Tag: metal
LOTUS, THE – 2013 – Tomorrow (EP)
The Lotus swoim pełnym albumem zrobił na mnie pozytywne wrażenie, na tyle że zapamiętałem nazwę, kojarzyłem okładkę, a kiedy dowiedziałem się o nowych nagraniach, coś mi w głowie kołatało.
LOSTBONE – 2014 – Not Your Kind
Ten album może cie znokautować… ale kiedy już sędzia doliczy do dziesięciu, a ty podniesiesz się z desek to z prawdziwie masochistyczną werwą poprosisz o kolejny łomot!
LINDEMANN – 2015 – Skills in Pills
Jeśli byłbym już przyparty do muru i musiał wybrać, kto z dwójki Kruspe-Lindemann wygrywa pojedynek, to nieznacznie ten pierwszy. Co jednak wcale nie oznacza, że nie warto po „Skills in Pills” sięgnąć. Wręcz przeciwnie.
LILLA VENEDA – 2012 – Diagnosis
Album zapewne najbardziej przypadnie do gustu sympatykom klimatycznych odmian black/death metalu, ale również zwolennicy nieco lżejszych brzmień mogą w twórczości Lilla Veneda znaleźć coś dla siebie.
LILLIAN AXE – 2009 – Sad Day On Planet Earth
Nawiązując do wyrobów czekoladopodobnych, jest tutaj wszystko co powinny zawierać tego typu wyroby: znakomita produkcja – ciastko, świetne melodie – karmel a przede wszystkim wyśmienity instrumentalny warsztat – czekolaaaaaada!
LILLA VENEDA – 2018 – Lilla Veneda
Wydawnictwa łączy wyjątkowość, dbałość o szczegóły, nienaganna realizacja, nietuzinkowy klimat i muzyka, która nie pozwala na obojętność.
LETZTE INSTANZ – 2012 – Ewig
Interesująca płyta, warto się z nią bliżej zapoznać, a może i zaprzyjaźnić…
LEASH EYE – 2011 – V.I.D.I.
Podsumowując, „V.I.D.I” to materiał dość udany, idealny na rockowe biesiady przy piwku lub czymś mocniejszym (z wskazaniem na ulubiony trunek Lemmy’ego).
TARPAN – 2016 – Ruins
Zespół pochodzi z Poznania i tworzy go czerech jegomości, a to, co grają sami określają, jako cyt. „Tarpan to nawet nie jest proste granie, to jest pierdolone barbarzyństwo”. Brzmi dobitnie, czyż nie?
LEASH EYE – 2011 – V.I.D.I.
Ta płyta, mimo zawartości powszechnie eksploatowanych w gatunku patentów, tchnie świeżością i emanuje energią.
LEASH EYE – 2009 – V.E.N.I.
Wydaje mi się, że nie ma sensu rozbierać utworów Leash Eye na części pierwsze na potrzeby recenzji… niech przekona was do sięgnięcia po ten krążek, fakt że na V.E.N.I. znajdziecie energetyczny rock/metal z jajami… może i bez zbędnych zachwytów… ale z wykopem.
LAMB OF GOD – 2012 – Resolution
„Resolution” byłaby świetną EPką, ale jako całość po prostu nuży…
LABYRINTH- 2010 – Return To Heaven Denied Pt. 2 – A Midnight Autumn’s Dream
Co by nie mówić „Return To Heaven Denied Pt. 2” to świetna płyta, która idealnie kontynuuje wątek pierwszej części



























































