1. Kozmodrom 01:03
2. Let’s Go to Space 03:08
3. Double Helix 03:50
4. Dreamers 05:17
5. Blizu Večnosti 04:31
6. Shooting Star 05:38
7. Mr. Romantic 03:56
8. August Blues 04:58
9. Commander 05:25
10. Ne Vzame Nihče 03:15
11. Broken Loose 04:31
12. Medzvezdna Mačkica 05:21
Rok wydania: 2016
Wydawca: RTA
https://spaceunicornonfire.bandcamp.com/
Z końcem zeszłego roku słoweńscy powermetalowcy SPACE UNICORN ON FIRE
wydali album „Gallop Through the Stars”. I przyznać trzeba że jest to
krążek niezwykle udany. Zespół uprawia zdecydowanie zorientowany na
klawisze rodzaj metalu. Stąd też pewien symfoniczny posmak całości, ale
też pierwiastek elektroniki, który przywodzi na myśl brzmienia lat
80-tych. Przejrzysta produkcja kojarzyć może się z produkcjami
prog-rockowymi (ARENA, MILLENIUM), a do tego umiłowanie do pianina – i
pewien teatralny szlif umacnia w tym przekonaniu, momentami ocierając
się o estetykę charakterystyczną dla QUEEN.
Zespół galopuje poprzez kolejne kawałki, wykonując je z charyzmą i
nieukrywaną radością, co z kolei zjedna im wielu sympatyków wśród
odbiorców gustujących w happy-power metalu. Prawdą jest że zespół nie
podchodzi to tematu śmiertelnie poważne, nie prezentuje nam swojej wizji
czy jakiegoś kosmicznego przesłania. Robią to dla rozrywki, a klimat
ten udziela się słuchaczowi. Kręciłem nosem na trzy utwory w języku
ojczystym muzyków. Ale każdy kolejny trafia do mnie bardziej. O ile
pierwszy to w zasadzie śpiew, pianino i wiolonczela… i w tym wypadku
tekst jest zbyt uwypuklony, tak już wieńczący płytę kawałek kompletnie
mi nie przeszkadza. Owszem mam kilka uwag. A to produkcyjnych, a to do
kwestii wykonawczych. Coś nie pasuje mi w zbyt sterylnym brzmieniu. Poza
tym trochę więcej roli przekazałbym gitarze. Z kolei we fragmentach
opowiadanych, wokalizy operują tak oszczędną melodyką, że robi się z
tego niemal deklamacja (ale może taki zamysł by dodać klimatu
rock-opery).
Mimo że czepiam się kilku kwestii, uważam ten album za kapitalny. Z
niecierpliwością zatem wyczekuję kolejnych nagrań z obozu Słoweńców. W
tej konwencji spektakularnego sukcesu upatrywać należy w innych
częściach świata. Ale o ile twierdzenie że jest to produkcja
pretendująca do jakości światowej byłoby ździebko na wyrost, tak
przyznać trzeba że tylko niuanse dzielą ją od takiego statusu.
7,5/10
Piotr Spyra













































