1. Walk In The Shadows (3:37)
2. I dream In Infra Red (4:17)
3. The Whisper (3:37)
4. Gonna Get Close To You (4:37)
5. The Killing Words (3:56)
6. Surgical Strike (3:19)
7. Neue Regel (4:54)
8. Chemical Youth (we are rebellion) (4:14)
9. London (5:07)
10. Screaming In Digital (3:36)
11. I Will Remember (4:27)
Rok wydania: 1986
Wydawca: EMI
Pewnie w tym temacie opinie będą nieco podzielone, ale moim zdaniem Rage
For Order to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza płyta tej
amerykańskiej formacji. Jest w niej nieco tego szaleństwa i heavy
metalowej zadziorności znanych z poprzedniczki, z drugiej strony zespół
zdecydowanie urozmaicił swoje brzmienie nadając swym kompozycjom
swoistej szlachetności i potęgi. W I Dream In Infra Red pojawiają się
gitary akustyczne, charakterystyczne dla zespołu partie chórków, a
delikatna i niemal romantyczna zwrotka wspaniale współgra z patetycznym
refrenem, w którym nie po raz pierwszy, i nie po raz ostatni Geoff Tate
daje popis swoich nieprzeciętnych możliwości wokalnych. Pojawia się
tak charakterystyczna (zwłaszcza dla kolejnego albumu zespołu –
Operation: Mindcrime) atmosfera niepokoju, trzymająca słuchacza w
napięciu i skupieniu – Gonna Get Close to You czy rewelacyjny The
Killing Words, którego przebojowy i wpadający w ucho refren nie pozwala
przejść obok siebie obojętnie. Surgical Strike to z kolei nieco bardziej
heavy metalowa jazda do przodu. Stosunkowo spokojna zwrotka przechodzi w
niezwykle energiczny i pędzący do przodu (oczywiście jak na standardy
wypracowane przez Queensryche) refren. W podobnym klimacie utrzymane
jest Chemical Youth (We Wre Rebellion), gdzie po raz kolejny występuje
nieco senna zwrotka i dość dynamiczny gitarowy refren. Rage For Order to
jeden z tych albumów, które przez cały czas swego trwania wciągają jak
bagno, a pod koniec nie odnosi się wrażenia, że słucha się wypełniaczy.
Czyż można nazwać wypełniaczem pełne emocjonalnego śpiewu podniosłe
London, motoryczne i nieco zakręcone Screaming In Digital czy
przepiękną, akustyczną balladę I Will Remember, która w moim prywatnym
rankingu jest jedną z najlepszych rockowo-metalowych ballad jakie było
mi dane słyszeć?
Rage For Order to kwintesencja tego co w Queensryche było (niestety)
swego czasu najlepsze. Świetne, wpadające w ucho melodie, rewelacyjne
solówki, umiejętnie wplecione partie instrumentów klawiszowych no i
niesamowity wokal Geoffa Tate’a. Ta płyta była początkiem triumfalnego
marszu zespołu. Dwa kolejne albumy ugruntowały pozycję Queensryche, jako
grupy nietuzinkowej i w swoim gatunku wybitnej. Niestety co było potem
wszyscy wiemy i pozostaje nam tylko cieszyć się, że w dyskografii tej
formacji są takie albumy jak właśnie Rage For Order, do których zawsze
wraca się z przyjemnością.
9,8/10
Piotr Michlaski
























































