1. Idź precz!!!
2. Od Edenu na wschód
3. Złem wieje ze wschodu
4. Takie miejsce na ziemi
5. Dzieci Czarnobyla
6. Syberiada
7. Strach
8. Godzina Diabła
9. Jeszcze się spotkamy
Rok wydania: 2026
Wydawca: Piranha Music
Pięć lat po ukazaniu się albumu „Bajki o Staruchu” z nowym materiałem powrócił THY WORSHIPER. „Demony Wschodu” to pierwsza część tryptyku, który zaplanował zespół i… album ze starym logo, które widniało na kultowym „Popiół (Introibo ad Altare Dei)”.
Muzycznie to wciąż brawurowa mieszanka black metalu i słowiańskiego folku. Zespół z finezją potrafi żonglować dźwiękami i emocjami tworząc intrygujące, wypełnione niebanalną treścią utwory. Lirycznie mamy więc i trochę gorzkich przemyśleń o naszym kraju „Takie miejsce na ziemi”, jest rewelacyjny „Dzieci Czarnobyla” – i nie, nie jest to opowieść o dramacie mieszkańców Prypeci. Jest w końcu wstrząsający wręcz utwór „Syberiada”. Muzyka, podobnie jak na wcześniejszych wydawnictwach zespołu, opiera się na wyrazistej plemiennej rytmice, niebanalnych partiach gitar, mocnym, wyraźnym męskim growlu, i nadających całości niesamowitego mistycznego posmaku kobiecych wokalach. Nie można też pominąć instrumentów z epoki. Mamy tu intensywny „Idź precz!!!”, jest odjechany i na swój sposób przebojowy „Złem wieje ze wschodu”, wypełniony emocjami (wspominany już) „Syberiada” czy spokojny i tajemniczy „Strach”. Dużo się tu dzieje, nie ma chwili na rozproszenie koncentracji – zespół prowadzi słuchacza przez swoją muzyczną opowieść a jest ona niezwykle wręcz wciągająca.
„Demony Wschodu” to nie jest prosty album – nie każdemu przypadnie do gustu. Trzeba mu dać nieco czasu bądź lubować się w szamańsko ludycznych klimatach. Mocna pozycja na początek roku!
8/10
Piotr Michalski
















































