Ani się obejrzeliśmy, a 19-ta edycja tak ważnego święta rocka progresywnego w Toruniu przeszła do historii. Grupa pasjonatów ze Stowarzyszenia SIN PROGRES znowu zaskoczyła pomysłami. W tym roku dano szanse bardzo młodym amatorom, dwóm nastolatkom, a mianowicie Bartoszowi Kusikowi – perkusja ( syn Roberta z RETROSPECTIVE ) i Igorowi Smelkowskiemu – gitara solowa (syn Marka z LIQUID SHADOWS ). To co w tym gatunku muzycznym lubią fani, miało odzwierciedlenie w postaci różnorodnej muzy. Miejsce dwudniowego festiwalu – amfiteatr Muzeum Etnograficznego w Toruniu, również przypadło do gustu publiczności, co przejawiło się znakomitą frekwencją. W końcu patron Festiwalu – Tomek Beksiński zobowiązuje do wysokiego poziomu artystycznego.
Rok rocznie hasło festiwalu; MUZYKA-PASJA-ATMOSFERA-PRZYJAŹŃ ma swoje odbicie i tworzy iście rodzinną atmosferę. Nie byłoby tegorocznego i poprzednich edycji, gdyby nie patroni honorowi – Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Prezydent Miasta Torunia, partnerzy główni, sponsorzy, patroni medialni, darczyńcy, osoby przekazujące fanty i biorące udział w cegiełko-loterii.
Wysoki poziom muzyczny Festiwalu zawdzięczamy również Firmie nagłośnieniowej i oświetleniowej SHR Studios Dominika Szumnego z Gdyni oraz profesjonalnym projektorom Emila Kruszewskiego. Fenomenem jest to, że ideą festiwalu jest od początku istnienia – WSTĘP WOLNY. Należy również wspomnieć, że tradycyjnie podczas Festiwalu oprócz muzyki, można było obejrzeć wystawę rysunków Macieja Wierzbickiego – autora kopii prac Zdzisława Beksińskiego, zlokalizowaną w sali widowiskowej muzeum.
Ale zacznijmy od początku.
Dzień 1-wszy – 28 czerwca. 2025.
Bartosz&Igor, jako się rzekło „nie daleko pada jabłko ….”, w potwornym upale zaprezentowali się młodzieńcy, 12 latkowie z pokaźnym bagażem doświadczeń i warsztatem, prezentując covery uznanych rockmenów scen zagranicznych. Odegrali swój set z ogromną pasją i werwą, do tego stopnia że publiczność w amfiteatrze Muzeum Etnograficznego nie puściła ich tak łatwo ze sceny. Oczywiście były bisy.
Po przerwie technicznej na scenę weszli muzycy towarzyszący Wojciechowi Ciurajowi z Gliwic, ex. lider Walfad, który śpiewa, gra na gitarze, ukulele, a także komponuje i pisze teksty. Wydał 4 wysoko oceniane w kraju i zagranicą albumy. Pamiętny jest jego solowy album „Ballady bez Romansów”, zainspirowany twórczością Adama Mickiewicza, by powrócić z kolejnym solowym albumem zatytułowanym „Iskry w Popiele”, nazywanym też „tryptykiem śląskim”, z okazji 100 rocznicy wybuchu Powstań Śląskich. Po tym sukcesie ukazała się druga część tryptyku zatytułowana „Dwa Żywioły”. Cały ten przekrój artystyczny był zaprezentowany na toruńskiej amfiteatralnej scenie.
Przerwa techniczna i zaraz po niej na scenę wkroczyli muzycy CIRYAM z Krosna n. Wisłoką, z repertuarem metal/rock progresywnym. Występ na scenie amfiteatru to reprezentacja ich 25-letniej kariery. W tym okresie wydali 5 albumów oraz uczestniczyli w wielu wydarzeniach muzycznych na scenach w kraju. Zjawiskowa frontmanka Monika Węgrzyn, zaprezentowała świetny wokal, poparty urodą i wdziękiem. Po występie tłumy oblegały wokalistkę, zbierając autografy na albumach zespołu.
Po kolejnej przerwie, Joanna Vorbrodt, wraz Romualdem Vorbrodt – gitarzystą i multiinstrumentalistą, zaprezentowała repertuar muzyczny w poetyckich ilustracjach. Ze sceny płynęła magia, co również udzieliło się publiczności. Kompozycje wymagały skupienia, aranże poszczególnych utworów stanowiły siłę w dotarciu do widzów. Gromkie brawa nie pozwoliły zejść artystom ze sceny i tym razem również nie obyło się bez bisów.
Ostatnim punktem wieczoru był występ „ gwiazdy wieczoru” – niemieckiego SYLVAN, który był niewątpliwie „magnesem”, ściągając do amfiteatru niezliczone tłumy fanów gatunku. Był to ich pierwszy występ, od czasu kiedy 15 lat temu koncertowali w Polsce. Oryginalne brzmienie; mieszanka symfonicznego rocka progresywnego, neo progresywnego i klasycznego rocka, to ich znak rozpoznawczy. Charakterystyczny wokal Marco Glühmanna, skomplikowane brzmienia klawiszy Volkera Söhla, liczne improwizacje gitarzysty Johnny’ego Becka, wplatający się bas Sebastiana Harnacka, z dynamiką instrumentów perkusyjnych Matthiasa Hardera, wszystko to spowodowało, że emocje na widowni osiągnęły zenitu !
After Party – Kombinat Kultury 28/29 czerwca 2025
Po zakończonym koncercie SYLVAN, akcje przeniosły się do piwnicy toruńskiego Kombinatu Kultury, gdzie w ramach jam session przez ponad 2 godziny wybrzmiewały kompozycje klasyków progrocka, w wykonaniu znanych muzyków tego gatunku.
Dzień 2-gi – 29 czerwca. 2025.
Tak, jak 1-go dnia sprzyjała aura, tak przed rozpoczęciem 2-go dnia nad amfiteatrem przeszła ulewa, co w żadnym stopniu nie ostudziło emocji. Na scenie pojawił się OUT OF MIND ze Stargardu. Niesamowicie zdolni muzycy i Anna na wokalu. Pełny profesjonalizm, niesamowicie mądre teksty. Ich występ wywołał ogromny aplauz na widowni. Widać było, że charakter utworów przypadł publiczności do gustu. Tym samym został odkryty nowy, wspaniały zespół.
Kolejni wykonawcy, to zapowiadana eksplozja nastrojów – ATAN, zespół prog metalowy z Londynu, z niezwykle dynamiczną, pełną ekspresji wokalistką Claudią Moscoso z Boliwii, która śpiewając operuje czystymi wokalem, ale też wplata … growl. Na scenie amfiteatru zaprezentowała pełny temperamentu kontakt z widownią, poprzez „ucieczki” do fanów, wzbudzając tym entuzjazm. Również Andrzej Czapiewski – gitara, co i rusz „dokładał do kotła”. Z pewnością to ich występ spowodował, że przetaczające się ciemne chmury nad amfiteatrem zostały natychmiast rozwiane…
Nad amfiteatrem zapanował na moment spokój, by znowu przygotować się do dawki szeroko pojętej muzyki rockowej, grunge’u i metalu, a to za sprawą COCHISE z Białegostoku, w składzie; Paweł Małaszyński – wokal ( znany jako aktor ), Wojciech Napora – gitara, Radosław Jasiński – gitara basowa, Grzegorz Hiero – perkusja. Wokal Pawła doskonały, a do tego swoboda poruszania się po scenie i bliski kontakt z fanami, perfekcja muzyków. Znowu ze sceny popłynęły gejzery ognia! Część publiczności zerwała się do wspólnej zabawy z zespołem. Tańcom nie było końca, a gdy na scenie zapanowała cisza, to fani ruszyli do Pawła Małaszyńskiego po autografy, wspólne zdjęcia i wymiany zdań na temat tego czego byli świadkami.
I niestety tak to jest, co dobre, musi kiedyś się skończyć. Zapowiadana „gwiazda wieczoru” – MILLENIUM, w ramach tego występu obchodziła jubileusz 25-lecia istnienia. Lider Ryszard Kramarski wybrał scenę w Toruniu dla uczczenia tego wydarzenia. Podczas występu Ryszard oprócz obecnego wokalisty Dawida Lewandowskiego, zaprosił gości; Anię Batko, Marka Smelkowskiego i Juniora rodu Kramarskich. Uczta muzyczna to mało powiedzieć. Ze sceny przez blisko dwie godziny płynęły zróżnicowane kompozycje, co utwierdza w przekonaniu o artystycznej stronie najwybitniejszego polskiego zespołu, jakim jest MILLENIUM!
Na zakończenie relacji należy wspomnieć o dwóch inicjatywach organizatorów SIN PROGRES. Pierwsza, to już 14 edycja nagrody Roberta „RORO” Roszaka, dla najlepszego wydawnictwa w 2024 roku – „End of The World We Know” dla zespołu DISTANT DREAM. Druga, to 4-ty plebiscyt im. Piotra „Grudnia” Grudzińskiego, dla muzyków w poszczególnych kategoriach; Artur Wolski – gitara, Władysław Komendarek – klawiszowiec, Marcin Kaliński – basista, Jarosław Bielawski – perkusja, Bartek Płaszewski – wokalista oraz zespół OUDEZIEL.
Uczestnicy Festiwalu podkreślają bardzo dobrą organizację imprezy. Wielu fascynuje urok samego miasta Torunia. Obiecują wrócić tu za rok, tym bardziej że to już będzie jubileuszowa XX edycja. Z tego co wiadomo, to SIN PROGRES już zabiera się już do pracy. A fani rocka progresywnego szykują się tego lata, 26-27 lipca na OSTRÓW ROCK FESTIVAL’2025, gdzie znowu będzie się działo.
Pochwalić trzeba też pracę zespołu streaming’owego, pod kierunkiem Mariusza Kimla i jego ekipy. To już po raz 6-ty dzięki temu, ci nie obecni mogli uczestniczyć w transmisji „na żywo”. Jako, że nie wszyscy wykonawcy zgodzili się na transmisję, poniżej podaję linki:
Dzień pierwszy, część pierwsza:
Dzień pierwszy, część druga:
Dzień drugi, część pierwsza:
Do zobaczenia na Ostrów Rock festiwal
Tekst – Ryszard Bazarnik SIN PROGRES
















































