1.Rainbow Theme
2.Frozen Rainbow
3.Big Teaser
4.Judgement Day
5.Stallions of the Highway
6.Backs to the Wall
7.Still Fit Boogie
8.Militia Guard
Rok wydania: 1979 / 2018 (wznowienie)
Wydawca: Carrere Records
Dobiegający końca rok 2018 obrodził w mnóstwo gratek dla fanów Saxon.
Ukazujące się kolejno naprawdę wypasione reedycje całego dotychczasowego
katalogu grupy powinny usatysfakcjonować zarówno wytrawnych
kolekcjonerów jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z
kwintetem z Barnsley. Zarówno edycje winylowe jak i kompaktowe zostały
dopieszczone w każdym szczególe.
Czy debiutancki album Brytyjczyków zasługuje na miano kanonicznego w
takim samym stopniu jak następujące po nim „Wheels Of Steel”, „Strong
Arm Of The Law” oraz „Denim and Leather”? Cóż, opinie zarówno fanów jak i
krytyków są w tej kwestii podzielone. Jedni twierdzą, że owszem, że już
tutaj grupa ukształtowała swój styl, który na kolejnych trzech albumach
został rozwinięty, inni, że choć równy, stanowi jedynie przedsmak tego
co Saxon zaprezentował w późniejszych latach, jeszcze inni, że to
jeszcze nie to. Moja skromna osoba plasuje się gdzieś pomiędzy pierwszą a
drugą z wymienionych frakcji.
„Saxon” rozpoczyna się instrumentalną introdukcją „Rainbow Theme”.
Miniaturka ta jest kwintesencją początkowego stadium nurtu New Wave Of
British Heavy Metal. Mamy tu zmiany tempa, rzemieślniczo ciosane, długo
wybrzmiewające akordy gitar i oszczędną sekcję rytmiczną. Owo preludium
gładko przechodzi w senną balladę „Frozen Rainbow”. Jest to bardzo udany
numer, choć uważam że nieporozumieniem jest umieszczenie go na początku
płyty. Może to zniechęcić tych, którzy sięgnęli po album na zasadzie
„ooo, to kapela z tej samej epoki co Iron Maiden i Motorhead, zobaczymy
jak to kopie” i spodziewają się na otwarcie jakiegoś szybkiego kilera w
metrum na 4/4. Biff Byford nie pokazuje tu jeszcze pełni swoich
wokalnych możliwości, jego śpiew w zwrotkach jest nieco chaotyczny.
Jednak zaraz potem następuje chwytliwy refren, a w końcu piękna,
upstrzona długimi nutami solówka gitary. „Rainbow Theme” i „Frozen
Rainbow” powszechnie traktuje się jako całość. Nie wiem czy wynika to z
błędu tego, który czuwał nad edytorską stroną najnowszej reedycji, ale
utwory te zostały rozdzielone w zupełnie innym miejscu! Pierwsza ścieżka
kompaktu kończy się dopiero po drugim refrenie, a druga to jedynie
wspomniane, wieńczące tą kompozycję gitarowe solo.
Najlepsze na albumie są trzy utwory szybkie. Singlowy „Stallions Of The
Highway” to mój ulubiony kawałek Saxon w ogóle. Graham Oliver i Paul
Quinn swoimi tnącymi riffami nadają temu kawałkowi odpowiedniego
charakteru, wokal Biffa też jest tu coraz bliżej perfekcji. Sam numer
śmiało można wrzucić na playlistę samochodową obok np. „Born To Be Wild”
Steppenwolf, „Highway To Hell” AC/DC czy „Panamy” Van Halen. Noga sama
klei się do pedału gazu a i humor się poprawia. Następny świetny strzał,
„Still Fit To Boogie” zapada w pamięć dzięki ultrachwytliwemu
powtarzaniu przez Byforda frazy „still fit to boogie, still fit to rock
and roll”, a przy okazji mamy tu kolejne fajne, motoryczne riffy. To
samo tyczy się drugiego singla z płyty, czadowego „Big Teaser”.
Tak jak wspomniałem na początku, tegoroczne reedycje back catalogu Saxon
są naprawdę ekskluzywne. Każda płyta kompaktowa została wydana w
popularnej ostatnio formie mediabook, w której znajdziemy teksty
wszystkich utworów, oryginalny opis płyty,a przede wszystkim masę zdjęć i
reprodukcji plakatów koncertowych z epoki. Bonusy, których jest więcej
niż nagrań albumowych, pozostały te same, co na poprzednim wznowieniu, z
2009 roku. Mamy tu demówkę z 1978 roku, jeszcze pod nazwą Son Of A
Bitch, nagrania dla stacji BBC z 1980 roku, a wśród nich wczesne wersje
dwóch saxonowych evergreenów, „Motorcycle Man” i „747 (Strangers In The
Night)” (oba ukazały się później na „Wheels Of Steel”), a także
fragmenty występu grupy na pierwszej edycji legendarnego festiwalu
Monsters Of Rock w Castle Donington, również z 1980.
7,5/10
Patryk Pawelec














































