1. Correct to the Core (11:35)
2. That Inward Eye (Part 1) (2:22)
3. Belief in the Machine (2:02)
4. The Land and The Sea (2:11)
5. The Need to Believe (5:39)
6. Prelude to the Trial (4:32)
7. Binary Breakdown (3:40)
8. That Inward Eye (Part 2) (3:28)
9. Media Gods (Including The Awakening) (4:22)
10. The Trial (9:55)
11. Bonus Track
Rok Wydania: 2020
Wydawca : PPR
https://www.facebook.com/Rick-Miller-243367182533/
Na początku muszę się przyznać do tego , że postać bohatera dzisiejszej
recenzji do tej pory była mi zupełnie obca, a jak się okazało „Belief In
The Machine” to już czternaste wydawnictwo kanadyjskiego
multiinstrumentalisty RICKA MILLERA!
Na swym nowym krążku (poprzednich niestety nie znam) artysta postawił na
sprawdzone schematy a muzyka na nim zawarta to kwintesencja rocka
progresywnego, dźwięki, które trafią do serc fanów Pink Floyd (już bez
Watersa) czy późnego Camel! Miller z wyjątkową lekkością balansuje
pomiędzy tymi zespołami serwując słuchaczowi kilkadziesiąt minut
niezwykle subtelnej muzyki ze wspaniałymi, niemal filmowymi fragmentami.
Hipnotyzujący, soundtrackowy wstęp wprowadza w wydawnictwo, i już
pierwsze jego dźwięki zachęcają do tej muzycznej podróży. Floydowy
klimat jest tu wszechobecny a wokal Millera nieodparcie przywodzi na
myśl Davida Gilmoura. Muzyka niespiesznie sączy się z głośników, a
gitarowe partie i solówki od czasu do czasu przetkane są przepięknie
zaaranżowanymi partiami wiolonczeli czy dźwiękami fletu. Na płycie
królują dość krótkie utwory, a aż pięć z nich to kompozycje
instrumentalne. Aż pięć i w sumie tylko pięć bo każda z nich ma w sobie
tyle czaru i uroku, że można by nim obdarzyć kilka innych wydawnictw.
Rick Miller postawił na klimat, i trafił w dziesiątkę! Ta płyta to jedno
z moich tegorocznych odkryć i choć muzyka zawarta na „Belief In The
Machine” nie ma w sobie za grosz oryginalności to jednak te
kilkadziesiąt minut obcowania z ta muzyką to czysta przyjemność. Ja
zostałem „kupiony”!
9/10
Piotr Michalski


















































