WHITE MOLYA – 2026 – Pop from Prog.

1.New Sound /Pogrzeb Mariachi
2.Pink Molya
3.Stupid Jazz
4.Czekając Na Orkiestrę
5.Urodzinowy
6.Ballada O Jazzie
7.Wariat
8.2015
9.Kid Rock

Rok wydania: 2026
Wydawca: HF Turbo.pl


W przypadku recenzowana ich debiutanckiego albumu  „Molya in Novum”, który ukazał się w 2022 roku, nie wiem skąd wzięło mnie na sportowe alegorie (https://www.rockarea.pl/recenzje/white-molya-2022-molya-in-novum/).  Tym razem może jednak zostawmy sport na boku, skupiając się na aspektach stricte muzycznych.  

Album nosi tytuł „Pop from Prog”.  Słuchacze stroniący od popowej estetyki (do których sam należę), nie powinni się jednak obawiać. Gdyby taka była właśnie szeroko pojęta muzyka popowa, byłbym bez wątpienia jednym z jej fanów. Co do „popu” w tytule, jest to jednak pewna podpowiedz, bo nowa płyta zespołu jest bez wątpienia delikatniejsza od poprzedniej, bez gęstych prog rockowych wycieczek w  stronę King Crimson, a dzięki temu jest chyba bardziej spójna od swojej poprzedniczki. Trafniejszym tytułem byłby tutaj raczej Jazz from Prog. Mimo wszystko WHITE MOLYA nie jest zespołem jazzowym, lecz jazzowe smaczki są istotnym elementem wpływającym na klimat całości. Koneserzy muzyki jazzowej pewnie mogliby określić tą muzykę epitetem, będącym tytułem jednej  z kompozycji – „Stupid Jazz”.  Tak naprawdę, to nie stupid jazz, a bardzo pogodne, nieco ugrzecznione, a może właśnie „upopowione” fusion jazzu z muzyką bliższą progresywnej, czy ogólnie rockowej estetyce. Muzyka ta bez wątpienia nie byłaby tak bogata, gdyby nie udział gości. Na ten wyjątkowy klimat, bardzo istotny wpływ mają tutaj instrumenty dęte: trąbka i saksofon.

Panowie Michał Szmidt – gitary i Konrad Szustakiewicz – bas, wraz z zaproszonymi do swojego projektu muzykami: Szymon Żmudziński – trąbka, Paweł Marciniak – klawisze, Przemek Kuczyński – perkusja, Michał Kobojek – saksofon, na swojej nowej płycie kreują muzyczne obrazy, które można byłoby z powodzeniem porównać do tych, które od wielu już lat proponują Norwegowie z PYMLICO. Zgodnie z przysłowiem „cudze chwalicie, swego nie znacie”, gorąco namawiam do zapoznania się z muzyczną propozycją WHITE MOLYA.

8,5/10

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *