DVD
1. Hole in the Sky
2. Breathe In, Breathe Out
3. 3 Lights
4. Start the Fire
5. Silenced
6. This Is Not a Prog Song
7. Sleep
8. Opel
9. Waiting for a Smile
10. Trying to Kiss the Sun
11. Wasted Land
12. Roses
13. Biding My Time
14. I Don’t Know
Bonus video:
Interview with Yogi Lang and Kalle Wallner
Breathe In, Breathe Out (video)
Tour Footage 2006 (incl. Sleep Demo Version)
16 i 17 lutego bieżącego roku, katowicki Teatr im. Wyspiańskiego w
ramach pierwszej edycji Prog Rock festiwalu gościł sporą ilość zespołów
(przedstawicieli tego właśnie nurtu), a że poszczególne koncerty były
rejestrowane, dzięki firmie Metal Mind przeżywamy obecnie prawdziwy
wysyp koncertowych wydawnictw będących pamiątką tamtych wydarzeń.
Mam wiec przyjemność przyjrzeć się kolejnemu DVD, tym razem jest to
rejestracja koncertu niemieckiego RPWL, który był gwiazdą drugiego dnia
wspomnianego festiwalu. Niestety miałem przyjemność uczestniczyć jedynie
w pierwszym dniu tej imprezy, więc nie widziałem zespołu na żywo. Z tym
większą przyjemnością obejrzałem ów koncert na małym ekranie, ciesząc
ucho dźwiękiem Dolby Digital 5.1 Surround.
Zbliżają się kolejne koncerty RPWL w naszym kraju, obejrzawszy ten zapis koncertowy, wiem na pewno, że tym razem nie odpuszczę.
Miłośnicy progresywnych, muzycznych wrażeń chyba wiedzą jakiej muzyki
można się spodziewać w przypadku tej niemieckiej formacji. Zespół
rozpoczynał swą muzyczną przygodę od grania coverów grupy Pink Floyd.
Obecnie mają na swoim koncie już cztery niezwykle udane albumy studyjne.
Ich muzyka w dalszym ciągu przesycona jest pewną floydowską aurą, ale
obecnie w przypadku ich muzyki nie można już mówić o ślepym
naśladownictwie, raczej o inspiracji.
Niniejszy koncert zawiera 14 kompozycji, przejrzawszy setlistę można
stwierdzić że muzycy potraktowali ten koncert dosyć przekrojowo.
Rozpoczęli od „Hole In The Sky” jedynej kompozycji ze swej pierwszej
płyty „God Has Failed”, kompozycji przepięknej a zarazem bardziej
floydowskiej od samych Floydów.
Z ich drugiego albumu – „Trying To Kiss The Sunn”, możemy zobaczyć i
usłyszeć trzy kompozycje: „Waiting For A Smile”, tytułową „Trying To
Kiss The Sun” oraz „I Don’t Know”, która zabrzmiała na samym końcu tego
koncertu.
Przedostatni album studyjny – „World Trough My Eyes”, który subiektywnie
uważam za najlepszy w dorobku zespołu, ma tutaj aż pięciu
przedstawicieli: „3 Lights”, „Start The Fire”, „Sleep”, „Wasted Land” i
'Roses”, w której oczywiście Yogi Lang wokalnie musiał radzić sobie bez
wsparcia Raya Wilsona.
No i wreszcie z najnowszego albumu od którego zaczerpnięto również tytuł
niniejszego DVD: „RPWL Expirience”, z tej właśnie płyty znalazły się
trzy kompozycje: „Breathe In, Breathe Out”, „Silenced” oraz „This Is Not
A Prog Song”. Ta ostatnia była wyjątkowo atrakcyjna , wpleciono w nią
niezwykle żywiołowe fragmenty znanych utworów jak choćby Status Quo –
„Rockin’ All Over The World” zaśpiewaną przez Langa przewrotnie
„Prockin’ All Over The World”, czy Scorpions „Rock you like a
hurricane”, przemianowane na „Prog you like a hurricane”.
To jednak nie koniec atrakcji, nie mogło obyć się bez floydowskich
cytatów: zabrzmiał również niezwykle psychodeliczny „Opel” (oczywiście
nie floydów lecz solowy utwór Syda Baretta), oraz mniej znany wycinek z
floydowskiej spuścizny, bardzo bluesowy: „Biding My Time”, pochodzący z
albumu ze ścieżką muzyczną do filmu „Zabriskie Point”.
Nie mogło obyć się bez dodatkowych rarytasów zamieszczonych na płytce:
wywiad z Yogi Langiem i Karlheinz Wallnerem, wideoklip do utworu
„Breathe In, Breathe Out”, fragment filmu przedstawiającego zespół w
2006 roku, galeria zdjęć (jak zwykle świetna robota Marty Tłuszcz) oraz
inne dodatki: biografia i dyskografia zespołu, tapety na komputerowy
pulpit…
Okładkę tego wydawnictwa zdobi grafika przedstawiająca odbiornik
telewizyjny, taki sam jak na albumie „The RPWL Expirience”, taka też
jest główna plansza po włożeniu płytki do odtwarzacza. Ciekawym pomysłem
jednak jest fakt, że w owym telewizorku odbywa się właśnie koncert
RPWL.
Musze przyznać że muzyka RPWL na żywo, brzmi rewelacyjnie. Dodatkowego
kolorytu ich muzyce bez wątpienia dodała znakomita oprawa świetlna, oraz
szereg obrazów i klipów pojawiających się w tle, na umieszczonym z tyłu
ekranie. Koncert ten chłonie się z ogromną przyjemnością.
Marek Toma
















































