AEON ZEN – Richard Hinks (14.07.2009)

AEON ZEN - A Mind's Portrait

Na scenie progresywnej pojawił się nowy projekt nazwany AEON ZEN.
Obsada wokalna na debiutanckim albumie – A mind’s Portrait jest imponująca. Zadałem kilka pytań twórcy zespołu – Richardowi Hinks.
Nie wahajcie się przeczytać poniższego wywiadu, możecie się z niego dowiedzieć nieco o albumie, muzykach i planach grupy…


Kiedy powstał Aeon Zen?

Aeon Zen został założony przeze mnie (Rich Hinks) i Lloyda Musto w czerwcu 2008.

Kiedy zdecydowaliście się założyć własny zespół? Tuż po opuszczeniu grupy Timefall, a może zamiar założenia własnego zespołu był powodem waszego odejścia z Timefall?

Nasz ówczesny zespół, Timefall, miał problemy z decyzjami co do przyszłości grupy, pomyślałem jak dużo prościej byłoby organizować cały proces muzyczny jeśli byłby kontrolowany przez tak małą grupę ludzi jak to możliwe… Tak więc zacząłem grać na gitarze, basie i klawiszach a także pojawiło się kilka moich partii wokalnych na A Mind’s Portrait. A obecnie pracuję nad skompletowaniem składu koncertowego dla Aeon Zen.

Co znaczy Aeon Zen? Dlaczego wybraliście taką nazwę dla zespołu?

Chciałem nazwy dla zespołu, która zapada w pamięć, a także idealnie opisującą jak brzmi muzyka, którą tworzymy i myślę, że ta nazwa spełnia te założenia. Ja i Lloyd myśleliśmy o nazwie dla zespołu od połowy czerwca 2008 roku, kiedy wyszedłem z propozycją użycia słowa AEON, pomyślałem, ze jest właściwe, jako że Aeon oznacza nieskończoną jednostkę czasu, a wiele tematów naszych utworów porusza w jakiś sposób zagadnienie czasu (tak jak wiele naszych kawałków jest dość długich (śmiech)). Pomyśleliśmy, ze słowo ZEN ładnie to dopełnia, stwarza wieczny stan błogości, oświecenia, jaki mam nadzieję nasza muzyka jest w stanie wywołać.

Czy od początku zamierzaliście stworzyć projekt z tak wieloma gościnnymi występami? Czy może planowaliście założyć regularny zespół?

Tak, od początku zamierzaliśmy wyprodukować album z gościnnymi wokalizami. Ja zawsze planowałem grać na wszystkich instrumentach (oprócz bębnów), więc nie było nigdy planów założenia zwykłego zespołu w takim znaczeniu. Wówczas chciałem stworzyć coś innego od tego co robiłem wcześniej, chciałem też osiągnąć z albumem zapierający dech w piersiach efekt. Miałem dość dobrego materiału, aby obronił się i został zauważony. Myślę, że fakt iż tak wielu wspaniałych wokalistów i muzyków zdecydowało pojawić się na albumie jest dla mnie pochlebstwem i pomoże płycie zrobić kolejny krok naprzód. Zdecydowanie nie jest to typowy album!

Jak wiele czasu zajęło wam skomponowanie tego albumu?

Niektóre z utworów mają swoje pochodzenie jeszcze w naszych (Richa i Lloyda) poprzednich zespołach, na przykład utwór Demise of the Fifth Sun, który jest epickim 12 minutowym kawałkiem pełnym prog metalu datować można na połowę 2006 roku, co oznacza, że miałem 17 lat kiedy g napisałem, wow, nie zdawałem sobie sprawy, że to tak dawno (śmiech) Ale siedem utworów powstało od początku na ten album. Ciężko jest przypisać utworom ramy czasowe, jako że pisaliśmy i nagrywaliśmy materiał jednocześnie, ale powiedziałbym, że napisanie i nagranie albumu zajęło nam 4 miesiące (wliczając niektóre zmiany do starszego materiału, który użyliśmy).
Sposób w jaki funkcjonuje u nas proces twórczy, jest taki że wychodzę z częścią utworu, po czym ja i Lloyd siadamy i aranżujemy to by zobaczyć jak wyjdzie najlepiej, ale jest różnie w zależności od utworu. Na przykład w przypadku Existence napisałem go w całości w kilka godzin, a niektóre jak Heavens Falling, zajęły trochę dłużej czasu pracy nas dwóch nad najlepszymi aranżami.

Jak to się stało, ze zaprosiłeś tak wielu gości?
Wydaje się, że ciężko przekonać muzyków by pojawili się na debiucie…


Skontaktowałem się z wieloma wokalistami, by stali się częścią albumu, miałem na tyle szczęścia, że udało się pozyskać cztery znakomite talenty Elyes Bouchoucha z Myrath, Andi Kravljaca z Silent Call (ex-Seventh Wonder), Andreas Novak z Mind’s Eye i Nilsa K. Rue z Pagan’s Mind i Eidolon. Generalny zamysł gościnnych partii był taki, żeby wokaliści byli zadowoleni z wzięcia w tym udziału, by muzyka i teksty, które dla nich napisaliśmy podobały im się. I oczywiście pozyskaliśmy dodatkowo dwóch muzyków, Matta Shepherda z Timefall i Cristiana Van Schuerbeck z All Too Human, grających gitarowe i klawiszowe solówki na albumie. To było olśniewające do tego stopnia, że mieliśmy więcej życzeń w stosunku do gościnnych partii niż było na nie miejsca!

Jakiś czas temu Mattias Noren ogłosił, że rezygnuje z tworzenia okładek. Jak udało ci się go przekonać by wykonał okładkę na Mind’s Portrait?

Przez lata byłem fanem prac Mattiasa i nie mógłbym wymyślić lepszej osoby, która zrobiłaby okładkę do A Mind’s Portrait. Skontaktowałem się z nim z nadzieją, że będzie w stanie pomóc nam z okładką, jako że definitywnie nie jest to zwykły album. Odpowiedział, że podobało mu się to co usłyszał i dlatego zgodził się abyśmy użyli jego pracy. Więc po raz kolejny udało się pozyskać niesamowity talent jako część albumu.

Dlaczego zdecydowaliście się wydać album przez nową wytwórnię? Próbowaliście się dostać pod skrzydła jakiejś większej wytwórni?

Kiedy poskładałem album studyjny, nie było zespołu, który mógłby koncertować, co ogranicza marketingowo w oczach dużej wytwórni. Wszystko co dotyczyło zespołu przed podpisaniem kontraktu płytowego było zarządzane przeze mnie, więc miało sens utrzymać ten trend. W dodatku wolałem być pewien, że wszystkie sprawy prawne i biznesowe są poprawne. Z tym zamiarem powstała nowa wytwórnia Time Divide Records, by wydać ten materiał. Prostsze będzie dla większej wytwórni przejąć nas w przyszłości..

Czy w ramach promocji Mind’s Portrait zamierzacie koncertować?
Czy na scenie pojawi się jeden czy więcej wokalistów?
A może AEON ZEN pozostanie jedynie projektem studyjnym?


Mogę powiedzieć, że Aeon Zen zdecydowanie będzie grać na żywo. Obecnie w Wielkiej Brytanii tworzę skład koncertowy. Planujemy występować z jednym wokalistą, dwoma gitarzystami i klawiszowcem, ja będę grał na basie, Lloyd na bębnach. Obecnie mogę potwierdzić, że gitarzysta Reece Fullwood (Eumeria, solo) będzie częścią składu koncertowego Aeon Zen, i wspaniale jest mieć na pokładzie tak niesamowitego muzyka. Więc w szeregach Aeon Zen będzie jeszcze więcej talentów. Jak na razie brzmi to fantastycznie, więc mogę cię zapewnić, że warto będzie nas zobaczyć jak tylko zaczniemy grać koncerty. Jestem w stałym kontakcie ze wszystkimi gośćmi występującymi na albumie i mam nadzieję, że nasze ścieżki się skrzyżują na scenie.

Jakie są wasze plany dotyczące promocji albumu?

Pojawiło się sporo świetnych recenzji, wielu recenzentów przyznało nam maksymalne noty (możecie je zobaczyć na naszej stronie: http://www.aeonzen.com/) i jak na razie reakcje na album były fantastyczne, więc to mnie zachwyciło. W kilku magazynach jeszcze pojawią się recenzje w nadchodzących miesiącach Planujemy także pojawić się w kilku internetowych radiostacjach, planuję też rozszerzyć promocję radiową na cały świat.

Czy masz ulubione utwory na albumie?

Ciężko powiedzieć, to zmienia się dość często, ale mogę wymienić Existence (częściowo z powodu jak przebiegał proces twórczy a częściowo z powodu niesamowitych wokali Andiego Kravljaca) i The Demise of the Fifth Sun. Ale uwielbiam je wszystkie na różne sposoby za różny styl i feeling.

Jakie są twoje oczekiwania, czy myślisz że A Mind’s Portrait odniesie sukces??

Oczywiście taki jest mój cel, by jak najwięcej ludzi wysłuchało, kupiło moją muzykę i aby przynosiła im radość. Jak każdy projekt musi być punkt wyjścia i nie wydaje mi się abyśmy mogli wymagać czegoś więcej. Dostępność AEON ZEN się poszerza, a myślę, że stanie się to za sprawą koncertów, ludzie odkryją wiele różnych twarzy, siłę i jakość jaką stanowi A Mind’s Portrait.

Jakie są wasze plany na przyszłość, czy zamierzacie nagrać kolejny album z gośćmi?

Pracuję nad kilkoma utworami na drugi album, chciałbym się skontaktować z Jamesem LaBrie i Michaelem Eriksenem i napisałem utwór specjalnie dla nich! (śmiech)

Dzięki za poświęcony czas i życzę powodzenia.
Mam nadzieję, że Mind’s Portrait zdobędzie wielu fanów także w Polsce.


Też mam taką nadzieję. Dzięki

Pytał: Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *