VICIOUS RUMORS – 2011 – „Razorback Killers”

1. Murderball
2. Black
3. Razorback Blade
4. Blood Stained Sunday
5. Pearl Of Wisdom
6. All I Want Is You
7. Axe To Grind
8. Let The Garden Burn
9. Rite Of Devastation
10. Deal With The Devil

Rok wydania: 2011
Wydawca: SPV/Steamhammer
http://www.myspace.com/viciousrumors


„Metal mamy we krwi” – zapewnia w jednej z rozmów gitarzysta Geoff Thorpe, lider tej zasłużonej formacji i jedyny muzyk obecnego składu, który gra w Vicious Rumors od początku działalności kapeli, czyli – bagatela – 32 lata. Lista wokalistów oraz instrumentalistów jacy przewinęli się przez VR jest imponująca, a można na niej znaleźć między innymi Steve’a Smytha (gitarzystę znanego z Nevermore, a ostatnio udzielającego się w thrashowej legendzie Forbidden) i Jamesa Riverę, wokalistę bardzo cenionej w kręgach fanów klasycznego metalu kapeli Helstar.

„Razorback Killers” to dziesiąty studyjny album Amerykanów, od poprzednika („Warball”) dzieli go czteroletnia przerwa. Do nowego dzieła Thorpe’a i spółki pasuje określenie: vintage. Dużo tutaj klasycznych riffów, gitarowe solówki oraz refreny też brzmią znajomo i miło dla fana zakochanego w starym, dobrym heavy metalu, ale produkcja jest jak najbardziej współczesna. Brzmienie to z pewnością jeden z atutów „Razorback Killers”. Kompozycyjnie i wykonawczo też nie ma się do czego przyczepić. Kapela solidnie pracuje na miano metalowej legendy. Słucha się tego materiału z przyjemnością od „Murderball” po „Deal With The Devil”. Przy pierwszym z wymienionych kawałków wydawało mi się, że Thorpe zatrudnił samego Tima „Rippera” Owensa (eks – Judas Priest i Iced Earth). Brian Allen dysponuje podobną barwą głosu, podobnie jak „Ripper” sprawnie porusza się w wysokich rejestrach, ale potrafi też zaśpiewać agresywnie, z chrypą. Muzycznie też czasem słychać pokrewieństwo z kapelami wymienionymi w nawiasie powyżej. A w tytule „Black” panowie spokojnie mogliby jeszcze dorzucić „Sabbath”…

Po ponad 30 latach grania Geoff Thorpe wciąż jest w formie, na pewno nie musi jeszcze wieszać swojej gitary na kołku… Jakiś „deal” z diabłem gość podpisał, czy co?

8/10

Robert Dłucik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *