Tag: Jimmy Jazz Records
PARTIA – 2013 – Żoliborz – Mokotów
„Żoliborz – Mokotów” jest albumem, któremu warto poświęcić swój cenny czas, zacząć przygodę z twórczością Warszawiaków. Nie jest to co prawda muzyka typowa jak na dzisiejsze czasy, szczególnie na rodzimej scenie, natomiast posiada w sobie to coś, siłę, klimat i pomysł.
OI! BRYGADA – 2015 – Atmosfera jest najważniejsza
Gdyby nie oprawa całego krążka to najlepiej pasowałoby do niego określenie „przeciętniak”. Mega dobra okładka i image kapeli podnosi jednak poprzeczkę o stopień wyżej.
ŁAP!PUNKA – 2013 – Łap!Punka
Nie ma tu miejsca na głaskanie ładnymi dźwiękami, więc kto w muzyce szuka ukojenia niechaj odpuści.
KONWENT A – 2013 – Czerwień i Biel
Płyta robi bardzo pozytywne wrażenie i aż trudno uwierzyć, że ponad trzydzieści lat trzeba było czekać na ten materiał. Jednak z całą pewnością było warto! Konwent A to idealna propozycja dla fanów nie tylko punk rocka.
KOLABORANCI – 2012 – Transparenty
Kolaboranci bez dwóch zdań wydali rzecz ciekawą, autentyczną, idealnie wpasowującą się w obecne realia.
KOLABORANCI – 1991/2013 – A Może To Ja?
Jeżeli więc lubisz sprawdzony model grania i ciekawie załamujący się wokal, a kiedyś nie miałeś możliwości nabycia tej właśnie pozycji, to teraz pojawiła się doskonała okazja, by uzupełnić braki na półce z płytami.
KARCER – 2017 – Babel
Ostatni krążek Karceru pewnie nie będzie jakąś wielką rewolucją, czy nawet dla wielu słuchaczy płytą roku. Jeżeli jednak ktoś ma ochotę posłuchać jak brzmi czysty punk rock w XXI w., albo chciałby się dowiedzieć jak to w rzeczywistości jest z tym Karcerem po wcześniejszym (wg mnie) spadku formy to z czystym sumieniem polecam „Babel”.
KARCER – 2014 – Herezje
Zespół z wiekiem zmienił się i w charakterze płyty widać dużą ewolucję. Podczas, gdy na poprzedniej płycie „Wariaci i Geniusze” słychać jeszcze młodzieńczego ducha („Punk Rock Party”!) tak ta zrobiła się bardziej dojrzała, ale niestety jak to z wiekiem bywa – pomimo kilku bardziej energetycznych zrywów – Karcer złagodniał.
Ukraina – 2015 – Nuda
Polecam płytę raczej tym, którzy byli emocjonalnie związani z Ukrainą wiele lat temu. Dla innych będzie to albo odgrzewany kotlet, albo nadmierne wykorzystywanie statusu legendy.
V/A – 2016 – Prowadź Mnie Ulico vol. 6
„Prowadź Mnie Ulico” to seria składanek jakie co jakiś czas wydaje Jimmy Jazz Records, a w jej skład wchodzą utwory z pewnego okresu czasu.
COSMOPOLISS – 2015 – Rewelacje
Poza opisaną okładką nie ma się w zasadzie czego czepić – dobry debiut ze swoim własnym stylem. Świadczy to o tym, że pomimo tak dużej ilości zespołów „z kopem” jest jeszcze miejsce dla tych, którzy chcą grać przede wszystkim melodyjnie.
CZTERY KILO OBYWATELA – 2014 – Wychowani na Trzepaku
Płytowy debiut uważam za w pełni udany.
CZTERY KILO OBYWATELA – 2016 – To nieprawda
Czy może być jeszcze lepiej? W tym momencie zespół podniósł sobie poprzeczkę dość wysoko (w porównaniu do debiutu). Dlatego z kolejną płytą mogą mieć bardzo utrudnione zadanie. No, ale trzeba w nich wierzyć – następna (o ile zostanie wydana) będzie jeszcze lepsza!
WC – 2013 – Punk Jest Niemodny
„Punk Jest Niemodny” być może tytułem niesie (z przekąsem) trochę prawdy. Jednak po wysłuchaniu całości, ciśnie się na usta tylko jedno – takiego pieprzenięcia nie powstydziłby się nawet Lemmy i jego niezmordowany Motörhead. To sprawia, że nowa propozycja WC robi pozytywne wrażenie. Co tu dużo mówić, jeżeli ktokolwiek lubi rasowy, bezkompromisowy punk rock to obok tego wydawnictwa nie przejdzie obojętnie, bo niby jak?


























































