2011.05.14 – Believe – Konin

BELIEVE – ekipie Mirka Gila właśnie „strzeliło” 5 lat na rynku muzycznym.
Co się stało w ciągu tego czasu?

Prawie co rok – nowe wydawnictwo muzyczne. Zaczęło się od „Hope To See Another Day” (2006), kiedy ponownie spotkali się twórcy zespołu Collage: Mirek Gil, Przemas Zawadzki oraz Tomek Różycki. Zaraz potem siłą swych bębnów wsparł ich Vlodi Tafel, a Satomi zaczarowała wszystkich wyrafinowanym dźwiękiem skrzypiec. Następnie kolejne wzmocnienie przez Adama Miłosza.
Dobrze przyjęty pierwszy album sprawił, że grupa poszła za ciosem, wydając drugie dzieło „Yesterday is a Friend” (2008), zbierając tym samym świetne recenzje na całym świecie i zdobywając wielu fanów. W między czasie stworzyła utwór „The Witcher Theme” (2007) do gry Wiedźmin, który znalazł się na oficjalnej ścieżce muzycznej. Jeszcze w tym składzie powstały dwa koncertowe wydawnictwa: dvd „Hope To See Another Day Live” (2008) oraz album „Live at the 1st Oskar Art Rock Festival 2006” (2009).

W między czasie nastąpiły zmiany personalne, grupę opuścili Tomek Różycki i Adam Miłosz, a zasilił młodziutki Karol Wróblewski, którego od razu obarczono wielkim zadaniem, a mianowicie zmuszony był do podjęcia roli frontmana. Początki były trudne, ale zadomowił się na dobre w grupie, dodając „świeżej krwi”. W tym składzie, po zmianach wydają album „This Bread Is Mine” (2009). Już na tej płycie można było zauważyć charyzmatyczny wokal Karola, chwalony przez recenzentów na całym Świecie.

W 2010 roku do szeregów dołącza młody wiekiem, a doświadczony muzycznie Konrad Wantrych i jest to równie udany transfer. Zaowocowało to albumem „World is Round” (2010), najnowszym dziełem zespołu. Recenzje i opinie światowej prasy nie pozostawiają wątpliwości: to najlepsza i najdojrzalsza płyta grupy.

Minione 5 lat, to też 5 corocznych tras koncertowych, m.in. u boku wielkich artystów takich jak Fish (Marillion), Daniel Cavanagh (Anathema), Ray Wilson (Genesis) czy Pendragon. Poza tym własne trasy, grane w wielu polskich miastach, w tym ostatnie marcowe koncerty, świetnie przyjęte przez publiczność.
I na koniec skrótowej informacji o zespole, na pewno ucieszy fakt planowanego na jesień tego roku wydawnictwa dvd.

Jak to zwykle przy tego rodzaju jubileuszem bywa, przed koncertem namówiłem Mirka na krótkie podsumowanie owych lat uczestnictwa na rynku muzycznym, począwszy od Collage w 1985 roku.

– Mirku wróćmy do okresu z czasów, gdy współtworzyłeś z Wojtkiem Szadkowskim Collage, ile to już lat temu?

– Oj dawno to było, 30 lat minie niedługo.

– Czy możesz nam przybliżyć wszystkie wydawnictwa z tamtego okresu?

– Było tego bardzo dużo; zaczęliśmy od wydawnictwa „Baśnie” ,następnie „Nine Songs of John Lennon”, dalej „Zmiany”, w której były kompilacje utworów archiwalnych wydanych tylko jako MC, z kolei „Moonshine” oraz „Changes”), ( poszerzona wersja „Zmian”) i na zakończenie „Safe” . Potem było trochę przerwy w wydawnictwach, aż do momentu wydania dvd „Living in the Moonlight” ( koncerty ze Szczecina oraz z Holandii ) wraz z teledyskami. W 2003 ukazały się zremasterowane wersje płyt zespołu (Baśnie, Moonshine, Changes, Safe) z utworami dodatkowymi.

– Doszły do tego liczne wydawnictwa z BELIEVE i Mr Gil oraz liczne występy w Kraju. Ile ich było w ciągu tych 5 lat?

– O to musiałbym prosić Karola, on bardzo skrzętnie notuje wszystko to, co ma związek z BELIEVE.

– Miło jest nam, że na jubileusz 5 – lecia istnienia BELIEVE wybraliście ten dzisiejszy koncert w Koninie. Czym to było podyktowane?

– Nie jest tajemnicą, że w klubie „Oskard” zawsze spotykamy się z miłym, wręcz z entuzjastycznym przyjęciem. Tu przychodzi publika, która wie na co przychodzi ! Graliśmy już niejednokrotnie tutaj i zawsze lubimy tu przyjeżdżać. Tu czujemy się, jak u siebie w domu. Bardzo wiele dobrego robi Robert Roszak, z którym mamy kontakt bieżący. No i najważniejsze, tak jak już na poprzednim koncercie w listopadzie 2009 roku mówił nasz menadżer Jacek – Konin jest Stolicą Polskiego Art Rocka !!!! I w takim razie tutaj obchodzimy ten nasz skromny jubileusz.

