1. Little Smoke
2. Glass Realms
3. Communal Blood
4. Reprise
5. Killed the Lord, Left for the New World
6. Osario
7. Black Dunes
8. Powdered Hand
Rok wydania: 2011
Wydawca: Monoterme
http://www.myspace.com/thiswilldestroyyou
Otworzył oczy, po czym z miejsca padł na kolana. Został przytłoczony
wszechogarniającą pustką. Wiedział, że to ponad jego siły. Odtąd każda
sekunda stała się koszmarem. Łzy bezkarnie zaczęły opuszczać jego
szklane oczy, wyrzucając wszystkie emocje i uczucia na zewnątrz.
Wszystko, co pojawiło się wokół stało się szare, choć i szary kolor
byłby tutaj zbyt kolorowym określeniem. Bezbarwna rozpacz, kompletny
brak nadziei na odwrócenie losu i bezradność w dążeniu do szczęścia.
Doznania nie do zniesienia. Żaden człowiek nigdy nie powinien poznać tak
apokaliptycznego bólu i cierpienia. Gdzieś w oddali można usłyszeć
ludzki głos. Krzyk. Krzyk jakby z prosto rozdartego serca, krzyk z
prosto wylanej duszy. Głos końca świata. Ale to nie jest koniec
ludzkości. To coś znacznie bardziej osobistego. To personalny koniec
świata, pękająca rzeczywistość, personalna apokalipsa. Brak siły na
pogodzenie się z beznadziejnością sytuacyjnego okrucieństwa, a zarazem
brak siły na powstanie. Brak wiary, nadziei, szans na walkę. W końcu
zabrakło sił by krzyczeć, klęczeć i konać. Nikt mu nie pomógł. Padł z
kolan na twarz i zasnął.
To moje odczucia przy słuchaniu kawałka zatytułowanego „Little Smoke”.
No cóż. Fantastyczny otwieracz, ale to, że This Will Destroy You
potrafią cudownie otworzyć album, udowodnili już na debiucie. W końcu
tam za opener posłużył „A Three Legged Workhorse”, po przesłuchaniu
którego zawsze miałem nieodpartą chęć rzucenia się pod pociąg. Tym razem
jest podobnie.
Każda kompozycja jest na swój sposób strzałem w serce, czy raczej
niczym podcinanie sobie samemu żył, więc nie powinno się takiej muzyki
chyba nadużywać. A muzyka to jest przez duże „M”, i nie chodzi mi tutaj
wcale o poziom artystyczny, ale o sam fakt, że słów żadnych przecież w
tym przypadku nie usłyszymy. This Will Destroy You jest bowiem formacją
instrumentalistów.
„Tunnel Blanket” to tytuł, który znany już był w zeszłym roku, ale
poczekać nam troszkę na niego przyszło, gdyż wydany został dopiero w
maju roku bieżącego. Warto było jednak czekać, a po drodze otrzymaliśmy
również zeszłoroczną EPkę „Moving on the Edges of Things”. Najnowsze
dokonanie This Will Destroy You jest jednak rzeczą drastycznie
przygnębiającą, wciągającą w jakąś dziwną obojętność, na swój sposób
mroczną i ambientową. Bardzo mocny album, jeden z lepszych jakie w tym
roku słyszałem.
Po wysłuchaniu płyty „Tunnel Blanket” przez jakiś czas kompletnie
odechciewa się żyć. Wielki plus dla panów z This Will Destroy You za
odbieranie chęci do życia i nadziei z ludzkiego bytu, w którego
jestestwie istnieje już i tak wystarczająco wiele cierpienia i niechęci
płynącej z codzienności oraz rozmaitych niedoskonałości na wielu
płaszczyznach życiowych. TWDY to jeden z takich zespołów, które chyba
jednak powinny działać na człowieka jak katharsis.
8/10
Bartosz Trędewicz




















































