Tag: Tiamat

Posted in Relacje

2026.07.25-26 – OSTRÓW ROCK FESTIVAL

Ostrów Rock Festiwal na stałe wpisał się w moje wakacyjne plany. Co ciekawe organizatorzy nie zamknęli się w ścisłych ramach stylistycznych i rok w rok potrafią zaskoczyć. Pod okazałym namiotem nad zalewem Piaski Szczygliska, gościły już poważne gwiazdy progresywnego grania, mocniejszych dźwięków, jak i bardziej pozytywnych w wymowie form. W tym roku mieliśmy do czynienia z dwoma gwiazdami, których apogeum popularności przypada na przełom lat 90-tych i dwutysięcznych.

więcej
mystic25-nius1911
Posted in News

Mystic Festival 2025: Od agresji ku melodii

Dark Tranquility i Tiamat, dwie żywe legendy ze Szwecji, do tego zapatrzony w przeszłość Green Lung i nowoczesny Cobra The Impaler – oto kolejne punkty…

więcej
Posted in Recenzje Recenzje - T

Tiamat – 1997 – A Deeper Kind of Slumber

„A Deeper Kind of Slumber” to dźwiękowa podróż, obrazy malowane kluczem wiolinowym, to muzyka, która płynąc z głośników roztacza nad słuchaczem, niczym dym papierosowy, chmurę gęstego dymu…

więcej
Posted in Recenzje Recenzje - T

TIAMAT – 2012 – The Scarred People

Być może wielu będzie kręcić nosem i narzekać, jednak jak dla mnie nowy album Tiamat to kawał świetnej roboty. Nie jest to kolejny „Wildhoney”, ale to nikogo nie powinno dziwić – dawne czasy nie wrócą. Tym niemniej „The Scarred People” to kolejna udana pozycja w dyskografii Szwedów pokazująca, że zespół wciąż ma pomysł na granie i tym samym jest w wysokiej formie. Oby dobra passa utrzymywała się w przyszłości, a na nowy album nie trzeba było czekać tak długo jak teraz. Dajcie się zniewolić i poddać urokowi nowego Tiamat – warto!

więcej
Posted in Recenzje Recenzje - T

TIAMAT – 1994 – Wildhoney

Na „Wildhoney” nie ma ani jednej sekundy niepotrzebnych dźwięków, dłużyzn czy zapychaczy. Jest to ze wszech miar fantastyczna podróż po krainie dźwięków, które serwują nam Johan Edlund wraz z zespołem.

więcej
Posted in Recenzje Recenzje - T

TIAMAT – 1992 – Clouds

„Clouds” to logiczna kontynuacja kursu obranego przez lidera na „dwójce”. Edlund jeszcze śmielej sięgnął po melodyjne motywy i coraz chętniej wplatał w kompozycje klimatyczne fragmenty

więcej
Posted in Recenzje Recenzje - T

TIAMAT – 2008 – Amanethes

Po kilku latach muzycznej mizerii Tiamat udało się skroić całkiem przyjemna płytę. Może i jest ona nieco niespójna, np. taki „Meliae” (moim zdaniem najgorszy utwór na płycie) to niemal pop i przy „Equinox of the Gods” brzmi dość dziwnie, nie mniej Amanethes nie odrzuca, coś się dzieje i można tego posłuchać z przyjemnością.

więcej