1. Inside The Hourglass 3am
2. Formula
3. Actor
4. Shadow Dance
5. Childbirth
6. By The Heartshaped Lake
7. Learning To Talk
8. Outside The Hourglass 4am
Rok wydania: 2011
Wydawca: Progress Records
http://www.soniqcircus.com
Soniq Circus to szwedzki zespół, działający na scenie muzyki
progresywnej już dwanaście lat, choć zdarzyło im się w międzyczasie
zawiesić działalność i dwukrotnie zmienić nazwę (Telepilot 380,
TLC 3). Na swoim koncie do tej pory zanotowali jeden album i udział w
dwóch projektach będących hołdem dla starszych kolegów po fachu.
Recenzenci oceniający wydany w 2007 roku debiut „Soniq Crircus” byli
zgodni w tym, że jest to bardzo obiecujący zespół, i należy
niecierpliwie wyczekiwać ich kolejnej płyty. Taki moment właśnie
nadszedł. Dokładnie 24 sierpnia na rynku pojawił się następca
pierwszego albumu . „Reflections In The Hourglass” to duży krok do
przodu. Wyraźnie słychać, że grupa dokonała sporego postępu w
opanowaniu muzycznego warsztatu. Choć trzeba wspomnieć , iż skład
różni się od tego który cztery lata wcześniej nagrywał pierwszą płytę.
Nastąpiła zmiana na stanowisku klawiszowa (pojawił się nowy
instrumentalista Marco Lerdi). Za mikrofonem tym razem stanął gitarzysta
i założyciel Marcus Enochsson. Sama grupa uznaje ten fakt za wielce
pozytywny, ponieważ Marcus jest autorem prawie wszystkich kompozycji
(poza instrumentalnym „Childbirth”) i jako autor warstwy lirycznej
najlepiej potrafi ją interpretować (zwłaszcza że teksty wydają się być
zapisem bardzo osobistych przemyśleń). Nowe wydawnictwo zespołu jest
koncept albumem. Bohater piosenek , dokonuje podsumowania własnych
życiowych osiągnięć, swoistego rachunku sumienia. Dzieje się to
pomiędzy trzecią a czwartą nad ranem, obejmuje godzinę czyli dokładnie
tyle ile trwa płyta. Dźwięki które towarzyszą tekstom stanowią istny
koktajl przeróżnych muzycznych inspiracji. Rozbudowane przeważnie
utwory zwierają mnóstwo pomysłów i naszpikowane są tyloma
instrumentalnymi fajerwerkami , że aż trudno wszystko ogarnąć za
pierwszym przesłuchaniem. Muzyczna akcja zmienia się w tak szybkim
tempie jakby dotyczyła ilustracji przygód samego Jasona Bourne’a.
Sposobem konstruowania gitarowych partii wywołują skojarzenia z
zespołem King Crimson, czego najlepszym przykładem są utwory : „Actor”
czy „Shadow Dance. Rozwiązania rytmiczne przywołują w pamięci
„matematyczne” pomysły Rush z okresu „Permament Waves” i tutaj trzeba
docenić spore umiejętności perkusisty. Momentami potrafią przyłożyć jak w
metalowym „By The Heartshaped Lake” co wywołuje porównania z mistrzami
gatunku Dream Theater.
„Reflections In The Hourglass” to 60 minut sprawnego progresywnego
grania, ale zespół nie wnosi do tej muzyki nic nowego. Dziś stanowią
grupę czterech naprawdę dobrych instrumentalistów i nadal pozostają
nadzieją nie tylko szwedzkiej sceny prog rocka.
6/10
Witold Żogała















































