze koncerty, czy gracie jedynie materiał z „Crime theories”, czy możemy spodziewać się również innych kompozycji?

Nasze koncerty to przede wszystkim ogrywanie materiału z „Crime Theories”, było kilka pomysłów aby odgrzać numery powstałe w pierwszym okresie działalności zespołu, ale póki co pozostajemy przy promowaniu naszego debiutanckiego materiału.

Często bywa tak, że zespoły, kiedy wydają album… pomysły na nim zawarte były spisane dużo wcześniej. W momencie wydania płyty czasem krystalizuje się już wizja kolejnego albumu. Czy tak jest też w Waszym przypadku? Czy myślicie już nad kolejnymi utworami?

Materiał na pierwsza płytę powstawał dość spontanicznie. Gdy mieliśmy już wstępna wizję numeru zaczynaliśmy go dopracowywać w szczegóły i kilkakrotnie nawet zmieniać dany motyw zanim doszliśmy do zadowalającego nas efektu. Jako ,że skład zespołu kilkakrotnie ulegał zmianie prace nad debiutanckim materiałem trwały dość długo ale dzięki temu na stworzony materiał udało nam się spojrzeć z kilku perspektyw. Nie możemy jednak stwierdzić żeby pomysły spisywana było dużo wcześniej przed ich zarejestrowane, a nawet kilka zmian w wprowadzanych było w trakcie ich nagrywania w studio.
A co do nowego materiału to owszem, mamy już kilka pomysłów na nowe utwory, jednak niczego nie chcemy robić na siłę czy pod presją czasu.

Jakie są plany na przyszłość zespołu Reload?

Nasze plany hmmm.
Na pewno chcielibyśmy wydać następną płytę, na pewno jeszcze lepszą od pierwszej.
Może jakaś trasa koncertowa poza granicami naszego kraju.

Dziękuję za poświęcony czas i poproszę o kilka słów na zakończenie dla czytelników Rock Area.

Dziękujemy wszystkim, czytelnikom serwisu Rock Area, za pozytywne opinie jak i za słowa krytyki, które motywują nas do stawania się jeszcze lepszymi.
Kupujcie płyty, przychodźcie na koncerty i dawajcie nam swoje obiektywne opinie.

Dzięki za wywiad
Łukasz Cetnarski


Pytał: Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *