01 Short Story
02 Another Day
03 Short Story
04 Along The Way
05 Short Story
06 In the Air Tonight
07 Short Story
08 Cry If You Want To
09 Short Story
10 Shipwrecked
11 Short Story
12 Change
13 Short Story
14 Goodbye Baby Blue
15 Short Story
16 Inside
17 Short Story
18 Beach
19 Short Story
20 Not About Us
21 Short Story
22 Sarah
23 Short Story
24 The Airport Song
25 Short Story
26 Biko
27 Short Story
28 Heroes
29 Short Story
30 Ghost
Rok wydania: 2006
Wydawca: Sandport Ltd
www.raywilson.net
Aby przybliżyć moją przygodę z tym albumem powinienem cofnąć się do roku
2009 i festiwalu Ku Przestrodze który wyjątkowo odbył się wówczas w
Chorzowie. Na ten festiwal przyjechałem nie tylko ze względu na
towarzystwo, które było wręcz wyborne, lecz również z uwagi na kilka
ciekawych zespołów, na czele z Rayem Wilsonem występującym wspólnie z
grupą Stilskin. Po świetnym koncercie Wilson miał rozdawać autografy,
więc postanowiłem zakupić na stoisku najnowsze dzieło muzyka a
mianowicie album Propaganda Man celem podpisania go przez muzyka.
Sklepik był bardzo dobrze zaopatrzony, była tam również płyta która od
razu mnie zaintrygowała. Z lekkim wstydem przyznam, że przed zakupem nie
wiedziałem o jej istnieniu. Album An audience and Ray Wilson nabyłem
trochę ze względu na fakt iż jest to edycja limitowana, trochę ze
względu na setlistę, ale chyba najbardziej ze względów patriotycznych
(koncert odbył się w studiu im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie). Aby
nie psuć efektu pierwszy odsłuch płyty nie odbył się w samochodzie
podczas powrotu z festiwalu, ale dopiero w domowym zaciszu, gdzie mogłem
bez reszty zatopić się w klimacie tego wydawnictwa.
Jak już wspominałem, jest to zapis warszawskiego koncertu akustycznego,
który odbył się w 2003 roku. Mimo że większość utworów była mi znana,
zmienione aranżacje sprawiły iż nie był to zwykły koncert, a co za tym
idzie An audience and Ray Wilson nie jest zwykłą płytą koncertową.
Kolejną rzeczą, która bez wątpienia wyróżnia ją od innych wydawnictw
tego typu są krótkie historie opowiadane w przerwach między utworami.
Figurują one w spisie jako osobne ścieżki, przez co na albumie jest ich
aż 30. Pogadanki Wilsona, raz zabawne, innym razem sentymentalne, czasem
nawet smutne, są ciekawym zabiegiem. Pytanie tylko, czy nie psują
ogólnego odbioru płyty i czy przypadkiem nie są zbyt długie. Jeśli
człowiek nastawia się za posłuchanie muzyki, kontemplację jedynie tej
sfery sztuki to przerzucanie tracków może być nieco uciążliwe. Te short
stories sprawdzają się w innym podejściu. Gdy słuchacz chce obcować z
całą atmosferą tego wydarzenia i poczuć jakby fizycznie tam był. Nie
jest to na szczęście jakieś tam nudne gadanie od rzeczy, tylko naprawdę
ciekawe opowieści. Faktem jest jednak, że wystarczy tych historii
posłuchać raz i zapamiętać, a nie obcować z nimi za każdym razem gdy
chcemy posłuchać muzyki. Gdyby ten album wydano na kasecie było by to
nie lada uciążliwe. Na szczęście (co jest absolutnie naturalne) jest to
CD i można przerzucić te krótkie opowiastki, które się już zna. Ja
właśnie w ten sposób obecnie słucham tego albumu.
Przechodząc do samej muzyki, mamy tu do czynienia jak już wcześniej
wspominałem z koncertem akustycznym. Repertuar Wilson oparł nie tylko na
swoich utworach, ale też na numerach Genesis jak Shipwrecked czy Not
About Us jak również na solowych dokonaniach innych muzyków Genesis
(Biko Gabriela czy In The Air Tonight Colinsa). Nie zabrakło też
wspomnienia z czasów Stilskin, projektu Cut i utworu Heroes Davida
Bowiego. Oszczędna i subtelna na ogół gra Wilsona momentami potrafi
narobić dużo hałasu jak np. w przypadku Inside z repertuaru Stilskin.
Wszystkiemu znakomicie przewodzi śpiew artysty, w którym po tej płycie
nie sposób się nie zakochać. Docenić należy zdolność muzyka do zagrania
spójnego koncertu pomimo tak zróżnicowanego repertuaru. Wydaje się, że
musiał sporo czasu poświęcić tym nowym aranżacjom, aby koncert wyszedł
jak najlepiej. Efekt jest wręcz powalający. W niektórych nieautorskich
kawałkach wykonania zawarte na An Audience And Ray Wilson brzmią
bardziej przekonująco niż w oryginale. Tak jest w przypadku In The Air
Tonight które tutaj zyskuje niezwykłą magię której mi próżno szukać w
wykonaniu Phila Collinsa. Najciekawiej moim zdaniem wypadają momenty
wolniejsze i bardziej sentymentalne, jak chociażby Good Bye Baby Blue,
Another Day czy mój ulubiony fragment koncertu Beach. Szybsze numery
jednak również nie odstają poziomem. Jest tak w przypadku wspomnianego
Inside czy krótkiej i zabawnej Airport Song. Wątpliwości, czy Ray Wilson
powinien grać klasyki które w zasadzie większość z nas kocha w wersjach
oryginalnych i ciężko sobie wyobrazić inne rozwiązania, zostają
brutalnie rozwiane przy okazji Biko i Heroes. Te wykonania urzekają nie
mniej niż w przypadku Gabriela i Bowiego. Przy Biko obcujemy z dość
mocno zmienioną wersją uboższą o orientalne rytmy towarzyszące wersji
pierwszego wokalisty Genesis. W zamian dostajemy pięknie podaną
akustyczną wersję tego klasyka w której Wilson wspina się na wyżyny
swoich możliwości wokalnych. Utwory Genesis z płyty Calling All Stations
a mianowicie Shipwrecked i Not About Us akustycznie brzmią wręcz
wybornie a w połączeniu z koncertowym wokalem i atmosferą tego występu
urzekają w stopniu równym lub nawet większym aniżeli w wersji studyjnej.
Od początku do końca obcujemy z dziełem w mojej ocenie niezwykłym.
Piękno wylewa się z tej płyty litrami a my jesteśmy w nim zatopieni po
uszy. Ray Wilson dał się poznać z różnych stron. Znamy go jako wokalistę
Genesis, Stilskin a także z jego solowych dokonań. Spośród trzech
koncertów Wilsona na których byłem, a mianowicie Genesis Klasik,
Stilskin & Ray Wilson i solowym koncercie akustycznym najbardziej
podobał mi się ten ostatni (zbliżony formą do tego z recenzowanej
płyty). Właśnie wtedy w mojej ocenie Ray pokazuje całe spektrum swoich
nieprzeciętnych umiejętności. Koncert warszawski uwieczniony na albumie
An Audience and Ray Wilson ma w sobie jakąś dodatkową magię, której nie
sposób opisać. Udało się uchwycić klimat który bez wątpienia cechuje
niepowtarzalność. Ray, dziękujemy!
9/10
Piotr Bargieł



















































