THERION – 2026 – Con Orquesta

1. The Blood of Kingu
2. The Ruler of Tamag
3. The Birth of Venus illegitima
4. Tuonela
5. Twilight of the gods
6. La Maritza
7. Via Nocturna
8. Asgard
9. Draconian Trilogy
10. Ginnungagap
11. Ten courts of Diyu
12. Litany of the fallen
13. Siren of the woods
14. Son of the staves of time
15. Lemuria
16. Sitra Ahra
17. Quetzalcoatl
18. The rise of Sodom and Gomorrah
19. To Mega Therion

Rok wydania: 2026
Wydawca: Napalm Records


Do trzech razy sztuka. Christofer Johnsson postanowił po raz trzeci zagrać koncert wraz z orkiestrą symfoniczną. Dwie wcześniejsze próby połączenia na żywo metalu i symfoniki zakończyły się niezbyt udanymi koncertami i dziwnym wydawnictwem. Druga przygoda z orkiestrą zakończyła się oficjalnym wydawnictwem z roku 2009 o nazwie „The Miskolc Experience”, zaś pierwszy koncert z 2007 roku w Bukareszcie stał się ledwie dodatkiem do niniejszego wydawnictwa. Myślę, że najważniejszym błędem tamtych koncertów było nie tylko fatalne nagłośnienie samej orkiestry, ale i także próba „stherionizowania” utworów muzyki klasycznej. Jak widać i słychać nie każdy „klasyczny hit” da się przerobić na heavy-metal. W roku 2025 Bestia zaatakowała Meksyk i jej stolicę – Miasto Meksyk. Za pulpitem dyrygenta stanął Rodrigo Cadet by pokierować narodową orkiestrą symfoniczną Meksyku oraz wyjątkowym chórem Coral Cuícatl. Therion na scenie zaprezentował się w składzie: Lori Lewis, Rosalia Sairem, Thomas Vikström (śpiew), Christofer Johnsson, Christian Vidal (gitara), Christofer Davidsson (gitara basowa), Sami Karppinen (perkusja), Bernardo Lorentzen (klawisze). Czy wyciągnięto wnioski z poprzednich koncertów i naprawiono błędy, które spowodowały, że obok tamtych koncertów można przejść obojętnie? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Przede wszystkim zrezygnowano z utworów muzyki klasycznej, a w zamian postawiono na „klasyczny” therionowy koncert. Tyle, że na scenie zespołowi towarzyszy orkiestra i chór. Niestety zawiedzeni będą ci, którzy mieli nadzieję, że Therion wyjątkowo sięgnie po utwory starsze niż te z albumu „Theli”. Christofer regularnie omija te utwory w therionowej setliście. A szkoda, bo są tam kompozycje, które idealnie pasowałyby (po odpowiednim przearanżowaniu) do koncertu z orkiestrą. W zamian otrzymujemy przekrój twórczości od „Theli” po trzecią część albumu „Leviathan” (na szczęście z wyłączeniem trzypłytowego potworka o antychryście). Co ciekawie bardzo dobrze sprawdzają się „leviathanowe” kompozycje, a „Ruler of Tamag”, czy „Ten Courts of Diyu” są jednymi z najlepszych jakie się pojawiają podczas tego wieczora. A jak wypadają pozostałe kompozycje? Brzmią mocno, momentami dużo lepiej niż studyjny oryginał („Sitra Ahra”, Mon Amour, Mon Ami”). Wolną rękę dostał Vidal, dzięki czemu nie jest to po raz tysięczny odgrywanie tego samego. O tym, że jest to wyjątkowy wieczór nich posłuży fakt, że nie tylko jedenastotysięczna publika zgromadzona w hali bawi się wyśmienicie. Kiedy przyjrzymy się orkiestrze czy chórowi, możemy dostrzec, że pomiędzy swoimi partiami i oni „cykali zdjęcia” i filmiki. To tylko świadczy o tym z jakim luzem muzycy podeszli do tego przedsięwzięcia. Ale żeby nie było tak wspaniale, niestety wydawca nie popisał się przy wydaniu niniejszego koncertu. Co prawda box zawiera dvd, bluray i dwie płyty cd, to zupełnie nie wyciśnięto z tego materiały tyle ile się da. Aż się prosi o chociaż o dźwięk 5.1 (jest tylko stereo), koncertowa orkiestra gra na takim poziomie, że aż się prosi by specjalnie dla niej zrobić dodatkową dźwiękową opcję wyboru. W dodatkach zaś otrzymujemy bardzo skromny o krótki filmik z przygotowań do koncertu. O ile sam koncert jest zagrany i nagrany bardzo dobrze (minimalne błędy w udźwiękowieniu chóru czy orkiestry, lecz wybaczalne), o tyle samo wydanie woła o pomstę. Jak na to, że Therion jest stosunkowo nowym nabytkiem Napalm Records spodziewałem się, że bardziej się wytwórnia przyłoży. Niemniej polecam.

8/10

Mariusz Fabin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *