1. Co się z nami stało
2. Nazywam się Grabowski
3. Katastrofa szczęścia
4. Matka boska
5. Twoje motylki
6. Nie zakochuj się w wietrze
7. Przechodzień w ogrodzie
8. Obłąkany obłok
9. Krótki sznur
10. Podziemne przejście
Rok wydania: 2017
Wydawca: SP Records
Lubię słuchać Grabaża. Jest tekściarzem i muzykiem, którzy tworzy
swojskie piosenki. Bez napinania się, prosto, na temat i melodyjnie.
Bezpośredniość popełnionych tekstów pewnie wynika z jego natury punka.
Buntowniczy charakter nadaje kolorytu utworom, w których się złości.
Ale jest też druga natura Krzysztofa Grabowskiego, bardziej depresyjna.
Wtedy wyśpiewuje historie chwytające za gardło. Idealnie wręcz
zbalansował swoje nastroje na płycie „Dodekafonia” . Album trwale
zapewnił Strachom Na Lachy miejsce wśród najlepszych polskich kapel w
historii rodzimego rocka. Pewnie już nigdy nie uniknie porównań każdego
kolejnego wydawnictwa z perfekcyjnym poprzednikiem. Jednak słuchając
najnowszego, zatytułowanego „Przechodzień o wschodzie” odnoszę wrażenie,
że Grabaż ma gdzieś ściganie się z samym sobą. I słusznie.
Grabowski tekściarz publicysta często śpiewa w swoich piosenkach o
rzeczach, które go delikatnie mówiąc denerwują. Kiedyś w hitowym utworze
„Żyję w kraju” dał upust swojej złości i w dosadnych słowach przyłożył
komu trzeba. Teraz w „Co się z nami stało” słyszymy Grabaża wycofanego i
zrezygnowanego, niemniej znowu trafnie oddał uczucia tych, którzy stoją
po tej samej stronie barykady. Pierwsza piosenka z nowej płyty to
zespół Strachy Na Lachy jaki dobrze znam i lubię najbardziej.
Dalszą część albumu musiałem przesłuchać kilkakrotnie by w końcu dojść
do wniosku, że z pewnością nie przebija najlepszych momentów w ich
twórczości, niemniej jest to zestaw rzeczywiście ładnych piosenek. Może
momentami zadziwiają zbytnią infantylnością jak w „Twoich Motylkach” i
„Obłąkanym obłoku”, lub rażą siermiężnym językiem „Krótkiego sznura”
którego jedynie broni bałkańsko-ludyczny charakter opowieści. Jednak
całość spajają ciekawe aranże i chwytliwe melodie, które sprawiają, że
nowych utworów Strachów Na Lachy słucha się całkiem przyjemnie.
8/10
Witold Żogała














































