Tag: lionmusic
HAUTEVILLE – 2006 – Relief Data Incomlete
Ten album ma w sobie to coś, co przyciąga i zaciekawia.. Muzyka Hauteville powinna przypaść do gustu tym, którzy mają ochotę na zapuszczenie się w trochę inne, spokojniejsze rejony muzyczne. Gorąco polecam…
DAY SIX – 2010 – The Grand Design
Dzięki Lion Music trafia na rynek kolejna, z pewnością godna uwagi pozycja, która powinna zadowolić zarówno zwolenników ostrzejszych progmetalowych dźwięków jak również sympatyków bardziej klasycznego progresywnego grania.
ASTRA – 2009 – From Within
Album poleciłbym głownie maniakalnym zwolennikom prog-metalowej konwencji, osobiście umieściłbym go w koszyku z napisem: „można lecz niekoniecznie trzeba”.
ASHENT – 2009 – Deconstructive
Kiedy pierwszy szok po pierwszym zetknięciu się z muzyką Ashent opada, nie opadają wrażenia. Przez 50 minut trwania albumu Deconstructive każdy słuchacz gustujący w prog metalu powinien być usatysfakcjonowany.
ANTHRIEL – Transcendence
„Transcendence” to album dla wszystkich tych, którzy cenią sobie melodyjne granie spod znaku dojrzałego prog/power/heavy metalu. Zespół z powodzeniem łączy elementy wszystkich tych konwencji.
ANTHRIEL- 2010 – The Pathway
Co do oceny – zastanawiałem się nad wyższą notą, ale młoda ekipa, pierwszy album, więc nie ma co rozpieszczać – jeszcze spoczną na laurach albo woda sodowa uderzy im do głowy 😉
BOREALIS – 2011 – Fall From Grace
Podczas słuchania nowego albumu Kanadyjczyków po głowie kołacze się dość przyjemne uczucie deja-vu.
Jednak nie odnosi się wrażenia nachalnego czerpania z wzorców, nie ma mowy też o odtwarzaniu sztampy. Borealis po prostu poruszają się w rejonach przetartych przez kilka znakomitych grup… jednak wspomniane uczucie jest na tyle ulotne, że nie jednoznaczne.
BOOK OF REFLECTIONS – 2004 – Book of Reflections
Nie pamiętam w jakich okolicznościach zacząłem interesować się zespołami ze stajni Lion Music. Na pewno było to długi czas zanim w Polsce płyty z tej wytwórni były do zdobycia. Czasem więc zakupienie albumu kosztowało mnie sporo czasu, pieniędzy i samozaparcia.
BALCERAK’S BOGUSLAW CRYLORD – 2011 – Blood of the Prophets
Nie ulega wątpliwości, że w pewien sposób doceniono polskiego muzyka, za sprawą kontraktu z zagraniczną wytwórnią. Ale też projekt, który został przez niego utworzony swoim poziomem zasługuje na sukces. Pomijając już fakt, że skład został skompletowany na doborowych i znanych w branży nazwiskach wokalistów, to muzyka zawarta na albumie po prostu się broni.
DREYELANDS – Andras Adam Horvath (12.05.2010)
Węgierski zespół DREYELANDS nakładem Lion Music wydał album, obok którego nie mogą przejść obojętnie fani progpoweru. Na kilka pytań dotyczących zarówno samej płyty jak i kwestii znalezienia wytwórni, planów na przyszłość i węgierskiej sceny prog metalowej odpowiedział gitarzysta grupy András Ádám Horváth.
TORBEN ENEVOLDSEN (22.01.2008)
Prawdę mówiąc – Torben Enevoldsen jest jednym z moich ulubionych gitarzystów, od chwili gdy usłyszałem pierwszy album Section A. Jest naprawdę utalentowanym facetem, grającym równie dobrze hard rockowe riffy jak i progresywne solówki. A przy okazji, nigdy nie odmawia odpowiedzi na parę pytań.
MASI, ALEX – 2006 – Late Night At Desert Rimrock
Tutaj nie ma miejsca na banalne dźwięki. W zamian za to, słuchacz zostaje dosłownie obsypany mnóstwem wszelakich pomysłów i milionami dźwięków.
AIRLESS – 2008 – Fight
“Flight” to album, który z jednej strony poraża świeżością i szczerością, z drugiej jednak strony czerpie tak głęboko ze sprawdzonych patentów w gatunku, że trudno mu może być się przebić.
ACHARD, CYRIL – 2010 – Violencia
Płyta dobra, solidna, prosta i szczera. Jej atut to niemal koncertowy klimat. Cieszy też że gitarzysta nie poszedł na łatwiznę – i postanowił zaprezentować coś innego, coś czego wielu artystów parających się solowym graniem się boi.




























































