ROBERT KORDYLEWSKI – 2025 – Live At Blues Alive

01.Heart Condition
02.Waiting On The Road
03.Going To The Gig
04.Take All Love In Advance
05.Nobody Left To Play
06.The Harp On The Go
07.One Band Is Not Enough
08.On The Right Track
09.Life Won’t Give A Break

Rok wydania: 2025
Wydawca: Flower Records


Nie jest łatwo przykuć uwagę słuchacza przez czterdzieści minut mając do dyspozycji tylko swój głos i gitarę akustyczną.  Trzeba mieć naprawdę ogromne umiejętności wykonawcze idące w parze z atrakcyjnym programem artystycznym. Robert Kordylewski spełnia oba te kryteria. Jest doświadczonym, sprawnym instrumentalistą. Dysponuje intrygującym, nieco „knopflerowskim” głosem. Do tego komponuje naprawdę dobre piosenki. Też niespecjalnie odbiegające od „knopflerowskiego” klimatu. I potrafi w ciekawy sposób zaprezentować je publiczności. Ma jeszcze atut w postaci świetnego akcentu, co przy utworach o charakterze anglojęzycznym znaczenie ma niebagatelne. Zwłaszcza, gdy wyjeżdża się na koncert za granicę.

Opisywana tu płyta jest zapisem koncertu, który Robert Kordylewski miał przyjemność zagrać właśnie dla publiczności zagranicznej. Wydarzenie odbyło się  w listopadzie ubiegłego roku podczas festiwalu Blues Alive w czeskim Šumperku. Poznański artysta świętował tam swoje 45-lecie pracy artystycznej. Rzadko ma okazję pokazać się w repertuarze solowym. Częściej występował bowiem jako ceniony sideman u boku tak różnorakich wykonawców jak Stanisław Sojka, Krzysztof Cugowski, Marek Piekarczyk czy Krzysztof Krawczyk – wymieniając tylko tych najbardziej znanych. Na koncie ma trzy albumy autorskie – „Świat na zewnątrz” (2011), „Life Won’t Give A Break” (2014) i „Playing Blues With My Friends” (2022).

Live at Blues Alive” to album, który najlepiej smakuje słuchany w całości – jak dobrze skonstruowany recital z kulminacjami, momentami wyciszenia i finałem pozostawiającym niedosyt. To solidna, szczera i dopracowana koncertówka, pokazująca, że scena to dla Kordylewskiego środowisko naturalne. Płyta nie udaje studyjnej perfekcji. Jej siłą jest autentyczność chwili. Od pierwszych dźwięków słychać, że to występ zagrany z pełnym zaangażowaniem. Nagranie oddaje surowość i autentyczność – nie ma tu sztucznego wygładzania, każdy dźwięk jest naturalny i dynamiczny. Gitara Kordylewskiego brzmi klarownie, a jednocześnie ma typowy bluesowy charakter. Delikatny szum strun nadaje frazom ekspresję i emocjonalną głębię. Publiczność w tle słychać, ale nie dominuje nagrania. Jej reakcje dodają autentyczności i pozwalają poczuć atmosferę wydarzenia. Czuć interakcję między artystą a słuchaczami. Reasumując – jest tu wszystko, co na wzorowej płycie koncertowej znaleźć się powinno. Dla fanów korzennego bluesa pozycja obowiązkowa.

7/10

Michał Kass

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *