SUFFOCATION – 2017 – …of the Dark Light

01. Clarity Through Deprivation
02. The Warmth Within the Dark
03. Your Last Breaths
04. Return to the Abyss
05. The Violation
06. Of the Dark Light
07. Some Things Should Be Left Alone
08. Caught Between Two Worlds
09. Epitaph of the Credulous

Rok wydania: 2017
Wydawca: Nuclear Blast
https://www.suffocationofficial.com/


SUFFOCATION to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów, jeżeli chodzi o czołówkę amerykańskiego death metalu. Wraz z IMMOLATION od lat stanowią reprezentatywny trzon brutalno – technicznej odmiany tego gatunku, zaskarbiając sobie uznanie wśród rzeszy oddanych fanów. Obie legendy w tym roku wydały nowe krążki; najpierw ukazał się mocny „Atonement” Rossa Dolana i spółki, a na początku czerwca światło dzienne ujrzał „…of the Dark Light”, na temat którego postanowiłem napisać co nieco.

Następca „Pinnacle of Bedlam” jest piątym długograjem po reaktywacji grupy w 2002 roku i ósmym albumem w ogóle. Jest to też pierwszy materiał nagrany przy udziale dwóch nowych muzyków; gitarzysty Charlie’rgo Errigo oraz perkusisty Erica Morotti. Niech jednak nikt nie myśli, że SUFFOCATION w odświeżonym składzie zacznie forsować drastyczne zmiany stylistyczne, nic z tych rzeczy! Nowojorski kwintet nadal promuje klimaty, z których zasłynął przez lata, dlatego i tym razem fani mogą liczyć na eksplozję brutalności na granicy zrozumienia. „…of the Dark Light” jest wydawnictwem intensywnym, gdzie obok szybkości i agresji, nagłych tąpnięć, pojawiają się również zwolnienia o pokaźnym dociążeniu, którym bez wątpienia sprzyja głęboki growling Franka Mullena. To najlepiej oddaje m.in. miażdżący niczym walec-kolos „The Warmth Within the Dark”. Tak jak poprzednio tak i teraz zespół wystawia środkowy palec elementom o wyraźnie melodyjnym nacechowaniu. To w połączeniu z zagmatwanymi aranżacjami oraz powykręcanymi podziałami rytmicznymi stanowi nie lada wyzwanie nawet dla bardziej wprawnego słuchacza. Muzyka nie jest prosta w odbiorze, a jej prezencja i wysoka aktywność jeszcze bardziej komplikują przyswojenie materiału. Panowie co rusz forsują kolejne łamigłówki muzyczne dekorując je licznymi wstawkami instrumentalnymi, łamiąc tym samym wszelkie oznaki płynności. Wykorzystane pomysły są wyzute z melodii, a całość jest pozbawiona jawnie występujących motywów umożliwiających łatwe zapamiętanie. Stąd też „…of the Dark Light” to bezapelacyjnie płyta dla bardziej wymagającego słuchacza, któremu nie przeszkadzają nieustannie rzucane kłody pod nogi. Zespół jakby drwił sobie z lżejszego oblicza muzyki, nagminnie naginając wszelkie reguły na swoją stronę. Sprzyja temu nieskazitelny warsztat muzyków, których umiejętności oraz technika nie budzą żadnych zastrzeżeń. Pod tym względem dominuje mordercza precyzja, co czyni z SUFFOICATION dźwiękową maszynę do zabijania.

Uwagę przykuwa również atmosferyczna okładka o kosmiczno – transcendentnym obliczu. Obraz ją zdobiący przedstawia jeden z etapów przemiany, proces formowania się materii, co w pełnej krasie daje się zaobserwować dopiero po kompleksowym rozłożeniu bookletu. Ma to także swoje odzwierciedlanie w warstwie lirycznej, która odnosi się do kwestii transformacji, insynuacji o istnieniu innej rzeczywistości stojącej w opozycji do otaczającej człowieka sztuczności. Tutaj pewna uwaga odnośnie formy bookletu – nie jest to standardowa książeczka, a rozkładana wkładka, która niestety nie jest funkcjonalna. Śledzenie tekstów (szczególnie końcowych utworów) pociąga za sobą rozłożenie całej „wstęgi”, a to nie jest zbyt wygodne rozwiązanie. Poza tym jednym nieudogodnieniem, nie ma się do czego przyczepić. Premierowy materiał zwraca uwagę laboratoryjną produkcją, gdzie brzmienie to czysta żyleta, stąd poszczególne partie instrumentów prezentują się bardzo selektywnie. Pod tym względem mamy do czynienia z ewidentnym pietyzmem i precyzją, co pod pewnymi względami zniwelowało naturalną siłę wyrazu. Tak czy inaczej nowe wydawnictwo twórców pamiętnego „Pierced from Within” trzeba uznać za materiał udany, choć brak mu elementów zaskoczenia oraz innowacyjnej świeżości. Jest to po prostu kolejny solidny album sprawdzonej marki.

Myślę, że każdy kto ceni sobie brutalny death metal w iście pokręconym wydaniu obok „…of the Dark Light” nie przejdzie obojęnie. SUFFOCATION to starzy wyjadacze (biorąc poprawkę na nowych muzyków), którzy wiedzą o co chodzi – pokazali to również i tym razem. Nowy krążek to bez wątpienia obfita porcja muzycznych labiryntów o ewidentnie technicznym zaawansowaniu. Nie jest to jednak rzecz dla każdego – osoby stroniące od dźwiękowych zawiłości na granicy zrozumienia, mogą sobie darować.

8/10

Marcin Magiera

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *