1.Zhongguo
2.Seven Reigns
3.Harbinger of a New Dawn
4.Siblings of Tian
5.Walls of the Emperor
6.Under the Same Sky
7.Farewell
8.Huanghun
9.Ephemeral
10.End of the Days
11.Requiem
Rok wydania: 2012
Wydawca: Scarlet Records
http://www.thymajestie.com/
Koncept album o historii cesarza Chin, gościnny występ Fabio Lione… To
informacje, które mimo wszystko w przypadku albumu grupy parającej się
power metalem mogą nie wystarczyć za magnes. Jednak już parę chwil po
umieszczeniu płyty w odtwarzaczu docierają do słuchacza jej prawdziwe
zalety.
Przede wszystkim album nie został zdominowany przez klimaty dalekiego
wschodu. Owszem pojawiają się takowe, ale raczej jako podkreślenie
tekstów, a nie jako element przeważający. Dość stonowane orientalne
akcenty nazwałbym wręcz tu subtelnymi. Inna sprawa z samymi
orkiestracjami, od których grupa najwyraźniej nie stroni. Ale mimo że są
momenty ich dominacji, jako całość ustępują regularnemu
instrumentarium.
Nawet typowo powerowe klawisze dodają raczej kompozycjom pazura. Sporo w tym zasługi miksu zorientowanego raczej na gitary.
Co ciekawe utwory na płycie bywają zbudowane wprawdzie z epickim
rozmachem (patetyczne chóry), ale nie zatracono w tym wszystkim istoty
metalowego grania. Są tu zatem zarówno dobre solówki, jak i fajne
melodie.
Wykryłem także pewien element dodający dynamiki, jest on jednak nieco
zakamuflowany. Pod regularne wokalizy, nieco ciszej podłożone są czasem
frazy szeptane lub wykrzyczane – efekt murowany!
Dość ważne jest to, że utwory mogą swobodnie egzystować wyjęte z kontekstu, mają zatem również potencjał koncertowy.
Płyta wkręca się z każdym kolejnym przesłuchaniem. Być może dzięki
kolejnym zmianom składu, ten album przypadł mi najbardziej do gustu w
dyskografii zespołu. A może zespołowi potrzebne było te kilka lat aby
sami członkowie przełożyli głód grania na jakość kompozycji – w każdym
razie warto zapoznać się z wynikiem tej działalności.
Nowa płyta THY MAJESTIE zatytułowana „ShiHuangDi” powinna spodobać się
tym, którzy wręcz obawiają się sięgnięcia po kolejną płytę zespołu
symphonic/power metalowego z obawy o przerost formy nad treścią. Mimo
wielu przesłanek, ten album niewiele ma wspólnego ze sztampą… Ale o
tym możecie przekonać się dopiero sięgając po nową pozycję w dyskografii
grupy. Polecam.
8/10
Piotr Spyra

















































