Grupa NEWBREED znana jest czytelnikom serwisu Rock Area, bowiem
od paru lat mamy przyjemność patronować zespołowi. Jest to jeden z
bandow, który uświetnił nasz koncert urodzinowy.
Z tym większą radością dowiedzieliśmy się, że trafili pod skrzydła Metal
Mind. Nowa płyta jest już w sklepach, a my nie darowaliśmy sobie okazji
– i wypytaliśmy bielskich progmetalowców głównie o nowy album.
– Gratuluję wydania bardzo dobrego albumu, nie będę wypytywał o
proces jego powstawania, bo można go było śledzić na łamach Rock Area w
Dzienniku Pokładowym.
Powiedzcie jednak w skrócie, kiedy zaczęły kiełkować pierwsze kompozycje
na nowy album i skąd pomysł na nazwanie materiału po prostu Newbreed?
Szymon: Prace nad szkieletem nowego albumu zaczęły się pod koniec 2009
roku. Zaczęliśmy wtedy spokojnie myśleć nad nagraniem nowego albumu, ale
była to dopiero faza przemyśleń. Wtedy tez podjedliśmy decyzję o
zmianie pracy charakteru nad nowymi kompozycjami, i każdy z nas od tego
momentu zaczął pracować to w piwnicy to na strychu nad swoimi numerami
:D. w połowie roku udało nam się stworzyć 3 kawałki w wersji
umożliwiającej test na scenie. Właściwe nagrywanie, które minimalnie
zmieniło ostateczny wygląd wszystkich kawałków i obraz całego albumu
zaczęliśmy początkiem 2011. A o tytule albumu zadecydował właśnie sposób
pracy i czas w jakim to przedsięwzięcie realizowaliśmy. Nie było
żadnych podziałów i pracowaliśmy nad wszystkim razem – po prostu
NeWBReeD
– Jak to się stało że udało wam się znaleźć pod skrzydłami Metal Mind?
Szymon: Stoją za tym długie rozmowy i negocjacje.
Tomek: Tak – to prawda. Właściwie już rok po nagraniu CHILD OF THE SUN –
nasza ówczesna wytwórnia Insanity Records pytała ciągle o kolejne
nagranie. W międzyczasie było dużo koncertów itp. I oddaliśmy tylko
materiał na płytę DVD, którą z resztą wydali w zajebistej formie. Ale
ponieważ nagrywanie „czarnego albumu” ciągnęło się nam jak temat „Mody
na Sukces” rynek się nieco zmienił i Insanity zwinęło żagle. Wtedy
napisaliśmy do kilku pozostałych jeszcze wytwórni co i jak – oni też
napisali co i jak i podpisaliśmy umowę z MMP i super. Płyta jest na
rynku – zapraszamy do sklepów. To bardzo ważne – bo jak nie będziecie
kupować to niedługo już „nie będzie niczego”.
– Skąd pomysł na zaproszenie Vogg’a i Lipy. Czy kiedy ich
zapraszaliście do występu w waszych utworach – kawałki były już gotowe?
Szymon: Lubimy współpracę z ciekawymi i utalentowanymi artystami,
ponieważ prawie za każdym razem przynosi to zaskakujący efekt. Kiedy
podjęliśmy decyzję o zaproszeniu Lipy i Vogga kawałki mieliśmy gotowe.
Zostawiliśmy im jednak całkowitą swobodę w ich sferze działania.
Tomasz: Jesteśmy fanami tych dwóch muzyków i z radością przyjęliśmy
wiadomość że chcą użyczyć swego talentu na naszym albumie. Obaj
wcześniej wyrażali pochlebne opinie o side projektach Stanley’a (naszego
perkamana) Egoist http://www.myspace.com/egoistpoland oraz Słonina
http://www.myspace.com/slonina1000 . Tomek szczególnie o elektronicznych
kawałkach – więc gdy uznaliśmy że chcemy mieć elektroniczny utwór to
koniecznie złożymy mu propozycję ;D Natomiast Wacek to świetny
gitarzysta i już na albumie IF I WERE THE RAIN chcieliśmy mieć jego
solo, ale dopiero teraz się udało. Pozdrawiamy Was Panowie gorąco i
dziękujemy!

–
Dlaczego trafili akurat do tych a nie innych utworów. Po pojawieniu się
Lipy, spodziewałem się czegoś – przyznam – bardziej spektakularnego 😉
Tomek: Wiesz Lipa jak każdy muzyk chciałby zrobić coś nowego, innego niż
wcześniej robił. Myślę że jakbyśmy go zaprosili żeby nam zaśpiewał coś w
stylu „Nóż” to może i by się zgodził ale wiadomo że to by było tylko
zagranie pod publiczkę. A my chcieliśmy go na albumie głównie z pobudek
artystycznych. Wierze że ten album nie potrzebuje gwiazdorskiego występu
gwiazdora żeby być ciekawym ;D
Szymon: Jeżeli chodzi o przydział kawałków, to myślę, że wyszło to jakoś
intuicyjnie. Uznaliśmy, że akurat te kawałki najlepiej będą to
znamienitych gości pasowały :D. A jeżeli chodzi o Lipę, to myślę, że
jego wokal wyśmienicie dopasował się do elektronicznego klimatu kawałka,
on Tomasz zaśpiewał znakomicie – bo jest zaaaajebisty.
– Interesuje mnie ten proces, bo o ile gitarowa solówka to pewna
dowolność – to czy Lipa sam ułożył melodie? Czy dostał od was gotowca
do odśpiewania?
Szymon: Tak jak mówiłem wcześniej, Zarówno Lipa jak i Vogg mieli pełną swobodę.
Tomek: Lipa dostał utwór i tekst. Całość zaśpiewał i wymyślił sam.
