1. Arrival (3:40)
2. Sacrifice (7:10)
3. New World (3:06)
4. Silent Companion (2:25)
5. Crossing The Wasteland (3:53)
6. Perchance To Dream (4:29)
7. Lightshow (3:36)
8. Occam’s Tears (8:07)
9. Losing A Hold On Life (3:58)
10. From The Outside In (5:27)
11. Duel (4:30)
12. From The Inside Out (6:40)
13. Healing The Rift (4:00)
14. The Key (2:43)
Rok wydania: 1990/2012
Wydawca: Verglas/MMP
Zdobycie tej płyty od dłuższego już czasu było nie lada wyzwaniem.
Strangers on a Train zaistnieli na chwilę na początku lat 90-ych po czym
słuch o nich zaginął. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że trio
tworzące skład na pierwszej płycie „The Key Part 1: The Prophecy” to
istny dream team. Kogoż tu bowiem mamy? Jest Tracy Hitchings (Landmarq),
jest Clive Nolan, który oprócz gry w Pendragon i Arenie z powodzeniem
realizuje się tworząc rock opery pod szyldem Caamora. Jest w końcu
nadworny producent brytyjskich formacji progresywnych oraz gitarzysta
progmetalowego Threshold – Karl Groom.
W chwili powstawania tej płyty, z wymienionych grup album studyjny miał
na swoim koncie jedynie Pendragon. Na pierwsze dokonania Landmarq, Areny
czy Threshold przyszło jeszcze poczekać. Z tego powodu jest to album na
pewno niezwykle interesujący dla fanów wymienionych formacji.
Muzycznie, debiutancki krążek Strangers on a Train to dźwięki z
pogranicza progresywnego rocka, muzyki ilustracyjnej czy nawet klimatów
rodem z płyt Enyi. Wyraźnie słychać tu fascynacje Nolana rozbudowanym
formami z wręcz teatralnym zacięciem. Ta płyta to pewien wstęp do tego
co usłyszeliśmy na albumie „Jabberwocky” (1999), który powstał we
współpracy z Oliverem Wakemanem czy nazywanym przez muzyka swoim
szczytowym osiągnięciem (jak na ten moment), albumem „She” Caamory.
Ogromną rolę odgrywają tu instrumenty klawiszowe i to właśnie
biało/czarne parapety są tu pierwszoplanowe. Na drugim miejscu jest
niezwykle emocjonalny wokal Tracy a dopiero na trzecim Karl Groom i jego
gitary. Należy jednak podkreślić, ze gdy tylko Groom otrzymuje
przestrzeń dla siebie, maluje dźwięki, które potrafią złapać za serce.
„The Key Part 1: The Prophecy” to album, po który powinni sięgnąć
wszyscy, których fascynuje twórczość Clive’a Nolana oraz pozostałej
dwójki muzyków. Znajdziecie tu mnóstwo pięknych przestrzennych brzmień i
odrobinę patosu, który już od lat jest cechą charakterystyczną
kompozycji tego artysty.
8/10
Piotr Michalski














































