1. Glasgow-Smile Merry Man
2. Hope You Don’t Mind
3. Last Day of My Life
4. Aftereality
5. Close Your Eyes
6. Lazarus
7. Klondike Blues
8. Bezsenność
9. Sacred Romance
10. Hypernova
Rok wydania: 2014
Wydawca: –
http://www.spectamentia.com/
Na początku była formacja White Crow, która w kwietniu 2009 roku, po
małej metamorfozie szyków personalnych, przekształciła się w grupę
SpectAmentia. W 2010 roku udało im się wydać 3- utworową, promocyjną
Ep-kę a obecnie światło dzienne ujrzał składający się z 10 kompozycji
debiutancki album, „Aftereality”. Masteringiem zajął się niejaki Erik
Broheden ze sztokholmskiego Masters of Audio. Może on poszczycić się
pracą z takimi formacjami jak Rammstein, Samael czy Sabaton. Zestawienie
tych nazw sugerować może, że będziemy mieli tu do czynienia z muzyką
metalową. Oczywiści tak jest, z tym że muzyka jaką prezentuje ta
ciekawa, warszawska formacja oscyluje raczej w rejonach melodyjnego prog
metalu, z solidnymi hard rockowymi wpływami. SpectAmentię tworzą:
Paulina Kowalska (wokal), Wojtek Piłat (gitary), Jagdpanther(bas),Tomasz
Zień (klawisze) i Konrad Górski (perkusja).
Futurystyczny krajobraz widniejący na okładce kojarzyć się pewnie może
nieco z płytą „Retropolis” formacji The Flower Kings. Kompozycje
zamieszczone na płycie nie są jednak tak rozbudowane strukturalnie jak
te, z płyty szwedzkich tuzów prog rocka, a muzyka jaka wykonują
Warszawiacy bliższa jest raczej kapeli, która ma w swojej dyskografii
płytę o nazwie „Metropolis” (oczywiście chodzi o Dream Theater). Jednak
nie tylko formacje pokroju Dream Theater czy Haken pobrzmiewają tutaj
szerokim echem. Słychać w tej muzyce, jak wcześniej wspominałem również
duży szacunek do rockowej klasyki (chociażby Deep Purple). Wystarczy
posłuchać „lordowsko” brzmiących klawiszy w kompozycji „Sacred Romance” a
gitary często kojarzą się z grą Steve’a Morse’a. Wojtek Piłat ma nawet
bardziej wirtuozerskie zapędy, niż wspomniany gitarowy autorytet, co
trzeba przyznać pozytywnie wpływa na muzyczna atrakcyjność tego
materiału. No i oczywiście kolejny fundamentalny aspekt tej muzyki –
wokal (żeński wokal). Niby jest to dosyć oryginalna sprawa, jeżeli
mówimy o muzyce oscylującej wokół prog metalowych kręgów, jednak
wytrawni znawcy rodzinnego rynku znajdą kilka zespołów, którymi można by
było skonfrontować warszawską formację (chociażby katowicki Corral, czy
poznański Lilith). Wokalistka, Paulina Kowalska posiada bez dwóch zdań
znakomite warunki głosowe, jednak bardziej przemawiają do mnie te
fragmenty, w których śpiewa swoją naturalną barwą, natomiast wydaje się,
że niepotrzebnie usiłuje penetrować swoim głosem wyższe rejony. Mając
tak ciekawą naturalną barwę, najlepiej zostawiłbym ten rodzaj wokalnej
ekspresji Michaelowi Kiske, Kingowi Diamondowi czy Jonowi Andersonowi
;). Obok mocnych, metalowych kompozycji, o bogatym instrumentalnym
bukiecie brzmień, dużą atrakcyjność posiadają zmieszczone na krążku
balladowe fragmenty „Bezsenność” (jedyny polskojęzyczny) i szczególnie
„Last Day of My Life”.
„Aftereality” to ciekawy muzyczny debiut, tym bardzie, że w tym gatunku
aż chciałoby się aby działo się zdecydowanie więcej. SpectAmentia jest
tak naprawdę dopiero na początku swej muzycznej drogi, należy więc
życzyć wytrwałości i determinacji do dalszego działania i otwarcia się
ze swoją muzyką na żywo.
8/10
Marek Toma













