– Jakie plany na przyszłość?

– W planach mamy jeszcze tej jesieni wydanie płyty dvd. Ponadto koncerty, bo dzięki nim możemy się promować. W dzisiejszych czasach, chociaż nie należę do ludzi narzekających, jest trudniej niż w latach chociażby 80-tych. Trudno się przebić w mediach. Ech, szkoda słów ! Lubię ja, czy moi koledzy grać dla wyrozumiałej publiczności i to nas bawi.

– Gilu, dzięki za rozmowę i życzę powodzenia!

Jeszcze krótka rozmowa z Konradem Wantrychem, który od niedawna gra w BELIEVE na klawiszach.

– Witaj Konrad, od jak dawna jesteś w BELIEVE?

– Od roku jestem i gram z chłopakami.

– Jak to się stało, ze trafiłeś do nich?

– Pewnego razu kolega Mirka, Arek Januszewski – gitarzysta Gardeni na spektaklu kabaretowym, gdzie akompaniowałem zapytał się mnie, czy bym nie chciał zagrać w BELIEVE, bo potrzeba tam klawiszowa. No i stąd…

– Jesteś po Karolu drugą młodą twarzą w zespole…

– Wiesz, na początku miałem mały problem, rozkochany jestem w grze na hamondzie, ale znaleźliśmy z zespołem „złoty” środek i odtąd gramy razem.

– Dziś nie przyjechała do Konina Satomi ( z powodów rodzicielskich – młoda mama) i pytanie w związku z tym, czy będziesz musiał w niektórych frazach zastępować ją w aranżach uzupełniając grą na syntezatorze?

– Satomi nie da się zastąpić, jest to tak ogromna indywidualność, ale będę się starał ( tu śmiech).

– Wiesz, dzięki młodym twarzom muzyka progresywna zyska na większej popularności, gdyż każdy z młodych muzyków, ze swoja inwencją zawsze wnosi coś nowatorskiego i oryginalnego i to cieszy, gdyż ten gatunek muzyczny nie zginie.

– Miło mi, że tak mówisz.

– W takim razie na koniec życzę dużo powodzenia.

– Dziękuje bardzo


Wracając do wieczoru, trzeba przyznać że frekwencja była na zadowalającym poziomie, bo dużo tez osób przybyło z innych ośrodków. Jako ciekawostka, przybyła para Państwa K. z Mogilna, którzy tradycyjnie każdy z koncertów BELIEVE „zaliczają ” jeden za drugim, stąd są bardzo zaprzyjaźnieni z muzykami. Tego wieczoru właśnie Rafał K. obchodził swoje urodziny, stąd po koncercie miało być wspólne świętowanie w jednym z konińskich pubów.

Ciekaw byłem jak zabrzmi zespół podczas nieobecności? Co jak co, ale skrzypce Satomi wnoszą wiele interesującego w poszczególnych kompozycjach i …. Poradził sobie, a Konrad wykonał kawał porządnej roboty.

Odnoszę wrażenie, jakby przypływ młodej krwi wniósł wiele zadzioru i dynamiki. Karol rozwinął się nadzwyczaj, energia dosłownie go roznosi, stąd częste ucieczki z nieodłącznym megafonem do publiczności. Pięknie prowadzi linię melodyczną Konrad, który grą na syntezatorach nawiązuje do dobrej szkoły. Postać bardzo skupiona i widać było, jak bardzo przeżywa swoje frazy melodyczne. A „stara” gwardia w świetnej formie; Vlodi niezwykle dynamiczny na bębnach (podczas koncertu zagrał kilkuminutowe solo, co spowodowało u publiczności „ciarzenie”), z kolei Przemas pięknie wywijał na basie. Gilu dwoił się i troił tego wieczoru, przykładając wiele staranności do solówek i robiło to na odbiorcach niesamowite wrażenie. Bbył to już mój 5-ty koncert z BELIEVE i ten właśnie 5 –ty, jakby na poparcie 5 –tki, byłą zagrany z T A K I M pazurem, ze dłonie same składały się do oklasków.

Cały set trwał z trzema bisami blisko 2 godziny a publika wcale nie miała zamiaru wypuścić muzyków ze sceny!

Brawo Mr Gil i spółka, jesteście jak dobre wino….. (wiecie, co mam na myśli). Życzę na nową, dalszą drogę wielu pomysłów ku naszej radości ! Kolejnych jubileuszy i tak jak chóralnie odśpiewała na koniec konińska publiczność – „100 lat”.

1. No Time Inside
2. World Is Round
3. What They Want ( Is my life)
4. Seven Days
5. Lay Down Forever
6. Beggar
7. AA
8. So Well
9. New Hands
10. Guru
11. Witcher
12. Cut Me Paste Me
13. Poor King of Sun
bis
14. Hope To See Antother Day
15. AA
16. Beggar

Tekst: Ryszard Bazarnik
Foto: Grzegorz Kamiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *