1. El Pistolero
2. Lady Killer
3. Dirty Little Secret
4. Dead Garden
5. Ballad of „El Pistolero”
6. Santa Cecilia
7. Wolf in Cheap Clothes
8. Scream in Silence
9. Hangman
10. Manic for Ya
11. There’s a Man
12. Until the War Is Won
13. Now I Ride
Rok wydania: 2013
Wydawca: Mascot Records
http://www.tracer-band.com/
Weź garść stonerowych dźwiękowych, dorzuć solidną porcję grunge’u,
przypraw do smaku rockową klasyką lat siedemdziesiątych, całość oblej
chwytliwymi melodiami – to przepis na najnowszą sałatkę, pardon – płytę
sygnowaną przez Tracer. Australijczycy śmiało poczynają sobie w
muzycznym shobusinnesie, odważnie stąpają po gruncie przygotowanym przez
AC/DC, Midnight Oil, Nicka Cave’a i jeszcze paru innych sławnych
rodaków.
„El Pistolero” słucha się wybornie, jeżeli oczywiście ktoś lubi takie
surowe, bezpretensjonalne rockowe granie. Najmocniejsze fragmenty? „Dead
Garden” – łączący w sobie to co najlepsze w muzyce Soundgarden (wokal
ewidentnie „pod” Cornella) i Kyuss. Przebojowy i ciekawy rytmicznie
„Dirty Little Secret” (znów grunge się kłania…). Wzbogacony
orientalizmami „Hangman” to już czysta rockowa poezja. No i jeszcze
finał w postaci „Now I Ride” – po prostu palce lizać.
I jeszcze jedno: ten album produkował Kevin Shirley, co „widać, słychać
i czuć”. Wprawdzie nie wszystkim kapelom ów słynny producent się
przysłużył, ale akurat do twórczości Tracer jego podejście do brzmienia
pasuje jak ulał.
„El Pistolero” = „El Classico!
9/10
Robert Dłucik




















































