2011.06.02 – Anthimos Apostolis Trio – Piekary Śl.

Choć na bilecie wstępu widnieje cykliczna nazwa „Piekarskie Wieczory Bluesowe”, tym razem ten czwartkowy wieczór daleki był od bluesowych rytmów. Do Piekar zawitała bowiem (nie pierwszy zresztą już raz) osobowość związana na co dzień głównie z SBB (Śląska Grupa Bluesowa, wymykająca się również stylistycznym klasyfikacjom). Oczywiście Anthimos Apostolis, tym razem gitarzysta zaprosił do wspólnego muzykowania dwóch znamienitych gości: perkusistę Garyego Husbanda oraz czarnoskórego basistę Etienne’a Mbappe.

Muzycznej sylwetki Apostolisa raczej nie trzeba rekomendować. Gary Husband, to brytyjski muzyk jazzowy, perkusista, pianista i kompozytor. Ma na swoim koncie 8 albumów autorskich. Oprócz pracy z własnymi projektami, współpracował m.in. z takimi osobowościami jak: Allan Holdsworth, John McLaughlin, Billy Cobham, Mike Stern, Jack Bruce, Robin Trower . Zresztą, lista znanych artystów z którymi współpracował, oraz brał udział w nagraniu ich płyt, jest bardzo długa. Można go usłyszeć np. na takich albumach jak: „Dark Days In Paradise” Gary Moore’a, „Staring At The Sun” i „Guaranteed” formacji Level 42, „The Traveler” i „Focused” Billy Cobhana oraz na wielu solowych płytach Allana Holdswortha. Natomiast Etienne Mbappe, to z pochodzenia Kameruńczyk, mieszkający jednak przeszło dwadzieścia lat w stolicy Francji. Świetny basista. Regularnie nagrywał i koncertował z Johnem McLaughlin’em, Salifem Keitą, Manu Dibango. Muzycznie porusza się również w rejonach jazz, funk i fuzion.

No i właśnie tego typu muzyka dominowała tego wieczoru w Andaluzji, Muzyka z pogranicza jazzu, jazz-rocka i fuzion, oparta na nieskrępowanym jam session. Materiał, który zaprezentowali na żywo, mógł zadowolić nie tylko wytrawnych miłośników jazzu, ale również i zwolenników bardziej rockowych brzmień, które można by umieścić gdzieś obok takich projektów jak Niacin (Billy Sheehan, John Novello, Dennis Chambers) a nawet pokusiłbym się o pewną analogię z Planet X (Derek Sherinian, Virgil Donati, Tony MacAlpine). Brnąc dalej w to ostatnie porównanie, Anthimos Apostolis wypadał przekonująco i jako Mc Alpin i jako Sherinian, grał bowiem nie tylko na gitarze, ale również na klawiszach. Perkusyjny zestaw, za którym zasiadł Gary Husband , na pewno nie był tak imponujący jak perkusja Virgila Donatiego, ale jego styl gry z pewnością imponował. Zebrana tego wieczoru publiczność była raczej w 100 % pełnoletnia, myślę więc, że mogę posłużyć się dość śmiałym porównaniem. Solo na perkusji, które wykonał, przypominało prawdziwy miłosny akt uniesienia, od delikatnej gry wstępnej, poprzez transową, spazmatyczną kulminację, aż po prawdziwą brzmieniowa erupcję w końcówce! Niemałe wrażenie robiła również gra na pięciostrunowym basie Etienne’a Mbappe. Szczerze powiedziawszy pierwszy raz byłem świadkiem, że na strunowym instrumencie jakim jest gitara, można grać w rękawiczkach.

Bez krzty przesady muszę stwierdzić, że to nie był zwykły muzyczny koncert, jaskich wiele odbywa się na przykład w takim miejscu jak chociażby O.K Andaluzja, to było po prostu wydarzenie artystyczne, które autentycznie aż grzech przegapić!

kliknij by powiększyć zdjęcie…

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *