NEWBREED – Tomasz Wołonciej i Szymon Fiuk (01.07.2011)

newbreed

Grupa NEWBREED znana jest czytelnikom serwisu Rock Area, bowiem od paru lat mamy przyjemność patronować zespołowi. Jest to jeden z bandow, który uświetnił nasz koncert urodzinowy.
Z tym większą radością dowiedzieliśmy się, że trafili pod skrzydła Metal Mind. Nowa płyta jest już w sklepach, a my nie darowaliśmy sobie okazji – i wypytaliśmy bielskich progmetalowców głównie o nowy album.


– Gratuluję wydania bardzo dobrego albumu, nie będę wypytywał o proces jego powstawania, bo można go było śledzić na łamach Rock Area w Dzienniku Pokładowym.
Powiedzcie jednak w skrócie, kiedy zaczęły kiełkować pierwsze kompozycje na nowy album i skąd pomysł na nazwanie materiału po prostu Newbreed?


Szymon: Prace nad szkieletem nowego albumu zaczęły się pod koniec 2009 roku. Zaczęliśmy wtedy spokojnie myśleć nad nagraniem nowego albumu, ale była to dopiero faza przemyśleń. Wtedy tez podjedliśmy decyzję o zmianie pracy charakteru nad nowymi kompozycjami, i każdy z nas od tego momentu zaczął pracować to w piwnicy to na strychu nad swoimi numerami :D. w połowie roku udało nam się stworzyć 3 kawałki w wersji umożliwiającej test na scenie. Właściwe nagrywanie, które minimalnie zmieniło ostateczny wygląd wszystkich kawałków i obraz całego albumu zaczęliśmy początkiem 2011. A o tytule albumu zadecydował właśnie sposób pracy i czas w jakim to przedsięwzięcie realizowaliśmy. Nie było żadnych podziałów i pracowaliśmy nad wszystkim razem – po prostu NeWBReeD


– Jak to się stało że udało wam się znaleźć pod skrzydłami Metal Mind?

Szymon: Stoją za tym długie rozmowy i negocjacje.

Tomek: Tak – to prawda. Właściwie już rok po nagraniu CHILD OF THE SUN – nasza ówczesna wytwórnia Insanity Records pytała ciągle o kolejne nagranie. W międzyczasie było dużo koncertów itp. I oddaliśmy tylko materiał na płytę DVD, którą z resztą wydali w zajebistej formie. Ale ponieważ nagrywanie „czarnego albumu” ciągnęło się nam jak temat „Mody na Sukces” rynek się nieco zmienił i Insanity zwinęło żagle. Wtedy napisaliśmy do kilku pozostałych jeszcze wytwórni co i jak – oni też napisali co i jak i podpisaliśmy umowę z MMP i super. Płyta jest na rynku – zapraszamy do sklepów. To bardzo ważne – bo jak nie będziecie kupować to niedługo już „nie będzie niczego”.


– Skąd pomysł na zaproszenie Vogg’a i Lipy. Czy kiedy ich zapraszaliście do występu w waszych utworach – kawałki były już gotowe?

Szymon: Lubimy współpracę z ciekawymi i utalentowanymi artystami, ponieważ prawie za każdym razem przynosi to zaskakujący efekt. Kiedy podjęliśmy decyzję o zaproszeniu Lipy i Vogga kawałki mieliśmy gotowe. Zostawiliśmy im jednak całkowitą swobodę w ich sferze działania.

Tomasz: Jesteśmy fanami tych dwóch muzyków i z radością przyjęliśmy wiadomość że chcą użyczyć swego talentu na naszym albumie. Obaj wcześniej wyrażali pochlebne opinie o side projektach Stanley’a (naszego perkamana) Egoist http://www.myspace.com/egoistpoland oraz Słonina http://www.myspace.com/slonina1000 . Tomek szczególnie o elektronicznych kawałkach – więc gdy uznaliśmy że chcemy mieć elektroniczny utwór to koniecznie złożymy mu propozycję ;D Natomiast Wacek to świetny gitarzysta i już na albumie IF I WERE THE RAIN chcieliśmy mieć jego solo, ale dopiero teraz się udało. Pozdrawiamy Was Panowie gorąco i dziękujemy!

NB1

– Dlaczego trafili akurat do tych a nie innych utworów. Po pojawieniu się Lipy, spodziewałem się czegoś – przyznam – bardziej spektakularnego 😉


Tomek: Wiesz Lipa jak każdy muzyk chciałby zrobić coś nowego, innego niż wcześniej robił. Myślę że jakbyśmy go zaprosili żeby nam zaśpiewał coś w stylu „Nóż” to może i by się zgodził ale wiadomo że to by było tylko zagranie pod publiczkę. A my chcieliśmy go na albumie głównie z pobudek artystycznych. Wierze że ten album nie potrzebuje gwiazdorskiego występu gwiazdora żeby być ciekawym ;D

Szymon: Jeżeli chodzi o przydział kawałków, to myślę, że wyszło to jakoś intuicyjnie. Uznaliśmy, że akurat te kawałki najlepiej będą to znamienitych gości pasowały :D. A jeżeli chodzi o Lipę, to myślę, że jego wokal wyśmienicie dopasował się do elektronicznego klimatu kawałka, on Tomasz zaśpiewał znakomicie – bo jest zaaaajebisty.


– Interesuje mnie ten proces, bo o ile gitarowa solówka to pewna dowolność – to czy Lipa sam ułożył melodie? Czy dostał od was gotowca do odśpiewania?

Szymon: Tak jak mówiłem wcześniej, Zarówno Lipa jak i Vogg mieli pełną swobodę.

Tomek: Lipa dostał utwór i tekst. Całość zaśpiewał i wymyślił sam.


– Chciałem zapytać o okładkę albumu. Wnętrze jest powiedziałbym… bardziej wypasione od minimalistycznego frontu. A jednak za projektem stoi znane w branży nazwisko. Proszę kilka słów wyjaśnienia… Skąd pomysł na taką formę.

Szymon: Front nawiązuje do bardziej zwartej i mocniejszej struktury nowego albumu, natomiast jak powiedziałeś wypasione wnętrze odzwierciedla jednak jego wewnętrzną kompleksowość 😀 Pachu jest świetnym grafikiem i nakreśliliśmy mu jedynie ogólną wizję tego co chcielibyśmy oddać poprzez oprawę graficzną a on świetnie to zrozumiał i przygotował wspaniałą okładkę.

Tomek: Pachu dostał w tym roku Fryderyka za okładkę ACID DRINKERS. Dobrze że go docenili bo jest świetnym grafikiem i super profesjonalnym – cierpliwym, miłym etc. Ale co ważne to przede wszystkim nasz kumpel. Znamy się od liceum. Poznaliśmy się bodaj na naszym drugim koncercie ever – wiele, wiele lat temu.


– Album został właśnie wydany… ale to chyba nienajszczęśliwszy czas na koncertową promocję… wakacje to raczej festiwale i koncertowy sezon ogórkowy – jakie macie zatem plany promocyjne?

Szymon: Jesteśmy świeżo po premierze i towarzyszą nam wielkie emocje z tym związane, Oczywiście planujemy koncerty promocyjne, ale nie ma jeszcze szczegółowego planu.

Tomasz: Faktycznie lato to festiwaliki różnego rodzaju. Ale myślę że jesienią zrobimy choćby niewielką trasę klubową i będzie ok. Zresztą – podstawę naszego występu live tworzą nowe numery już od 1,5 roku chyba…Natomiast od początku czerwca dużo czasu zajmuje nam „obsługiwanie mediów” – które nam podsyła MMP. Bo jednak niemal codziennie są wywiady przez tel, net etc. Był tez dwudniowy wyjazd związany tylko z prasą i będzie ponoć jeszcze kolejny. Szczegóły na facebooku.


– Jako utwór promujący album wybraliście paradoksalnie utwór najdłuższy… niby owszem najbardziej reprezentatywny, ale to chyba nie ten kawałek będzie grany w rozgłośniach radiowych 😀

Szymon: Nie wiem co napisać bo to mój numer 😀

Tomek: Jak Tomek Kasprzyk w Antyradiu robił z nami wywiad i popatrzył na licznik od razu powiedział – „zredukujemy do połowy jak ma u nas lecieć” 😉 cóż trudno. Może jeszcze przyjdzie czas ze zaczniemy grać po prostu piosenki. Ale i tak go puszczają w takie formie jak został nagrany – widocznie tylko straszyli ;D


– Jest i teledysk. Nie mieliście ochoty zarejestrować klipu „ze scenariuszem”. Kiedy został nagrany i jak długo to trwało – no i kto był zaangażowany w jego tworzenie?
Obraz nagrany jest w Rude Boyu… to chyba miejsce dla was szczególne – to tam powstało wasze DVD.


Szymon: Teledysk zrealizowaliśmy praktycznie całkiem sami a mózgiem całej operacji był Stanley. skorzystaliśmy też z pomocy naszego dobrego kolegi Szymona Twardka. Co do scenariusza teledysku to zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem fabuły ale ostatecznie uznaliśmy, że zrobimy teledysk prosty pokazujący po prostu jak gramy i jakie towarzyszą temu emocje 😀 Rudeboy jest natomiast dla nas miejscem bardzo szczególnym bo czujemy się tam jak w domu.


– Jakie są wasze nadzieje związane z wydaniem nowego albumu. W końcu macie kontrakt z jednym z dwóch poważniejszych w Polsce wydawców rocka/metalu… Czy spodziewacie się przełomu popularności? 😉

Szymon: Na pewno woda sodowa nie uderzy nam do głowy, i choć wszyscy „początkujący” zawsze tak mówią a potem świrują :D, ale na pewno chcielibyśmy aby nasza muzyka zyskała popularność w szerszych kręgach. MetalMind ma świetną promocję która pracuje pełną parą i już można zobaczyć efekty.

Tomasz: Dokładnie – wiesz nigdy nie myślałem że nasza kapela pojawi się w normalnym paśmie Polskiego Radia lub TVP. A tak się teraz dzieje. Zawsze jak nas puścili gdzieś po 22.00 to był sukces. To miłe. Pamiętajmy jednak że to tylko pół-środki. Naszym celem była, jest zawsze będzie – muzyka. Wiadomo kontrakt umożliwia lepsze warunki promocji etc. Ale podstawą jest robić taką muzykę jaką się czuje i umie wykonywać najlepiej.


– Ostatni akapit, na swoistą pointę – zostawiam Wam. Co chcielibyście przekazać czytelnikom Rock Area?

Szymon: Końcówka dla ciebie Broda

Tomasz: Przede wszystkim chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować czytelnikom rockarea za uwagę jaką nam poświęcają – nie tylko teraz, ale w ogóle. Wielkie też dzięki dla redakcji za ciągłe wsparcie. Oby do zobaczenia na Waszym koncercie z okazji urodzin ;D
Przyjaciele zerknijcie proszę na: www.newbreed.metal.pl oraz facebook i posłuchajże naszej nowej płyty. Pozdrowienia od NEWBREED!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *