2009.01.20 – Retrospective – Poznań

Rzadko trafia mi sie okazja w jednym tygodniu obejrzeć dwa koncerty zespołu w dwóch różnych wersjach: pełnej i akustycznej. Tym razem miałem taką sposobność. Pierwszy z nich miał miejsce 20 stycznia w poznańskim klubie Blue Note. Jest to miejsce wyjątkowe i specyficzne w swoim klimacie specjalizujące się głównie w koncertach jazzowych ale dzięki otwartości jego właścicieli coraz częściej zaglądają tu zespoły z innych nurtów muzycznych.

Tego wieczoru na deskach jego sceny zagościła grupa Retrospective. Na scenie pojawili się w kolejności od lewej: Beata Łagoda – instrumenty klawiszowe, Alan Szczepaniak – gitara, na środku sceny Jakub Roszak – wokal, po prawej stronie Łukasz Marszałek – gitara basowa, za nim wciśnięty w narożnik ubrany jak zawsze w naszą firmową koszulkę Robert Kusik – perkusja a przed nim Maciek Klimek – gitara.
…”Dobry wieczór, nazywamy się Retrospective, przyjechaliśmy z Leszna i przez najbliższe półtora godziny przedstawimy państwu nasz sposób pojmowania muzyki”. Tymi słowami Jakub Roszak rozpoczął ten pełen wrażeń i doznań koncert. Zespół rozpoczął utworem „Sitting Of The Red Train” i już od pierwszych dzwięków widzowie w klubie przekonali się, że mają do czynienia z zespołem, który w bardzo poważny i profesjonalny sposób podchodzi do swoich występów.Umiejętności muzyków w zespole są na takim poziomie, że nie będe się nad nimi rozwodził. Zainteresowanym polecam ich płyty. Poza drobnymi zmianami w aranżacjach na koncertach brzmią tak samo jak w studiu. Co natomiast zawsze fascynuje mnie w ich koncertach to to, z jaką lekkością i przyjemnością muzycy podchodzą do tego co robią i jaką sprawia im to frajdę. Solówki na gitarach Alana i Maćka, ogrom technik z jakich korzysta w czasie gry na basie Łukasz, wirtuozeria i delikatność Beaty na instrumentach klawiszowych (niestety i tym razem nie udało jej się posadzić przy fortepianie, mimo że takowy stał na scenie), dynamika i moc z jaką niepozornej budowy Robert atakuje bębny a wszystko to oprawione w świetnie brzmiący wokal Jakuba sprawiają, że nawet osoby które zupełnie przypadkiem znalazły się tego wieczoru w klubie dają się porwać już po pierwszym utworze. Następny w kolejności to „Defend Your Identity” z początku wolny lecz z czasem nabierający tempa i mocy sprawiającym, że ciężko utrzymać stopy w bezruchu. Po nim „Some Kind Of Hope” przepełniony solówkami gitar Alana i Maćka oraz mocno prowadzonym basem Łukasza. W kolejny kawałek wprowadza nas rytmiczny wstęp Roberta na perkusji. To mój faworyt z ostatniej płyty zespołu czyli ” It’s Time To Grow Up”. To co wyrabiają w nim gitarzyści rozkłada mnie za każdym razem gdy go słucham a drobne zmiany w aranżacji wokalu tylko dodają mu smaczku. Kolejny utwór to pozycja z epki zespołu czyli utwór „Pink Elephant Missed” z ciekawym pojedynkiem na bas i gitarę. W następny kawałek wprowadzają nas delikatne dźwięki klawiszy Beaty i możemy wysłuchać jednego ze spokojniejszych utworów grupy „Have In Mind” poświęconego jak się dowiedziałem zmarłemu tragicznie w wypadku koledze muzyków. Następnym utworem Jakub daję odpocząć trochę swoim strunom głosowymi możemy wysłuchać instrumentalnego „Waking Up In The Zoo” w którym to wszyscy prezentują swoje umiejętności muzyczne. Po nim mój ulubiony utwór z epki „Enemy World Vision” z bardzo oryginalnie brzmiącym wprowadzeniem