1.Lucid Dream
2.Gaba
3.Adenosine Intolerant
4.Raque
5.Ontology Of Ego
Rok Wydania: 2009
Wydawca: –
http://www.myspace.com/theracktripp
„The Rack Tripp” to młody zespół na naszym rynku muzycznym. Powstali w
roku 2008. Początkowo był to jednoosobowy projekt gitarzysty Grzegorza
Wieliczko (ex – Manthra, Loveleven, Nepauz – Had). Głównym celem
założenia zespołu było nagranie wcześniej skomponowanych utworów. Wersje
robocze zarejestrowane zostały w sierpniu 2008 roku, już we wrześniu
dołączył do Grzegorza wokalista Piotr Gibner (ex – Proghma, Manthra,
Spirala), w tym samym miesiącu dograno wokal do Adenosine Intolerant.
Niestety w październiku z powodu swojego wyjazdu Grzegorz musiał
zawiesić pracę nad materiałem. Przerwa trwała do lipca 2009 i właśnie
wtedy wznowiono nagrywanie już w rozszerzonym składzie. Do zespołu
dołączyli basista Jakub Tuszkowski (ex – Manthra, Loveleven), perkusista
Marcin Świderski (ex – Disharmony) oraz specjalista od instrumentów
klawiszowych Szymon Klepacki (Greanocean), który jednak w październiku
musiał opuścić grupę również z powodu wyjazdu. W listopadzie i grudniu
na nowo dograno partie wokalne, linie basu i perkusje oraz dokonano
ostatecznego miksu całości. I tak właśnie powstała ta Ep-ka. „Raque” to w
zasadzie 5 utworów. W całość wprowadza nas „Lucid Dream”. Krótki
niespełna 2 minutowy utwór instrumentalny zbudowany głównie na odgłosach
padającego deszczu, odległych dźwiękach burzy i niespokojnym tle
muzycznym bazującym na instrumentach klawiszowych. Kolejny utwór jest
już dużo bardziej rozbudowany „Gaba”. Prawie 9 minutowy kolos zbudowany
na mocno wysuniętym basie, zmiennych rytmach perkusji i riffie
uzupełniony w tle dźwiękami Hammondów. Niby niespójny muzycznie ale
mający w sobie coś przyciągającego. Kolejny to już wspomniany przeze
mnie „Adenosine Intolerant”. Wprowadza nas w niego hulający gdzieś w
oddali wiatr. „Wibrujący” dźwięk klawiszy i krzyczący wokal sprawiają,
że nabiera wręcz psychodelicznego klimatu. Następnie mamy tytułowy
„Raque”, w którego wpleciono między instrumenty klawiszowe odgłosy
żywcem wyjęte ze świata przyrody: bijąca o brzeg fala, odgłosy ptaków,
delikatne tło dyskretnie uderzanych pałeczkami talerzy wprowadzają nas
spokojnie w kolejny, ostatni już na płycie „Ontology Of Ego” ze świetnie
współpracującym basem, perkusją i klawiszami. Do tego dołożono mocno
przesterowaną gitarę tworząc świetny klimat tego kawałka.
Generalnie to co tworzy „The Rack Tripp” to wypadkowa wielu gatunków
muzycznych i wpływy twórczości wielu zespołów. Ja odnajduję w nich
fascynacje The King Crimson, Riverside czy też The Cure z czasów
„Pornography” ale podkreślam to moje osobiste odczucia. Przy pierwszym
odsłuchu utwory zdają się być niespójne i nierytmiczne (zwłaszcza
dominująca perkusja) ale ma to w sobie coś bardzo interesującego. Warto
zapoznać się z tym materiałem.
Irek Dudziński














































