1. Intro
2. Hamvak – Ashes
3. Lélekharang – Soul Bell
4. Csendesen – Peacefully
5. Hazatérés – Homecoming
6. Moonlight Sonata Op. 27. No. 2. I. Adagio sostenuto (Ludwig van Beethoven cover)
Rok wydania: 2022
Wydawca: Filosofem Records
Jeśli lubujecie się w melodyjnym, melancholijnym black metalu, w muzyce gdzie nad agresję stawiany jest klimat a instrumenty klawiszowe są momentami istotniejsze od gitar to „Lélekharang” węgierskiego duetu WITCHER jest płytą dla Was!
Na swoim nowym wydawnictwie (nazywanemu przez niektóre portale najlepszym tegorocznym albumem w swojej niszy gatunkowej) Karola Gere (syntezatory, wokal) i Roland Neubauer (gitary, perkusja, wokal) zafundowali słuchaczowi niespełna czterdzieści minut muzyki, przy której (UWAGA) można odpocząć. Tak, przy black metalu można odpoczywać. Nie ma tu szalonych blastów i kolejnych bluźnierczych wersów wypluwanych z prędkością karabinu maszynowego. Muzyka niespiesznie sączy się z głośników wypełniając przestrzeń nieco mroczną atmosferą. Znakomite partie klawiszy budują atmosferę, ale partie gitary no i skrzeczące wokale nie pozwalają zapomnieć, że to nie jest płyta Enyi. Pięć autorskich kompozycji WITCHER jest kwintesencją stylu, w którym obraca się zespół. Jest mrocznie, jest nastrojowo i jest melodyjnie. Ciekawostkę stanowi tu nietypowy cover… czyli „Sonata Księżycowa” Beethovena. Muzycy poradzili sobie z zadaniem bardzo dobrze i nie odnosi się wrażenia o nieudolnym szarganiu świętościami.
Czy to najlepsza płyta z melancholijnym black metalem, jaka ukazała się w roku 2022? To może opinia nieco na wyrost. Prawdą jest jednak to, że WITCHER wydali niezwykle ciekawy album z mnóstwem dźwięków, które mogą się podobać.
7,5/10
Piotr Michalski

















































