2026.01.10 – NEW RO(C)K SHOW – Sosnowiec. „Przystanek Otwartej Kultury Kazimierz”.

Sezon Koncertowy 2026 roku można uznać za otwarty.  I już po raz czwarty stało się do za sprawą „Przystanku Otwartej Kultury Kazimierz” w Sosnowcu. Tradycji stało się wiec za dość, że ośrodek ten właśnie w styczniu organizuje mini festiwal pod nazwą NEW RO(C)K SHOW.  Gwoli przypomnienia, to nie jedyne cykliczne wydarzenie, odbywające się w tym właśnie miejscu. Corocznie w miesiącu kwietniu, ma tutaj miejsce SPRIN PROG FESTIVAL. O ile ta wiosenna impreza, jak sama nazwa wskazuje, ukierunkowana jest na muzykę progresywną, tak ten styczniowy, noworoczny festiwal, jest bardziej kosmopolityczny, jeżeli chodzi o muzykę rockową.

Tym razem w sosnowieckim Kazimierzu pojawiły się formacje: z Krakowa –  OVERFLOW, Gdańska – RED LUST i Białegostoku – COCHISE.  Tegoroczna edycja, nieco różniła się od poprzednich, bo poszerzona została o jeszcze jeden rodzaj artystycznego wyrazu. Hol sosnowieckiego ośrodka zdobił okazały, autorski wernisaż fotografii koncertowej Michała Angelusa Majewskiego (https://majmusic.com.pl/). Galerię tą będzie można podziwiać do 28 lutego. Finisz autorskiej wystawy Michała, uświetni wówczas występ białostockiej formacji STARSABOUT.

Wracając do samej muzyki, która wybrzmiała na tegorocznej edycji, była niezbitym dowodem na to, jak różnorodne i bogate potrafi być rockowe rzemiosło.

Krakowski OVERFLOW, to reprezentant cięższego, metalowego brzmienia. Istnieją od czterech lat i maja na swoim koncie 2 pełne krążki. Nie grają jednak ekstremalnie ciężko. Swoją muzykę określają mianem elegant metal. To dosyć celne określenie, bo w ostre bezkompromisowe brzmienie, potrafią faktycznie przemycić sporo elegancji. W ich muzyce bez wątpienia słychać wpływy trash metalowej klasyki, z Metallicą na czele, ale jest tutaj  również pewna przebojowość, przywodzącą na myśl chociażby duński Volbeat.

Po króciutkiej przerwie technicznej, na scenie wkroczyli Gdańszczanie z RED LUST, serwując nam totalną zmianę klimatu. Zaprezentowali muzykę z wydanej w 2024 roku, jak na razie jedynej Ep-ki, oraz garść nowych utworów, z przygotowywanej do wydania pierwszej, pełnej płyty. Muzyka RED LUST, aż kipi pozytywną, rock’n’rollową energią, łącząc rockowe brzmienie z elementami bluesa i funku. Ciągle poszerzając swoje muzyczne horyzonty, ponieważ zaprezentowali nową kompozycję obracającą się w stylu reggae. Słuchając ich muzyki można odnaleźć wpływy zarówno ZZ Top, jak i Dire Straits, czy Boba Dylana, ale najbardziej kojarzą mi się z Brytyjczykami z The Brew. Reakcja publiczności, niezbitym dowodem, że dzięki swojej muzyce, zyskali spore grono, nowych fanów.

O ile dwa pierwsze zespoły  tak naprawdę dopiero raczkują, jeżeli chodzi o muzyczny staż, tak białostocka formacja COCHISE, to już prawdziwi weterani i rockowi wyjadacze. Istnieją już 22 lata, mają na swoim koncie 8 studyjnych płyt i 9-tą w trakcie realizacji. Zdeptali już setki muzycznych scen małych i dużych. Sam miałem przyjemność oglądać ich na żywo po raz piąty. Muszę jednak przyznać, że ten sosnowiecki koncert zdecydowanie różnił się od poprzednich, na których byłem. Z jednej strony czułem pewien dyskomfort, bo oglądanie COCHISE na siedząco, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Z drugiej zaś strony, był to pierwszy koncert na tak efektownej scenie. Te poprzednie widziałem bowiem w klubach wielkości pudełka zapałek. Paweł Małaszyński kolejny raz udowodnił, że aktorstwo nie jest jego jedyna domeną, równie znakomicie sprawdza się jako wokalista i frontman. Twórczość zespołu jest wyjątkowo oryginalna. Nie można ich  tak po prostu zaszufladkować. W ich muzyce słychać zarówno metalową moc, progresywny kunszt,  grungeowy brud, jak i punk rockową zadziorność. Tego wieczoru sięgnęli zarówno po swoje najstarsze utwory, jak „Letter From Hell” (jeden z pierwszych który nagrali), jak i te najnowsze, które wykonali po raz pierwszy na żywo. Spore wrażenie robiła, kompozycja „The Weeping Song”, będąca coverem Nicka Cave’a & The Bad Seeds, dzięki wyjątkowo monumentalnej aranżacji, z cytatem Pink Floyd („Another Brick In The Wall”).

Duże pochwały należą się organizatorom, za pomysł i wytrwałość w realizacji tak ambitnego przedsięwzięcia, jakim bez wątpienia stał się  NEW RO(C)K SHOW. Czekamy więc na kolejną, jubileuszową, piątą festiwalową edycję, w tym posiadającym ogromny potencjał ośrodku, sosnowieckim „Przystanku Otwartej Kultury Kazimierz”.

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *