1. Seven Insignia
2. Arctic Cascades
3. Paraphernalia of Sublimation
4. Desert’s Eschaton
5. Ethereal Consonance
6. Rejuvenation
Rok wydania: 2015
Wydawca: Prpohecy
https://www.facebook.com/sunsetinthe12thhouse
Większość fanów muzyki orientuje się w swoim rodzimym podwórku i wie co w
trawie piszczy u światowych potentatów. Wciąż jednak pozostaje cała
masa nieodkrytych talentów i to z krajów o których w kontekście świata
muzyki powiedzieć można niewiele lub wręcz nic. Najlepszym tego
przykładem jest rumuński Sunset In The 12th House i ich debiutancki
krążek “Mozaic”, który ukazał się nakładem niemieckiej, coraz prężniej
działającej wytwórni, Prophecy.
„Moizaic” to kawał porządnego post rocka. Wiele tu kosmicznych pejzaży,
przestrzeni i wpadających w ucho nastrojowych melodii i klimatów.
Kolejne utwory dość leniwie sączą się z głośników (choć panowie od czasu
do czasu nieco więcej dokładają do pieca) a fani tego rodzaju grania
nie powinni poczuć zawodu. Na sześć kompozycji, które się znalazły na
krążku dwa nieco jednak odbiegają od tego schematu. Mowa tu o podszytym
bliskowschodnim folkiem, niezwykle udanym, „Desert’s Eschaton” i
zamykającym całość „Rejuvenation”, o którym niestety za wiele dobrego
powiedzieć nie mogę. Co strzeliło do głowy panom z Sunset In The 12th
House aby tak misternie budowany klimat i atmosferę albumu zamknąć czymś
takim? Pojawił się tu wokal, do tego dość brutalny, a sama kompozycja
nie ma w sobie nic z magii swych poprzedniczek. To spory minus, bo choć
urozmaica to krążek, to jednak mnie osobiście na takiej formie
urozmaicenia nie do końca zależało.
Podsumowując. Sześć utworów, pięć bardzo dobrych, post rockowych
wielominutowych kolosów i jeden niepotrzebny eksperyment. W ostatecznym
rozrachunku płyta na plus, gwarantująca wiele przyjemnych dźwiękowych
doznań!
7,5/10
Piotr Michalski














































