1. The Gates Of Jerusalem (Instrumental)
2. Arabian Knights
3. Gunrunning
4. The Lights Go Down
5. Raven’s Eye
6. Right Now
7. Game Of Hearts
8. The Last Time
9. The Priestess
10. Insatiable
11. Another Rainy Day
12. Unbelievable
13. The Riddle
Rok wydania: 2012
Wydawca: Frontiers Records
http://www.ten-official.com
Dla większości naszych czytelników nazwa zespołu (Ten) będzie zapewne
nowością. Okazuje się jednak, że „Heresy & Creed” to już dziesiąty
album, dowodzonej przez Gary Hughesa (nie mylić z Glennem), hard
rockowej formacji
Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka a dokładnie dwie walczące
dziewoje odziane w metalowe, średniowieczne bikini. Gdyby na polach
bitew pojawiali się tacy rycerze to jestem w stanie zaryzykować
twierdzenie, że wiele bitew miałoby zgoła odmienne rozstrzygnięcia.
Album rozpoczyna krótkie intro i przechodzimy do „Arabian Knights”,
które nie wiem czemu każdorazowo przywodzi mi na myśl „Nights of Arabia”
Kamelot. Nie zagłębiajmy się jednak w porównania. Jest to niezwykle
dynamiczny, świetny otwieracz tego albumu. Są niesamowite solówki
(gitarzysta dwoi się i troi), jest fajny feeling i wpadający w ucho,
okraszony ciekawym riffem refren.
To płyta, która odzwierciedla wszystko to co obecnie jest w rocku
niemodne. Melodie rodem z lat 80-ych, niekończące się solówki i klimat
rodem sprzed 20-u lat. Powiem wam jednak, ze ja to kupuję. „Heresy &
Creed” to rewelacyjna płyta do samochodu i choć zdarzają się tu
przestoje i wypełniacze, dla mnie takimi kompozycjami są „The Priestess”
czy „Insatiabler” to jednak przez większość czasu trwania krążka mamy
do czynienia z wybuchową mieszanką AOR i hardrocka. Czyż początek „The
Lights Go Down” nie kojarzy się z Asia, czy można nie polubić
klimatycznego „Raven’s Eye” czy zwiewnego „Another Rainy Day”?
Kilka dni temu miałem okazję odbyć kilkuset kilometrową podróż
samochodem i powiem wam, że przy Ten kilometry mijały szybciej. „Heresy
& Creed” to przyjemny, niewymagający album z masą dobrych melodii i
porywających momentów. Nie jest to dzieło wybitne, ale słucha się
wybornie.
7/10
Piotr Michalski



















































