Tag: 2016
FLAMBOROUGH HEAD – 2016/1998 – Unspoken Whisper
Zagorzali fani takich właśnie klimatów, nie mający jeszcze w swojej kolekcji dokonań Flamborough Head, powinni więc czym prędzej zapukać do bram firmy Oskar.
FLAMBOROUGH HEAD – 2005/2016 – Tales Of Imperfection
Miałem okazję recenzować tą płytę przed wizytą zespołu w Piekarach Śląskich (recenzja tutaj). Po latach dodaję punkcik w ocenie. Muzyka jakby dojrzała w moich uszach. No i przyjemnie wziąć do reki wznowienie, w postaci digipacka wydanego przez poznańską firmę „Oskar”.
FRACTAL CYPHER – 2016 – The Human Paradox
FRACTAL CYPHER mimo skromnego stażu nagrał album wartościowy, twórczy – dzięki niemu zespół może śmiało konkurować z największymi twórcami w tejże stylistyce.
COWARDS – 2016 – Still (EP)
To wydawnictwo to idealny przykład, jak nowe zespoły chcą usilnie ukształtować swój własny styl, ale ponieważ ich członkowie nie mają za grosz muzycznych instynktów, zamiast nowego prądu (a przypominam, że żyjemy w czasach kiedy coraz trudniej wymyślić jakiś nowy, zaskakujący trend, który nie będzie kalką reliktów przeszłości) wychodzi im właśnie taki jazgot jak tutaj.
CYRIL – 2016 – Paralyzed
W trzy lata po debiutanckim „Gone Through Years” niemiecka formacja Cyril powraca z krążkiem „Paralyzed” i nie będzie przesadą jeżeli napiszę, że jest to album lepszy od swojego poprzednika.
CRYSTAL PALACE – 2016 – Dawn Of Eternity
Crystal Palce miał niezwykle udany sezon 2013. Wydali wówczas bardzo dobry album „The System Of Events”. Mimo wspomnianych zmian w składzie utrzymali formę.
CZTERY KILO OBYWATELA – 2016 – To nieprawda
Czy może być jeszcze lepiej? W tym momencie zespół podniósł sobie poprzeczkę dość wysoko (w porównaniu do debiutu). Dlatego z kolejną płytą mogą mieć bardzo utrudnione zadanie. No, ale trzeba w nich wierzyć – następna (o ile zostanie wydana) będzie jeszcze lepsza!
CULT, THE – 2016 – Hidden City
„Hidden City” to kawał porządnego rockowego rzemiosła, bez błysku i bez wstydu.
COMA – 2005 – YU55
Jeśli miałbym jednym słowem opisać nowy album Comy użyłbym określenia „ciężki”.
CIRYAM – 2016 – Desires
Ciryam to zespół o sporym doświadczeniu i kroczący, może i już dość wydeptaną ścieżką, ale robiący to z niezwykłą gracją!
CHUBBY, POPA – 2016 – The Catfish
„The Catfish” nie jest albumem, który za kilka lat będzie wymieniany w bluesowym kanonie, ale sympatyczna to płyta i bardzo przyjemnie się jej słucha. Tylko tyle i aż tyle…
BY’CE – 2016 – Reset To Zero
Gdybym miał doszukać się rodzimych muzycznych analogii, chętnie postawiłbym Francuzów, obok warszawskiej formacji Archangelica. Wokal może nie jest najmocniejszą stroną By’cea, natomiast gitarowe solówki, są prawdziwą ozdobą tej płyty.
BURNING POINT – 2016 – The Blaze
Ubiegły rok dla fanów power metalu był dość łaskawy, ukazało się całkiem sporo ciekawych płyt. Nowe albumy wydali nie tylko tak topowi twórcy jak PRIMAL FEAR czy RHAPSODY OF FIRE, ale także zespoły nieco mniej popularne (co nie oznacza, że mniej wartościowe). Jedną z takich grup jest fiński BURNING POINT, który końcem listopada przypomniał o sobie nowym krążkiem.



























































