THE SMILE – 2024 – Wall of Eyes

Wall Of Eyes
Teleharmonic
Read The Room
Under Our Pillows
Friend Of A Friend
I Quit
Bending Hectic
You Know Me!

Rok wydania: 2024
Wydawca: XL Recordings


Utwór tytułowy Wall od Eyes jest cudną przepustką do świata muzyki jaką potrafią tworzyć tylko te zespoły w składzie których można przeczytać nazwiska Yorke i Greenwood, pełnej przestrzeni, nieoczywistych harmonii  i zaskakujących rytmów. Za rytm w grupie The Smile odpowiedzialny jest perkusista Tom Skinner współpracujący także z  jazzowym zespołem Sons Of Kemet, dwaj pozostali panowie, to wiadomo: podpora Radiohead.  Wszystkie kompozycje na nowej płycie The Smile są podpisane jako praca zbiorowa (za wyjątkiem tekstów) i przez pryzmat kosmicznej jakości ich muzyki dostrzegam fakt, iż oto nastąpiło metafizyczne połączenie trzech nietuzinkowych osobowości w jedno astralne ciało.  Najnowsza płyta tria jest doskonała.

Wszystko zaczęło się podczas covidowego lockdownu w 2020 roku , który różni członkowie Radiohead chcieli wykorzystać na swój sposób. Gitarzysta Ed O’Brien i perkusista Philip Selway poświęcili się swoim projektom. W takim razie  Thom Yorke i John Greenwood postanowili popracować wspólnie angażując perkusistę, z którym John zetknął się w trakcie tworzenia muzyki do filmu The Master w 2012 roku (polski tytuł „Mistrz: reż. Paul Thomas Anderson). Efekt ich aktywności został opublikowany na płycie „A Light for Attracting Attention” (2022), która niemal natychmiast stała się wydarzeniem sezonu. Z jednej strony swoje zrobiła magia nazwisk ale z drugiej strony za nimi kryje się określony parytet artystycznych dokonań czyli domniemana gwarancja popełnienia wysublimowanych utworów muzycznych, co potwierdza fonograficzny debiut. Drugi album The Smile jest naturalną kontynuacją pomysłów z jedynki, tym bardziej, że jak deklarował Greenwood: „wciąż nadrabiają zaległości w pomysłach wygenerowanych podczas pandemii Covid-19”.

Piosenka otwierająca „Wall of Eyes” w niezwykle delikatny i wyszukany sposób wprowadza słuchacza w krainę dzięków albumu. Majstersztykiem są partie instrumentów smyczkowych skomponowane przez Johna Greenwooda, które tworzą nostalgiczne, bardzo przyjemne tło utworu. Z resztą rewelacyjnie zaaranżowanych „smyków” jest tutaj więcej, potwierdzając wielki talent muzyka. Największe wrażenie robią w „Friend of a Friend”, gdzie  genialne artykułują  punkt kulminacyjny utworu. Nie przypadkowo na współpracę z Greenwoodem przed laty przystał sam Krzysztof Penderecki. Podobną konstrukcję ma „Bending Hectic”, pieśń z niebywałą dramaturgią lecz w tym przypadku, w kakofonicznym finale London Contemporary Orchestra łączy się z gitarą Greenwooda. Zabieg daje przejmujący efekt. Nic dziwnego, że oba utwory trafiły na single zapowiadające płytę. Sam często wracam do  „Teleharmonic”. Jest coś magicznego w nierealnej atmosferze kompozycji. Widzowie serialu „Peaky Blinders” mogą znać jej wersję początkową, bo pojawiła się w finale kilku odcinków zapisana jako “Teleharmonic Phaser”. Z kolei „Read the Room” to rzecz w stylu:  co stałoby się gdyby King Crimson połączyło siły z Radiohead, świetnie odjechany kawałek z progresywnym stemplem.

Podobnie jak debiut The Smile, płyta „Wall of Eyes” jest artystycznym wydarzeniem, na wielu płaszczyznach. Muzycznie przenosząca słuchacza w inny wymiar. Raz wchodząc do wehikułu stworzonego przez Greenwooda, Yorke’a i Skinnera trudno wrócić do punktu wyjścia. Lepiej zafundować sobie „Dzień Świstaka” z ich piosenkami. Lepiej.

10/10

Witold Żogała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *