01. My Way
02. Black In Mind
03. Sent By The Devil
04. Apuesto A Ganar
Rok wydania: 2016
Wydawca: Nuclear Blast
http://www.rage-official.com/
Peter Wagner miał już wcześniej na koncie przetrzebienie składu RAGE,
wszyscy fani zdawali sobie więc sprawę, że to jego osoba stanowi o tym
czym jest zespół.
Samo rozdzielenie RAGE oraz Lingua Mortis Orchestra uważałem za dobry
pomysł. Dlatego, że powstały dwa zespoły, grające kompletnie inną
muzykę. Jak się okazało, to był początek większej rewolucji.
Victor Smolski który po półtorej dekady współpracy z Wagnerem pewnie już
czuł się zadomowiony w RAGE, bezceremonialnie (zapewne z powodu różnic
muzycznych) został zwolniony, założył nowy zespół i spełnia się w graniu
bardziej melodyjnym, tymczasem Rage wraca do korzeni i powraca na scenę
jako trio (ponownie).
Trochę do myślenia daje sposób w jaki ostatnio dobiera się muzyków… z
biedniejszych części świata… (taka luźna uwaga). Faktem jest natomiast
że Peter zatrudnił ludzi, z którymi miał do czynienia. Co ciekawe,
którzy w swoich macierzystych kapelach dzierżyli również stanowiska za
mikrofonem.
Jak na wstęp to i tak sporo – więc do rzeczy…
RAGE po rewolucji personalnej ewidentnie próbuje powrócić do czasów
sprzed mariażu z muzyką symfoniczną. Natchnieniem do tego kroku zapewne
było dwudziestolecie wydania albumu „Black in Mind”. Zespół przygotował
set jubileuszowy – szkoda byłoby zatem zmarnować ten potencjał i oto na
nowej EPce oprócz nowego utworu tytułowego „My Way” pojawiają się nowe
wersje dwóch kawałków pochodzących z „Black in Mind”. Niby odegrane bez
zbytnich zmian i wariacji ale produkcyjnie wyprzedające oryginały o
epokę. Soczyście brzmiące i selektywne. Poza tym co tu ukrywać były to
jedne z najlepszych kawałków z płyty. Co ważne zespół w nowym składzie
nie traci pazura, więc to dobry prognostyk.
Pora wrócić do dania głównego. Nowy utwór, który pojawia się tutaj w
dwóch wersjach językowych, powinien przypaść do gustu sympatykom heavy
metalowej działalności RAGE. Jest młocka, jest nośny refren, który
będzie można podśpiewywać na koncertach… solówka, za pomocą której
młodzi adepci gitary będą w stanie podszkolić swój warsztat (a to
ważne), no i jest wykop oraz melodia.
Wersja hiszpańska trochę mnie mierzi, ale na bonus w porządku, tym
bardziej, że tym zabiegiem zespół pokłonił się 1/10-tej świata, gdzie
używa się hiszpańskiego.
EPka „My Way” jest dobrym prognostykiem na dalszą przygodę z zespołem. W
oczekiwaniu na nowy album fani mogą być bardziej spokojni. Jak długo
przetrwa ten skład? Nie postawiłbym „dychy”, ale chyba to nieważne.
Okazuje się że RAGE to Peter Wagner. Tak jak Running Wild to
Rock’n’Rolf, a Gamma Ray to Kai Hansen.
A jeśli kiedyś Wagnerowi wymyśli się powspółpracować z orkiestrą pewnie ma prawa do nazwy LMO…
Piotr Spyra



















































