1. Überfall
2. Ok
3. Was Jetzt?
4. Alles Was Mir Fehlt
5. Zu Allem Bereit
6. Radiosong
7. Mein Tag
8. Instant Replay
9. Nachtaktiv
10. Blender
11. Mission Erfüllt
12. Monster
Bonus tracks:
13. Stark Sein
14. Mission Erfüllt (video)
Rok wydania: 2005/reedycja 2010
Wydawca: Nuclear Blast/ Metal Mind Productions
http://www.myspace.com/officialsuchasurge
Szósty i zarazem ostatni jak dotąd album w dyskografii niemieckiej
załogi Such A Surge doczekał się niedawno limitowanej reedycji na
polskim rynku. Zgodnie ze świecką tradycją MMP kompakty z serii wznowień
są numerowane, a ich nakład wynosi 2000 tysiące egzemplarzy.
Zespół z Brunszwiku działający od 1992 do 2006 roku wrzucono do
pojemnej szufladki z napisem „crossover”. Grupa – z dwoma wokalistami w
składzie, a we wczesnych latach działalności miała również na pokładzie
DJ-ów – mieszała na swoich płytach hip hop, heavy metal, hard core,
czasem dokładała też do tego jazzowe elementy. Takie granie okres
największej prosperity przeżywało w latach dziewięćdziesiątych minionej
dekady i wtedy też Such A Surge cieszył się największą popularnością…
„Alpha” to materiał, którego zespół nie musi się wstydzić. Jasne, że
oryginalnością – jak większość kapel zza Odry – nie grzeszyli, ale swoją
robotę wykonali rzetelnie i na poziomie. Dobrze, że postawili na
ojczysty język w tekstach, gdyby śpiewali po angielsku pewnie utonęliby w
zalewie podobnych grup.
Pod numerem szóstym ukrywa się na płycie kawałek zatytułowany
„Radiosong”, paradoksalnie będący jednym z najszybszych i
najostrzejszych fragmentów płyty. Ale panowie o radiu bynajmniej nie
zapominali. Ballada „Alles Was Mir Fehlt” z melodyjnym refrenem i
partiami wiolonczeli jest bardzo „radio friendly”. Podobnie zresztą jak
„Nachtaktiv” (oj, tutaj butelka dobrej whisky należy się Linkin’ Park za
inspirację, w przypadku singlowego „Mission Erfuelt w zasadzie też…).
Do pieca jednak również potrafią solidnie dołożyć, o czym – poza
wspomnianym wyżej „Radiosong” przekonują „Uberfall”, „OK” czy „Blender”.
Duży plus…
Po pięciu latach od wydania „Alpha” nie pokryła się patyną, wciąż
fajnie słucha się tego materiału, a na koncertach pewnie te kawałki
zabrzmiałyby jeszcze bardziej energetycznie. Panowie, może jakaś
reaktywacja?
8/10
Robert Dłucik

















