– Chciałem zapytać o okładkę albumu. Wnętrze jest
powiedziałbym… bardziej wypasione od minimalistycznego frontu. A
jednak za projektem stoi znane w branży nazwisko. Proszę kilka słów
wyjaśnienia… Skąd pomysł na taką formę.
Szymon: Front nawiązuje do bardziej zwartej i mocniejszej struktury
nowego albumu, natomiast jak powiedziałeś wypasione wnętrze
odzwierciedla jednak jego wewnętrzną kompleksowość 😀 Pachu jest
świetnym grafikiem i nakreśliliśmy mu jedynie ogólną wizję tego co
chcielibyśmy oddać poprzez oprawę graficzną a on świetnie to zrozumiał i
przygotował wspaniałą okładkę.
Tomek: Pachu dostał w tym roku Fryderyka za okładkę ACID DRINKERS.
Dobrze że go docenili bo jest świetnym grafikiem i super profesjonalnym –
cierpliwym, miłym etc. Ale co ważne to przede wszystkim nasz kumpel.
Znamy się od liceum. Poznaliśmy się bodaj na naszym drugim koncercie
ever – wiele, wiele lat temu.
– Album został właśnie wydany… ale to chyba nienajszczęśliwszy
czas na koncertową promocję… wakacje to raczej festiwale i koncertowy
sezon ogórkowy – jakie macie zatem plany promocyjne?
Szymon: Jesteśmy świeżo po premierze i towarzyszą nam wielkie emocje z
tym związane, Oczywiście planujemy koncerty promocyjne, ale nie ma
jeszcze szczegółowego planu.
Tomasz: Faktycznie lato to festiwaliki różnego rodzaju. Ale myślę że
jesienią zrobimy choćby niewielką trasę klubową i będzie ok. Zresztą –
podstawę naszego występu live tworzą nowe numery już od 1,5 roku
chyba…Natomiast od początku czerwca dużo czasu zajmuje nam „obsługiwanie
mediów” – które nam podsyła MMP. Bo jednak niemal codziennie są
wywiady przez tel, net etc. Był tez dwudniowy wyjazd związany tylko z
prasą i będzie ponoć jeszcze kolejny. Szczegóły na facebooku.
–
Jako utwór promujący album wybraliście paradoksalnie utwór
najdłuższy… niby owszem najbardziej reprezentatywny, ale to chyba nie
ten kawałek będzie grany w rozgłośniach radiowych 😀
Szymon: Nie wiem co napisać bo to mój numer 😀
Tomek: Jak Tomek Kasprzyk w Antyradiu robił z nami wywiad i popatrzył na
licznik od razu powiedział – „zredukujemy do połowy jak ma u nas
lecieć” 😉 cóż trudno. Może jeszcze przyjdzie czas ze zaczniemy grać po
prostu piosenki. Ale i tak go puszczają w takie formie jak został
nagrany – widocznie tylko straszyli ;D
– Jest i teledysk. Nie mieliście ochoty zarejestrować klipu „ze
scenariuszem”. Kiedy został nagrany i jak długo to trwało – no i kto był
zaangażowany w jego tworzenie?
Obraz nagrany jest w Rude Boyu… to chyba miejsce dla was szczególne – to tam powstało wasze DVD.
Szymon: Teledysk zrealizowaliśmy praktycznie całkiem sami a mózgiem
całej operacji był Stanley. skorzystaliśmy też z pomocy naszego dobrego
kolegi Szymona Twardka. Co do scenariusza teledysku to zastanawialiśmy
się nad wprowadzeniem fabuły ale ostatecznie uznaliśmy, że zrobimy
teledysk prosty pokazujący po prostu jak gramy i jakie towarzyszą temu
emocje 😀 Rudeboy jest natomiast dla nas miejscem bardzo szczególnym bo
czujemy się tam jak w domu.
– Jakie są wasze nadzieje związane z wydaniem nowego albumu. W
końcu macie kontrakt z jednym z dwóch poważniejszych w Polsce wydawców
rocka/metalu… Czy spodziewacie się przełomu popularności? 😉
Szymon: Na pewno woda sodowa nie uderzy nam do głowy, i choć wszyscy
„początkujący” zawsze tak mówią a potem świrują :D, ale na pewno
chcielibyśmy aby nasza muzyka zyskała popularność w szerszych kręgach.
MetalMind ma świetną promocję która pracuje pełną parą i już można
zobaczyć efekty.
Tomasz: Dokładnie – wiesz nigdy nie myślałem że nasza kapela pojawi się w
normalnym paśmie Polskiego Radia lub TVP. A tak się teraz dzieje.
Zawsze jak nas puścili gdzieś po 22.00 to był sukces. To miłe.
Pamiętajmy jednak że to tylko pół-środki. Naszym celem była, jest
zawsze będzie – muzyka. Wiadomo kontrakt umożliwia lepsze warunki
promocji etc. Ale podstawą jest robić taką muzykę jaką się czuje i umie
wykonywać najlepiej.
– Ostatni akapit, na swoistą pointę – zostawiam Wam. Co chcielibyście przekazać czytelnikom Rock Area?
Szymon: Końcówka dla ciebie Broda
Tomasz: Przede wszystkim chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować
czytelnikom rockarea za uwagę jaką nam poświęcają – nie tylko teraz, ale
w ogóle. Wielkie też dzięki dla redakcji za ciągłe wsparcie. Oby do
zobaczenia na Waszym koncercie z okazji urodzin ;D
Przyjaciele zerknijcie proszę na: www.newbreed.metal.pl oraz facebook i posłuchajże naszej nowej płyty. Pozdrowienia od NEWBREED!!!



















































