Tag: stoner
TRACER – 2013 – El Pistolero
Weź garść stonerowych dźwiękowych, dorzuć solidną porcję grunge’u, przypraw do smaku rockową klasyką lat siedemdziesiątych, całość oblej chwytliwymi melodiami – to przepis na najnowszą sałatkę, pardon – płytę sygnowaną przez Tracer. Australijczycy śmiało poczynają sobie w muzycznym shobusinnesie, odważnie stąpają po gruncie przygotowanym przez AC/DC, Midnight Oil, Nicka Cave’a i jeszcze paru innych sławnych rodaków.
URANUS SPACE CLUB – 2021 – Another Planet, Another Love
Całość maluje się nam jako bardzo oryginalna dźwiękowa mieszanka space rocka, psychodelii, hard rocka, stonera, czy nawet funku.
CORRUPTION – 2018 – Ruin Of A Man (EP)
Ta epka to żadna ruina człowieka, ani jakaś tam musztarda po obiedzie. To smakowity kąsek, który tylko zaostrza apetyt na kolejnego długograja.
CORRUPTION – 2017 – Spleen
Każdej kapeli, której posypał się zwarty, okrzepnięty skład i jest zmuszona do maglowania materiału z nowymi muzykami życzę takich albumów powrotnych 🙂
CORRUPTION – 2014 – Devil’s Share
Bez dwóch zdań: początek nowego rozdziału w historii Corruption wypada bardzo okazale…
LEASH EYE (17.11.2011)
Miniony rok był zwieńczeniem pewnego etapu istnienia i tworzenia się naszego zespołu. Te sukcesy, jak wielu je nazywa, traktujemy jako pewną nagrodę od losu za ciężką pracę. W tym wszystkim najważniejsze jest to, że docenili nas przede wszystkim ludzie.
J.D. OVERDRIVE – Suseł, Stempel
Nie ukrywam, że kiedy przygotowywałem się do wywiadu z muzykami J.D. OVERDRIVE do tematu postanowiłem podejść strategicznie. Najpierw rozmiękczyć ich luźnym podejściem, aby później wyciągnąć na światło dzienne nieco spraw zakuluarowych.
SPIRITUAL BEGGARS – Per Wiberg (01.10.2010)
Szwedzka formacja Spiritual Beggars, w której skład wchodzą takie tuzy ciężkiego grania jak Michael Amott (Carcass, Arch Enemy) czy Sharlee D’Angelo (Mercyful Fate, King Diamond, Arch Enemy) przypomniała o sobie po pięciu latach milczenia bardzo dobrą płytą „Return To Zero”. Na tą (tę… jak mawiają bohaterowie filmów Koterskiego) okoliczność zeznawał klawiszowiec Per Wiberg, na co dzień muzyk Opeth.
LEASH EYE – Opath (08.02.2010)
Chyba coś drgnęło, pojawiło się kilka naprawdę porządnych zespołów grających surowy rock z amerykańskim pazurem. Okazać się może, że konwencja sprawdzająca się od lat gdzieś w świecie ma wielu zwolenników nad Wisłą… po bardzo udanym zakotwiczeniu się na rynku grupy Black River, mam nadzieję, że podobnie swoją obecność zaznaczy Leash Eye. Małymi kroczkami, od zespołu rozpoznawalnego lokalnie, przez kontrakt z niewielką wytwórnią, po trasę promującą debiutancki album zespół brnie na przód… nie zabrakło mi więc tematów do rozmowy z Opathem…
BIGELF – 2014 – Into The Maelstrom
Jako całość płyta może nie podtrzymuje napięcia, pozwalającego zapomnieć o otaczającym nas bożym świecie, ale fragmentami taki stan uzyskać pozwala.
























































