1.Frisson Noir
2.The Eternal Return
3.Leap of Faith
4.At Sea
5.Blaze Forever
6.The Trace Outlives
7.Tango
8.Anemoia
9.I Don’t Care
10.Against the Odds
Rok Wydania: 2026
Wydawca: Ear Music
Czasami w życiu człowieka zdarzają się momenty, kiedy myśli stają czarne i przypominają lepką smołę. Najważniejsze to zdać sobie sprawę z tego jak bardzo jest się w ciemnym, głębokim lesie i wystarczy jeden moment by podjąć walkę o znalezienie wyjścia z tego mrocznego labiryntu. Jest kilka możliwości by znów widzieć piękno zachodu słońca. Jedną z nich jest niewątpliwie muzyka. Kiedy uczestniczyłem w wyjątkowym koncercie Tarji w krakowskim klubie „Studio” przed wiosną roku 2025 podczas którego występował Marko Hietala, wiedziałem, że dla mnie osobiście będzie to wieczór wyjątkowy. Oto bowiem, mogłem posmakować namiastki starego dobrego Nightwish. Tego wieczoru zamarzyłem, aby jeszcze raz Tarja nagrała utwór wraz z Marko. Nie przypuszczałem wówczas,że to marzenie się spełni. Nie przypuszczałem również, że przyjdzie mi słuchać nowego albumu pt: „Frisson Noir” w tak innej kondycji zdrowotnej niż ta, kiedy byłem jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Zarazem tak bardzo bliskiej tego, co jakiś czas temu przeżywał Marko. Pozwoliłem sobie na tę małą prywatę, ponieważ czuję, że nowego krążka Tarji nie odczułbym i nie zrozumiałbym tego albumu tak mocno. Co ciekawe, ten krążek nie od razu skradł moje serce. Wchodziłem w niego powoli i ostrożnie, jakbym odkrywał coś wcześniej mi nieznanego. A przecież znam głos, manierę, zdolności towarzyszących jej muzyków. Z drugiej jednak strony była ta niepewność, bo przecież to pierwszy w pełni autorski album Tarji. Jej pomysł, jej muzyka, słowa, a także produkcja albumu rodzą pytanie czy dała radę dźwignąć taki ciężar obowiązków? W tym momencie powinienem przejść do omawiania poszczególnych kompozycji. Są jednak albumy, które najlepiej odkrywać samemu, przypisując do słyszanych dźwięków własne emocje, wspomnienia, a może nawet i marzenia? Niewątpliwie nie jest to łatwy album. Jest to krążek, który wymaga nie tylko słyszenia, ale przede wszystkim słuchania. Tarja ma świadomość tego jakich ma odbiorców swojej twórczości i doskonale wie, że jeśli nawet na moment zwolni tempo kompozycji- słuchacz zrozumie w jakim celu jest to użyte. Mimo, że album przepełniony jest czernią, znaną Tarji symfonicznością, jest to album na swój sposób oczyszczający oraz dający nadzieję. Muzyka zawarta na „Frisson Noir” przepełniona jest różnego rodzaju smaczkami, a także perełkami, które spięte razem tworzą kunsztownie wykonany muzyczny łańcuszek. Ogromną pracę w album wkładają także zaproszeni goście tacy jak Marko Hietala, Apocalyptica (zamykając w ten sposób klasyczny skład Apocalyptiki grający z Tarją, bowiem wcześniej u Tarji na wiolonczeli występował już Max Lilja), Dani Filth czy Chad Smith. Jest to także ostatni album, w którym udział wziął Kevin Chown ( muzyk zmarł po walce z nowotworem 6 lipca 2026). Zdecydowanie warto poznać ten album.
8,5/10
Mariusz Fabin















































