1. Start
2. 22_47
3. 23_03
4. 23_59
5. 01_07
6. 03_30
7. 06_06
Rok wydania: 2010
http://www.metalwarsztat.com/
Nie będę wnikał w zasadność umieszczenia albumu w sieci. Na pewno jest to zabieg, który sprawi, że w ciężkich dla rocka czasach muzyka artysty trafi do większej ilości osób.
Fakty są takie – mamy do czynienia z naprawdę dobrym albumem instrumentalnym. Do tego nie do końca typowym. Dlatego, że oprócz fajnych motywów solowych, wiele jest tu struktur rytmicznych i riffów, gdzie można by pokusić się o dodanie wokaliz. Widać przy tym, że autor mimo, że znany jest z wydania szkół gitarowych, nie jest zapatrzonym w siebie i swój instrument egocentrykiem.
Oprócz wspomnianych naprawdę przyjemnych ostrych riffów mamy w opozycji przestrzenne melodie, a nawet fragmenty akustyczne. Przy tym całość brzmi selektywnie i czysto.
Płyta wydaje się pewnym konceptem jeśli chodzi o fabułę – co zresztą można wywnioskować ze wstępu na stronie internetowej na której ją umieszczono… I jeśli ukazałaby się na CD – wierzę, że każdy utwór opatrzony byłby osobnym obrazem. Niestety właśnie okładka jest najsłabszym elementem albumu – apeluję do was, drodzy czytelnicy/słuchacze aby was to nie zraziło – i abyście sięgnęli po płytę. Słucha się jej naprawdę przyjemnie. Powiem nawet że bez problemu przebrną przez nią słuchacze do których nie przemawia instrumentalne granie.
22:47 to po prostu porządny gitarowy album, wypełniony fajnymi melodiami i ciekawymi patentami. Jakość utworu jako całości postawiono tu przed jakością pojedynczego motywu. Zatem album jako całość również jest dość spójny.
Polecam – a moje zdanie o płycie zweryfikować możecie z własną opinią tak szybko – jak tylko szybkie macie łącze.
7/10
Piotr Spyra
















