Beaty na klawiszach. To właśnie od tego utworu zaczęła się moja miłość do tego zespołu i do dzisiaj wywołuje on u mnie drżenie łydek. Kolejny utwór rozpoczynają dźwięki do złudzenia przypominające bijące w oddali dzwony do których dołączają kosmiczne brzmienia klawiszy czyli „Yesterday’s Dream” w którym to na końcu swoje umiejętności prezentuje nam Beata Łagoda co nagrodzone zostaje oczywiście gromkimi brawami ze strony widowni. W kolejnym utworze „Asleep” Jakub bardzo szybko nakłania nas do wyklaskiwania w rytm perkusji Roberta a i popisy gry na basie Łukasza też nie pozostają bez uznania publiczności. W trakcie tego utworu przy ogromnych owacjach przedstawiony zostaje skład zespołu. Mogło by się wydawać, że to koniec ale nie. Publiczność nie daje za wygraną i zmusza zespół do bisu. I tu właśnie zespół ma dla nas małą niespodziankę. W odstawkę idą gitary elektryczne a pojawiają się akustyczne. Jakub informuje nas o zbliżającym się ich koncercie akustycznym i na zachętę zaprasza do wysłuchania paru utworów w takiej właśnie wersji. Jako pierwszy pojawia się „Stupid Joke”. Piękna balladka, która w wersji akustycznej nabiera jeszcze piękniejszego klimatu. Po niej zaś nastąpił moment który rozwalił całe moje skupienie tego wieczoru. Oczywiście rozwalił pozytywnie. Zespół zaprezentował nam kawałek „Pink Elephant Missed” ale w wersji którą ja osobiście nazwałem „disco polo country club”. Jego aranżacja wywołała uśmiech i radość na ustach nie tylko tych wszystkich, którzy znają raczej ciężką w brzmieniu twórczość zespołu, ale i u samych muzyków. Uśmiałem się do łez obserwując z jakim trudem Beata i Alan powstrzymują śmiech a i reszta grupy miała z tym problem. Po tym przerywniku powróciliśmy na tory klimatów muzycznych Retrosopective podczas utworu „Sitting In The Red Train” któremu czaru i uroku dodała piękna solówka w stylu Flamenco zagrana przez Maćka. Tym właśnie kawałkiem zespół zakończył swój występ. Zabrakło do pełni szczęścia solowego popisu Alana w utworze „sNoon” ale nie można mieć wszystkiego.
Całość nagłośniono bardzo dobrze, nie było żadnych problemów techniczcznych. Było ciężko, mocno i dynamicznie ale poprawnie. Można mieć małe „ale” do ilości oświetlenia sceny lecz to już bardziej problem fotografów a nie widzów.
Retrospective został bardzo ciepło przyjęty przez poznańską publiczność. Na koncercie było około 70 osób i na pewno wszyscy byli z niego zadowoleni.
Również muzycy i menager zespołu dobrze do niego się odnieśli. Co ważne, właścicielom klubu również podobał się występ grupy i kto wie? Może to właśnie Retrospective przetarło szlak zespołom rocka progresywnego do cyklicznych występów w klubie Blue Note, bo już 4 lutego na jego scenie wystąpi grupa Openspace.
Korzystając z okazji chciałbym podziękować właścicielowi klubu Panu Leszkowi Łuczakowi i jego małżonce za zaufanie i otwartość przy organizowaniu tych dwóch koncertów oraz specjalne podziękowania dla Kingi za pomoc i duże zaangażowanie w ich promocje i reklamę w mediach.

Set Lista:

1. Sitting In The Red Train
2. Defend Your Identity
3. Some Kind of Hope
4. It’s Time To Grow Up
5. Pink Elephant Missed
6. Have In Mind
7. Waking up in the ZOO
8. Enemy World Vision
9. Yesterday’s Dream
10. Asleep

Bis:

11. Stupid Joke
12. Pink Elephant Missed
13. Sitting In The Red Train

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *