1. Fever
2. Red Angel
3. Counterparts
4. Love Me
5. Needles
6. Scream
7. Seven
8. Distant Land
9. Vipers
10. Angels
11. Leech
12. My Pantomime
13. Kochaj
14. Czarny Ląd
WALKING DREAM to kujawsko-pomorska fuzja muzyczna utalentowanej wokalistki Adeli Konop z nieszablonowymi tekstami poetyckim Wojtka Kokocińskiego oraz z muzykami; Jarkiem Gajewskim–instrumenty klawiszowe, Jakubem Andrzejewskim–gitary, Piotrem Szczepańczykiem-bas i Marcelem Witkowskim-instrumenty perkusyjne, gościnnie na saksofonie Szymon Łukowski ( utwór 2, 4 i 6 ).
Ich wydawnictwo „Emotions” ujrzało światło dzienne w dniu 4 lutego 2026 roku, tego też wieczora odbył się koncert promocyjny w MCK Bydgoszcz. Był to wieczór pełen kontrastów, gdzie na wstępie wybrzmiały utwory autorskie Adeli z albumu „W zgodzie z sobą”, by w finale zaprezentować z WALKING DREAM cały album „Emotions” , z dwunastoma kompozycjami z tekstem angielskim oraz dwoma przetłumaczonymi na polski ( utwór 13 oraz 14, z utworów 4 i 8 ).
Cechą całości albumu jest różnorodność stylów, począwszy od jazzu, ballady, muzyki pop, a nawet reagge. A w utworze 12 słychać było rocka o zabarwieniu progresywnym z melorecytacją Wojtka. Słucha się tego z pełną przyjemnością, gdyż poprzez elektryzujące aranżacje, całość jest dynamiczna i absorbująca. Poszczególni muzycy prezentują wysoki kunszt interpretacyjny. Do tego ten charakterystyczny glos Adeli Konotop, absolwentki Wydział Jazzu i Muzyki Estradowej Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy.
Przejdźmy do warstwy tekstowej albumu wspomnianego na wstępie Wojtka, którego znamy jako „Koyot” z aktywności jako fana na koncertach rockowych. Album rozpoczyna utwór Fever – panika po zapanowaniu nagłej ekstremalnej gorączki. W następnym Red Angel o aniele, który powinien być biały, czysty i mieszkać w niebie, a jest Lucyferem, poruszającym się ogniem z krzykiem, jak śmiertelna mgła. Kolejny Counterparts jest o poszukiwaniu części zamiennych ludzkiego organizmu. Dalej najpiękniejsza chyba kompozycja na płycie – Love me: to historia niespełnionej miłości. Utwór ten jest też zaprezentowany na końcu albumu, jako jeden z bonusów w języku polskim. Needles to utwór o tym jak mocno można zranić ukochaną osobę. Scream traktuje o trudnych relacjach syna z ojcem. Seven to luźna wariacja o kotach. Distant land jest o niespełnionym romansie z „czarnym lądem” jakim jest w Afryka. Utwór ten, to drugi bonus w jęz. polskim na końcu albumu. Vipers, opowiada o wszystkich którzy wykorzystując ludzi i ich pozycje, żyją w gnieździe żmij. Angels to opowieść o aniołach, czy istnieją, kim są… bo nie są z bajki, żyjąc wśród nas. Leech, to metafora o wielkiej pijawce, która żywi się naszymi słabościami. My pantomime opowiada o tym, że bez słowa idziemy przez trudy i przeciwności w życiu. Jeszcze raz wspomnę, że dla amatorów „ostrego” grania ten utwór wraz z melorecytacją Wojtka zasługuje na uwagę. Załączona do albumu książeczka z tekstami wyjaśnia wszystko, częściowo do interpretacji własnej słuchacza, trochę w nich dwuznaczności i niedopowiedzeń.
Podsumowując, całość albumu może wnieść wiele do naszego „zapędzonego” życia. Działa kojąco na stres i pozwala na chwilę zadumania. Bo ktoś kiedyś powiedział, że „muzyka łagodzi obyczaje”. I w tym przypadku to prawda. Polecam, aby na początku odsłuchać w całości, a w następnej kolejności wsłuchując się w poszczególne utwory zagłębić się w muzykę oraz teksty.
Gwarantuję, że efektem będzie pełen relaks.
Ryszard Bazarnik



















































