SNAKE TRACER – 2024 – Śliski temat

1. Nie pytaj
2. Jadę…
3. Ekrany
4. Pajęcza sieć
5. Szkwał
6. A gdy tam dotrę
7. Jak Diabeł pod Suwałkami bimbrem się sponiewierał
8. Nowy wspaniały świat
9. Wszystkim wbrew
10. Przygoda na festiwalu

Rok wydania: 2024
Wydawca: Snake Tracer


     Pisanie o debiutanckiej płycie tego knurowskiego zespołu na szczęście nie należy do śliskich tematów. Dawka solidnego hardrockowego grania w amerykańskim stylu – kompetentnie skomponowana i zagrana.

     Gitarzysta Tomasz Kaletta – założyciel Snake Tracer – ma zakrętkę na punkcie Slasha – zarówno wizerunkową (na koncertach nosi charakterystyczny cylinder), ale przede wszystkim muzyczną. Nic zatem dziwnego, że w utworach ze „Śliskiego tematu” co rusz trafiamy na patenty z bogatej skarbnicy Guns’n roses, Velvet Revolver czy solowych dokonań Saula Hudsona. Żeby było jasne – w warstwie instrumentalnej, bo wokalista ma zupełnie inną barwę śpiewania niż Axl Rose czy Myles Kennedy.

     Płytę spinają klamrą dwa chwytliwe rockowe kawałki: „Jadę” i „Przygoda na festiwalu”. W sieci można znaleźć klip do utworu „Ekrany” – słuszny wybór do promocji – to jeden z najlepszych fragmentów płyty, oparty na kontrastach między nastrojowymi zwrotkami i ostrym graniem w refrenach.

     Grupa ciekawie prezentuje się również w dłuższych, spokojniejszych utworach „Szkwał” i „Wszystkim wbrew”, gdzie próbuje przenieść na rodzimy grunt klasyczne granie z południa USA.

     Teksty na „Śliskim temacie” to lekki misz-masz. Są miłosne wyznania („Wszystkim wbrew”), egzystencjalne rozterki („A gdy tam dotrę”), a z drugiej strony zabawna – stylizowana na ludową legendę – historia o zakrapianym bimbrem spotkaniu z diabłem, czy frywolne wspomnienie udziału w jednym z muzycznych festiwali…

     Ciekawe, w którą stronę pójdą na kolejnym wydawnictwie. Jeden nowy utwór grupa prezentuje już na koncertach i brzmi on bardzo obiecująco…

7/10

Robert Dłucik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *