OMNI – 2022 – Opera Omnia

OMNI - Opera Omnia

CD 1
1. Omni Modo
2. Necropolis Part 2
3. Omni Homo Mendax
4. Omnia Mea Mecum Porto
5. Omnia Vincit Aqua
6. Omni – vide infra…
7. …vide supra – Omni
8. Cyjawka
9. Drzewo z Toledo
10. Parabola
11. Necropolis
12. Tschapka
13. Vulgivaga

CD 2
1. Aglaophone
2. Anai
3. Molpe
4. Parthenope
5. Lamia
6. SIY
7. Przybysze z Matplanety
8. Dawca – biorca
9. Gumowe nogi
10. Elektryczny głos
11. W dziesiątkę I
12. W dziesiątkę II

Rok wydania: 2022
Wydawca: GAD Records


Kolejny polski zespół, któremu zabrakło łutu szczęścia, by zrobić karierę na miarę talentu (zawiłą historię formacji przypomina bogata książeczka). Od niedawna, dzięki dwupłytowemu zestawowi przygotowanemu przez GAD Records można poznać jego artystyczny dorobek. A jest co poznawać…  

     Pierwszy dysk wypełnia świetny debiutancki album, wydany nakładem polonijnej (taki fenomen ówczesnego PRL-u) firmy Savitor. Mimo upływu ponad trzech dekad, ta muzyka wciąż brzmi intrygująco. Trio – dowodzone przez Marcelego Latoszka – zafascynowane twórczością mistrzów muzyki elektronicznej nie ograniczyło się jedynie do kopiowania zacnych wzorców z Zachodu, lecz potrafiło dorzucić coś od siebie (na przykład partie wiolonczeli, które kapitalnie dopełniają syntezatorowe pejzaże). Kompozycje z łacińskimi tytułami to nie tylko elektroniczne „plumkanie”, ale pełnokrwiste, utwory opatrzone ciekawymi melodiami z przebojowym potencjałem.

     Na pierwszym kompakcie znajdziemy również utwory z sesji nagraniowej z połowy lat osiemdziesiątych. Miał powstać z tego drugi longplay, ale… splot okoliczności sprawił, że do nagrania pełnowymiarowego krążka nie doszło. Grupa doczekała się jedynie singla (z 1986 roku). Ale największą popularność przyniósł Omni o trzy lata wcześniejszy motyw z czołówki popularnego programu telewizyjnego „Przybysze z Matplanety”. Zarówno singla, jak i pełną wersję (prawdziwy rarytas!) piosenki śpiewanej przez Andrzeja Zauchę znajdziemy na drugim dysku.

     Tam też zmieścił się drugi album Omni „Mermaids” wydany – bagatela – po dwudziestu latach od debiutu. To już nieco inna muzyka, chociaż przymiotniki instrumentalna i elektroniczna są jak najbardziej aktualne. Novum są partie ciężkiej gitary, wprowadzające lekko industrialny klimat.

     Na drugiej płycie możemy również poznać efekty współpracy z wokalistą. Grupa – pod naciskiem wytwórni – jeszcze przed wydanie debiutanckiego albumu szukała odpowiedniego frontmana, chcąc trafić w ten sposób do szerszej publiczności. Trzy nagrania świadczą o stworzenia polskiej odpowiedzi na popularny wówczas nurt new romantic. Niestety, śpiewający z emfazą Marek Stołowski ewidentnie nie czuje stylistyki. Sprawdziłby się na Festiwalu Piosenki Aktorskiej, ale nie w takich utworach. Ot, pozostała ciekawostka z tamtych czasów…

     Szkoda, że nie zachowały się żadne oryginalne wykonania piosenek z tekstami nieodżałowanego Tomasza Beksińskiego, który był fanem i przyjacielem Omni. Wspólne dzieła zostały po latach odkryte dla słuchaczy w projekcie OME i mam nadzieję, że ten okres działalności muzyków tria doczeka się efektownej reedycji.

     A za „Opera Omnia” – chapeau bas!

10/10 (za wartość dokumentalną i nie tylko…)

Robert Dłucik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *