ORANŻADA – 2025 – Salto

1. Początek wszystkiego
2. Ostatnie poprawki galaktycznego krawca
3. Narodziny planety
4. Powolny rozwój, ale nagły rozkwit
5. Idź do chmury (feat.Maciej Cieślak)
6. Nie wszystko oczywiste
7. O.P.S.I.W.M.R.(Odwieczne poszukiwanie sensu istnienia wg malarza Rzempka)

Rok wydania: 2025
Wydawca: Audio Cave


Nowy album ORANŻADY, wg tego co mogliśmy przeczytać w notce promocyjnej, powstał w wyniku szalonej improwizacji i rejestracji na tzw. setkę.

Siedem kompozycji, które się tu znalazły są totalnie odlotowym materiałem, pełnym psychodelicznego klimatu i grzybowych oparów… To wręcz nieprawdopodobne jak odjechana jest ta muzyka – to wizje kosmosu malowane dźwiękiem, muzyka niezwykle obrazowa w swym przekazie.  Czy to basujący oniryczny „Początek wszystkiego” czy pulsujący wokół transowego motywu „Ostatnie poprawki galaktycznego krawca” czy tez wręcz mroczny „Narodziny planety” tu nie ma nudy. Przyznaję to nieco wymagająca muzyka i słucha się jej dość… dziwnie, ale jest w niej jakiś taki niewytłumaczalny magnes. Najlepsze na płycie? Dla mnie to „Nie wszystko oczywiste” oraz „O.P.S.I.W.M.R.”. Pierwszy z tej dwójki otacza klimatycznym mrokiem i momentami jest wręcz… przerażający, drugi to klimat z nutką niepokoju, totalna zabawa dźwiękiem i formą. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze, że w utworze „Idź do chmury” pojawia się męski wokal (Maciej Cieślak) i jest  nieco inny od reszty, alternatywny, nieco bardziej tradycyjny…

Przyznaję, nie do końca jest to moja muzyka, ale takie odkrycia potrafią sprawić wiele przyjemności. Lekkość z jaką instrumentaliści oraz odpowiedzialna za kobiece wokalizy Maja Laura przechadzają się po pięciolinii jest imponująca.

Płyta nie dla każdego, ale warta posłuchania – ten psychodeliczny klimat momentami jest wręcz obezwładniający…

7/10

Piotr Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *