1. The March To War
2. Ghost Division
3. Uprising
4. Gott Mit Uns
5. Cliffs Of Gallipoli
6. The Lion From The North
7. The Price Of A Mile
8. Into The Fire
9. Carolus Rex
10. Midway
11. White Death
12. Attero Dominatus
13. The Art Of War
14. Primo Victoria
15. 40:1
16. Metal Crüe
17. Panzer Batallion
Rok wydania: 2013
Wydawca: Nuclear Blast
http://www.sabaton.net
– Gdyby przenieść Was wszystkich do Szwecji, powstałoby drugie co do wielkości miasto w tym kraju
– mówi w jednej z przerw między utworami Joakim Broden. Lider
szwedzkiej kapeli praktycznie przez cały koncert nie kryje zaskoczenia i
wzruszenia, zarówno nieprzebranym tłumem widzów, zgromadzonym na
Przystanku Woodstock, jak i fantastyczną reakcją publiki na kolejne
sabatonowe kawałki.
Ilu rozpoznawalnych w świecie artystów wydało koncertówki
zarejestrowane w Polsce? Tangerine Dream jeszcze w siermiężnych latach
osiemdziesiątych, eks-wokalista Iron Maiden Blaze Bayley, portugalscy
mistrzowie klimatycznego metalu Moonspell, rodacy panów Brodena i
Sandstroema, czyli Tiamat… To pierwsze z brzegu przykłady, które
przychodzą mi do głowy, podczas pisania tej recenzji. Teraz w ten poczet
wpisuje się Sabaton – zespół, który w naszym kraju ma wyjątkowy status.
Zawdzięcza to oczywiście dwóm utworom poświęconym polskiej historii:
„40:1” (o heroicznej bitwie polskiego oręża z niemiecką armią pod Wizną)
oraz Uprising (hołd Powstańcom Warszawskim).
Czy trzeba dodawać, że właśnie podczas nich nastąpiło apogeum
uwielbienia dla Sabaton? Spore wrażenie robi zwłaszcza akcja rozwinięcia
ogromnej flagi na widowni po pierwszych taktach rzeczonego „40:1”.
Patriotycznych akcentów na scenie i pod nią było zresztą tamtego
wieczoru więcej…
Joakim Broden przyznał w wywiadzie dla naszego portalu, że świadomość
obecności kamer lekko go tremowała. Faktycznie, wokaliście – zwłaszcza
początkowo – brakuje nieco tego charakterystycznego luzu, znanego z
regularnych występów. Potem jednak pozwala sobie na stałe koncertowe
grepsy obecne na polskich koncertach („Jeszcze jedno piwo”), a nawet
lekkie świntuszenie, gdy na scenę wpada nadmuchana prezerwatywa…
Generalnie jednak w jego konferansjerce dominują zachwyty nad polskimi
fanami.
„Swedish Empire Live” to takie sabatonowe „greatest hits” (do pełni
szczęścia brakuje mi “Unbreakable” w setliście) Nowy skład prezentuje
się jak dobrze naoliwiona maszyna. Koncert imponuje rozmachem
produkcyjnym: duża scena, efektowne światła, mocniejsza niż zwykle
pirotechnika. Naprawdę świetna wizytówka Sabatonu, jak i Przystanku
Woodstock (mimo, że nie należę do grona bezkrytycznych entuzjastów tej
imprezy…) Nie zdziwię się, jeśli wkrótce wśród zachodnich kapel nastąpi
prawdziwy boom na kręcenie DVD podczas owsiakowego festiwalu…
10/10
Robert Dłucik




















































