Zespołu Riverside chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, ich trylogia to
już dziś klasyka polskiej muzyki progresywnej. Jest to bez wątpienia
zespół, na którego koncercie musiałem być. W krakowskim Klubie Studio
byłem już wcześniej na koncercie i bardzo miło go wspominam. Liczyłem na
niesamowity wieczór. Materiał w związku z zapowiadanym DVD zespołu miał
być bardziej przekrojowy, nie miał to być koncert promujący ich
najnowsze dzieło Rapid Eye Movement.
W klubie studio zjawiłem się około godziny 19:50, koncert zapowiadany na
20 przeciągnął się tylko nieznacznie. Po wejściu ustawiłem się wraz z
kolegą przy barierkach gdzie zostaliśmy prawie do samego końca koncertu.
Z głośników wydobywały się klimatyczne dźwięki, gdy nagle usłyszeliśmy
odgłosy radia i fragmentów utworów Riverside. Wiedzieliśmy, że koncert
się zaczyna. Na scenie pojawili się muzycy i przywitali nas niezwykłą
suitą The Same River, która ładnie przeszła w tytułowy utwór z
pierwszego albumu – Out Of Myself. Dopiero po tym numerze Mariusz Duda
przywitał się z publicznością, wspomniał pierwsze koncerty zespołu w
Krakowie, powiedział też co nie co o historii Riverside i zaprosił do
Łodzi na koncert na którym mieli zarejestrować pierwsze w historii
zespołu DVD. Dalej koncert ruszył pełną parą. Po świetnym Rainbow Box
zagrali singlowy 02 Panic Room, refren odśpiewany przez publiczność
tylko dodał temu numerowi klimatu. Zresztą klimat, jaki wytworzył się
tego wieczoru był największym atutem Riverside, panowie cudownie
wprowadzili atmosferę trylogii Reality Dream, publiczność wsłuchana bez
wątpienia tworzyła więź z zespołem. Następne utwory zagrane z wielką
werwą i feelingiem oczarowały mnie całkowicie, moim zdaniem najlepiej
wypadły I Turned You Down, Parasomia i The Curtain Falls. Po zagraniu
tego ostatniego muzycy opuścili swoje stanowiska, aby zachwycić nas na
bis rewelacyjnym Back To The River i sztandarowym Conceiving You. Potem
jeszcze Before i na drugi bis Ultimate Trip.
Koncert się skończył, ale wspomnienia zostaną na całe życie, ta
atmosfera, te przeżycia, to coś niesamowitego. Mogę nawet powiedzieć, że
Riverside trochę mnie zaskoczył, nie spodziewałem się aż tak
wyśmienitego występu. Pod względem technicznym wszystko wyszło bez
zarzutów, doskonała synchronizacja instrumentów, wszystko było
znakomicie słyszalne, akustyka klubu idealna.
Setlista
1. The Same River
2. Out of Myself
3. Volte-Face
4. Rainbow Box
5. 02 Panic Room
6. I Turned You Down
7. Reality Dream III
8. Loose Heart
9. Dance with the Shadow
10. Parasomnia
11. Lucid dream IV
12. I Believe
13. The Curtain Falls
14. Back To The River
15. Conceiving You
16. Before
17. Ultimate Trip
Piotr „PITOPIETHO” Bargieł

















































