2026.05.10 – GRAHAM BONNET – Kraków

Klub Zaścianek ostatnio imponuje ilością i jakością gwiazd w swoim terminarzu. Jeszcze nie opadły wrażenia po świetnym występie Johna Corbi, kiedy do klubu zawitała grupa Hardline. Żeby tego było mało tydzień później mieliśmy okazję obejrzeć prawdziwego rockowego dinozaura – Grahama Bonneta, który z niejednego pieca chleb już jadł. Kontynuując ten akapit chciałem wspomnieć o dużych nazwach, które niebawem pojawią się w klubie. Bowiem zdecydowanie warto zobaczyć będzie Omen, grający pełny album ”Battle Cry”, oraz Venom Inc.

Ja chciałem dzisiaj porozpływać się nieco nad koncertem wspomnianego Grahama Bonneta. Wokalista w swoim CV ma występy w takich grupach jak RAINBOW, ALCATRAZZ i MSG. Okazało się zresztą że te okresy swojej twórczości postanowił zaprezentować majowego wieczora w krakowskim klubie.

Na parę słów zasługuje też występ zespołu supportującego, mimo tego że Matilde G była grupą nieco z innej bajki, prezentując nowoczesny rock, z punkową werwą i może jakimś wykończeniem emo. Urodziwa liderka, dysponująca naprawdę porządnym głosem, niepotrzebnie odwraca uwagę swoim strojem… a w zasadzie jego brakiem. Owszem spodobało się to męskiej części publiczności, ale nieco rozkojarzyło odbiór utworów. Zespół wspierał się sporą ilością sampli i niestety bas również leciał z komputera. Ale te kilka utworów, które zagrali miało parę dobrych patentów i riffów, sprawiło to, że wielu chętnie wgryzie się w ich twórczość studyjną (jak niżej podpisany). Zasadność supportowania rockowego klasyka, pozostaje dyskusyjna. Ale przynajmniej mieli sporą widownię.

Wróćmy do występu Bonneta. Naiwnym byłoby spodziewać się, że 79-cio letni artysta będzie wymiatał na scenie jak w latach 80-tych. Nieco przygnębiający był również widok krzesła ustawionego przed mikrofonem wokalisty. Ja z kolei dworowałem sobie, że Graham już 40 lat temu brzmiał jakby miał 79 lat. To był właśnie urok jego matowego głosu. Kiedy na scenie pojawił się artysta w towarzystwie zespołu. Wszyscy zapomnieli o wszelkich obawach. Uraczono nas taką dawką klasyków, że niejeden artysta pielęgnujący przeszłe zasługi powinien uczyć się od mistrza, jak układa się set. Graham szybko wytłumaczył obecność krzesła kontuzją kostki, opowiadał też o trudnościach bycia w trasie w tym wieku. Ale ja uważam, że te ostatnie tłumaczenia były trochę na wyrost. Kondycja wokalna wokalisty, była zbliżona do tego co prezentował choćby studyjnie na Michael Schenker Fest. Kto nie zna tego okresu twórczości i opierał się jedynie na wspomnieniach sprzed kilkudziesięciu lat – faktycznie mógł nie być spełniony. Ja jednak spędziłem te półtorej godziny z wypiekami na twarzy i nie schodzącym z twarzy uśmiechem. Darliśmy się wspólnie do kawałków Rainbow, machaliśmy głowami do Alcatrazzowego shredu, czy skandowaliśmy refreny Schenkerowskich hitów. Obecny skład popełnił z Bonnetem kilka płyt, więc i ich utwory mogliśmy wysłuchać podczas tego występu. Każdy z artystów miał okazję zaprezentować się podczas solówki, co z kolei umożliwiło wokaliście chwilę odpoczynku. Szkoda tylko, że schodząc ze sceny podpierał się laską, lub był wspierany przez basistkę. Właśnie to było przyczyną, że zespół nie schodził na bisy, ale zaprezentował zaplanowane utwory od razu. W trakcie koncertu mistrz wspierany był w konferansjerce głównie przez basistkę i okazjonalnie gitarzystę, jednak zapowiadając utwory pozwalał sobie na dowcip, co rozluźniało atmosferę.

Co ciekawe zespół nie dysponował żadną scenografią – ale wcale mi jej nie brakowało. Człowiek skupiał się w całości na tym co działo się na scenie i co płynęło z głośników. Wręcz zdziwiony byłem kiedy dowiedzieliśmy się, że artysta będzie po koncercie rozdawał autografy i robił sobie zdjęcia. Wielu muzyków, biorąc pod uwagę kontuzję odmówiłoby tego zaszczytu fanom. Moja ekipa, trochę przymuszona przeze mnie odstała kilkadziesiąt minut w kolejce. Ale te kilka słów zamienionych z Grahamem Bonnetem i podpisane ulubione płyty znaczyło dla mnie wiele.

Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *