„Jazz i Blues na Małej Scenie” to najnowszy projekt Siemianowickiego Centrum Kultury adresowany do sympatyków nieco bardziej wyrafinowanych dźwięków. W założeniu ma to być cykliczne, comiesięczne spotkanie w przytulnych wnętrzach Parku Tradycji – a konkretnie w umiejscowionej u podnóża tegoż obiektu kameralnej salce piwnicznej. To właśnie tam zaledwie kilka miesięcy temu oddana została do użytku Mała Scena. Niewielkie, zaaranżowane w loftowym stylu pomieszczenie jest w stanie ugościć kilkudziesięciu melomanów. Oprócz komfortowych krzesełek i świetnej akustyki na przybyłych czeka dobrze wyposażony bufet. Dyskretne oświetlenie sprzyja skupieniu zmysłów na sączącej się ze sceny muzyce. Wystarczy rozsiąść się wygodnie, odprężyć, oddać bez reszty kreowanej przez artystów sztuce improwizacji.
Gospodarzem wspomnianego cyklu mianowany został siemianowicki gitarzysta Bohdan Lizoń. Jest uznaną postacią w świecie jazzu, autorem kilku płyt wydanych pod egidą autorskiego duo, tria i kwartetu oraz formacji Jazz Way Group. Swego czasu zasłynął także jako pomysłodawca i szef regularnych imprez pod hasłem „Muzyczne spotkania w Archiwum”. Były to swobodne „jam session” organizowane w podziemiach budynku dawnej dyrekcji Huty Jedność. Zdarzyło mi się bywać na kilku takich koncertach i zachowałem stamtąd jak najlepsze wspomnienia. Reasumując – pan Bohdan to idealny kandydat na kierownika artystycznego nowej inicjatywy SCK.
Formuła „Jazzu i Bluesa na Małej Scenie” przewiduje zmieniający się co miesiąc układ personalny na scenie – oczywiście przy każdorazowym udziale gospodarza koncertu. Docelowo pojawiać się mają reprezentanci różnych stylów i pokoleń, wirtuozi różnych instrumentów. Już teraz wiadomo, iż rolę gościa specjalnego w maju pełnić będzie maestro Józef Skrzek. Tymczasem na pierwszy ogień zdecydowano się zestawić ze sobą dwóch gitarzystów. Wielkim otwarciem koncertowego cyklu Małej Sceny był zatem występ duetu Bohdan Lizoń & Grzegorz Kapołka.
Dorobek Grzegorza Kapołki jak też jego zasługi dla krajowej sceny muzycznej są nie do przecenienia. Wprawdzie w masowej świadomości funkcjonuje on głównie jako członek formacji Shakin’ Dudi oraz pokrewnych inicjatyw Irka Dudka aczkolwiek miłośnicy jazz fusion szanują go przede wszystkim za współpracę z grupą Young Power. Do tego dochodzą też liczne kolaboracje z innymi gwiazdami rodzimego jazzu, że wspomnę chociażby Tomasza Stańko, Krystynę Prońko czy Krzysztofa Ścierańskiego. Imponujący jest również autorski dorobek naszego wybitnego czarodzieja sześciu strun. Na koncie ma kilka udanych albumów solowych oraz dobrze przyjętą płytę kwartetu KaZióGra (z udziałem syna Alana, Dariusza Ziółka i Antoniego „Ziuta” Gralaka).
Spotkanie na jednej scenie dwóch tak wybitnych osobistości zwiastować musiało wydarzenie wyższej rangi artystycznej. I tak też było w istocie. Obaj panowie od samego początku zachwycili świetnym zgraniem. Wzajemnie uzupełniali się podczas prezentacji kolejnych kompozycji. Płynnie wymieniali się partiami solowymi. Podczas gdy jeden z nich przejmował rolę gitarzysty prowadzącego, drugi natychmiast brał na siebie rolę akompaniatora. I chociaż przed koncertem obawiałem się trochę o brak towarzyszącej obu wirtuozom sekcji rytmicznej – finalnie taka dwugitarowa organiczna aranżacja okazała się całkiem trafionym przedsięwzięciem artystycznym. Ani przez moment nie wiało nudą, co przy ponad półtoragodzinnym koncercie jest nie lada osiągnięciem.
Również repertuar wieczoru obfitował w niespodzianki. Poza autorskimi kompozycjami każdego z wykonawców sięgnięto też po standardy. Obroniła się nawet instrumentalna wersja „Isn’t She Lovely” spopularyzowana przez Steviego Wondera. Grzegorz Kapołka chętnie przypominał zaś dzieła swojego ulubionego jazzmana, którym niezmiennie pozostaje klasyk gatunku – Alphonse Mouzon. Występ unikalnego gitarowego duetu wzbogaciło także błyskotliwe poczucie humoru obu artystów. Same zapowiedzi niektórych utworów okazywały się równie atrakcyjne co zasadnicza treść muzyczna tychże. Sądzę zatem, iż pomyślna inauguracja cyklu „Jazz i Blues na Małej Scenie” spełniła oczekiwania pomysłodawców. Bardzo udany start!
Michał Kass





















































